<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668</id><updated>2012-02-24T15:26:00.019+01:00</updated><category term='impresje wnętrzne'/><category term='filozofie'/><category term='wiersz'/><category term='rozrywka'/><category term='duchowe'/><category term='społeczne'/><category term='antypoezja'/><title type='text'>christarche</title><subtitle type='html'>blog tworzony metodą indukcyjną, tematyka poruszana używając etykiet: filozofia w wydaniu Sokratejskim, antypoezja, kwestie duchowe, krytyka społeczna i co tam jeszcze ze mnie wyskoczy; zapraszam wszystkich poszukiwaczy własnej osobowości</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>103</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-5747240003360846793</id><published>2012-02-23T12:22:00.001+01:00</published><updated>2012-02-24T15:04:50.667+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='impresje wnętrzne'/><title type='text'>cała nieprawda</title><content type='html'>W pełni rzeczywisty byłem tylko w momentach, kiedy ją kochałem. Ogrom bólu miażdżył i przywracał sens życiu. Psychika i całe ciało napinały się, tak że widziałem i czułem wyraźnie. Nie śniłem, wciąż znudzony, czekający.&lt;br /&gt;Nic dziś nie ma wartości. Nie przyjmuję chwili, która przemija.(...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uczucia, których nigdy nie zrozumiem. To one władają moim życiem. Nie wiem kim jestem i gdzie podążam. Odrzucony przez samego siebie, nieważny. Nieistotny każdy dzień w próżni!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłość nie ma znaczenia. Miłość nie ma sensu. Miłość zabija.&lt;br /&gt;Przegrałem ją, zanim się jeszcze cokolwiek zaczęło.&lt;br /&gt;Skazany na cierpienie, ciszę, bezwład i brak kształtu. Przeklinam Boga, który mnie zrodził, w ten świat wrzucił.&lt;br /&gt;Kiedy to się stało? Kiedy zrozumiałem, że jestem. Kształt, powłoka, mnie, okoliczności. Zachowania, które mi się dzieją. Słowa, które nie są moje. Dążenia, na oślep.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozumiem was wszyscy, którzy mnie opuściliście. Nienawidzę was i waszego życia. Całe one jest małe i zakłamane. Ale w środku, głębi, nikt nie przykryje waszej nagości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zachowałem siebie, by dać siebie. Komu?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żadnej płaszczyzny, porozumienia. Po co męczymy siebie wzajemnie? Kłam, kłam, przyjdź królu kłamstwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Karmisz głupią nadzieją, przedłużasz męczarnie. Nie zniosę, nie chcę nadawać sobie sensu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wykrzesać. Gonić i chybić po raz kolejny. Jakie to ma znaczenie? Nieistotne. Tak jak Ty i ja. Tak jak nasze uczucia, tak jak nasz świat. Którego nie ma i nie będzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po co męczyć się i udawać. Że nie jest źle, że to nas zadowala. Mnie nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jestem taki jak wy. Brzydzę się wami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A Ty brzydzisz się tym, kim nie jestem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-5747240003360846793?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/5747240003360846793/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2012/02/caa-nieprawda.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5747240003360846793'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5747240003360846793'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2012/02/caa-nieprawda.html' title='cała nieprawda'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-4450774603025672848</id><published>2011-12-04T23:22:00.000+01:00</published><updated>2011-12-16T09:05:27.946+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='antypoezja'/><title type='text'>zima na zielonej pustyni</title><content type='html'>niezawodnie - więc powinienem&lt;br /&gt;się spodziewać -&amp;nbsp;powiało chłodem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pustka&lt;br /&gt;nieobecności niczyjej&lt;br /&gt;zmroziła mnie do&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;głębnie&lt;br /&gt;nie widzę&lt;br /&gt;ŻADNYCH&lt;br /&gt;zielonych liści&lt;br /&gt;Spadły!&lt;br /&gt;Zgniły!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;koło zmian&lt;br /&gt;Bezwzględnie&lt;br /&gt;toczy się Miażdżąc&lt;br /&gt;PRZEbłyski światła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;mam jeszcze moje&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pustynne miraże&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;fantasmagorie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;OAZY&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-4450774603025672848?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/4450774603025672848/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2011/12/zima-na-zielonej-pustyni.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/4450774603025672848'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/4450774603025672848'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2011/12/zima-na-zielonej-pustyni.html' title='zima na zielonej pustyni'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-2301836751661826331</id><published>2011-12-04T16:29:00.001+01:00</published><updated>2011-12-04T17:01:48.217+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><title type='text'>tak dla życia, nie dla dogmatów!</title><content type='html'>"Byłoby jednostronnym przepisywać mowie powstawanie mitów, widzieć w niejjedyny lub najgłębszy czynnik mitotwórczy. &lt;strong&gt;Mitologizm&lt;/strong&gt; sięga głębiej korzeniamiw psychikę ludzką, w sam rdzeń współżycia ludzkiego.&lt;br /&gt;Mowa nie tyle mity stwarza, ile raczej je ustala, przechowuje; jest ona czynnikiemkonserwatywnym, przekształca ona w trwałą, niezależną od ludzi rzeczywistośćwłasne ich przeżycia; ona czyni z mitu, formy twórczości, czynnego współżycia- dogmat teologii.&lt;br /&gt;Teologią zaś nazywam pewien specjalny stan duszy ludzkiej,teologiem nazywam człowieka, który usiłuje wydobyć "prawdę" przezsystematyzowanie i analizowanie hipostaz zamarłego ludzkiego życia itworzenia.&lt;br /&gt;Teologia obywa się doskonale bez pojęcia bóstwa. Teologami parexcellence są dzisiejsi naturaliści, materialiści, ewolucjoniści. Komustwardniałe, za hipostazowane wytwory współżycia ludzkiego przesłaniająwspółczesne, aktualne, oczywiste współżycie, kto szuka "prawdy", "poznania" wskamieniałościach życia minionego, w dziedzinie gotowego już bytu, ten jestteologiem, chociażby ze zwalczania dogmatów oficjalnej religii uczynił swojepowołanie."&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Stanisław Brzozowski&lt;/strong&gt; &lt;i&gt;"Legenda Młodej Polski"&lt;/i&gt; s. 69&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie to jest ten problem z pojęciami, które tworzymy, aby nie dać się im usidlić. Pamiętać, że to my je tworzymy, żeby przekazać prawdy, które są poza nimi. Nie dajmy się im usidlić! nie dostosowujmy siebie do pojęć, które są tylko formą stworzoną przez ludzi!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym sensie pojęcie jest kamieniem węgielnym wszelkiej ideologii/dogmatu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W najgorszych przypadkach, które niestety miały i ciągle mają miejsce, pojęcie zajmuje miejsce rzeczywistości. Zaczynamy poruszać się w obrębie sztucznie wytworzonej ideologii interpretując ją jako obiektywną rzeczywistość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dochodzi wtedy do sytuacji, w której parafrazując &lt;strong&gt;Hegla&lt;/strong&gt;: jeśli fakty nie zgadzają się z moją ideologią, tym gorzej dla faktów!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-2301836751661826331?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/2301836751661826331/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2011/12/tak-dla-zycia-nie-dla-dogmatow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/2301836751661826331'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/2301836751661826331'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2011/12/tak-dla-zycia-nie-dla-dogmatow.html' title='tak dla życia, nie dla dogmatów!'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-222304027909655326</id><published>2011-11-30T21:38:00.001+01:00</published><updated>2011-12-01T11:43:03.999+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><title type='text'>rzecz o literaturze nie-opisowej</title><content type='html'>"Estetyka Becketta w &lt;i&gt;Prouście &lt;/i&gt;kieruje się przeciw wszelkiej literaturze opisowej, przeciw każdemu wariantowi literatury realistycznej i naturalistycznej. Rozumieć &lt;i&gt;Szczęśliwe dni &lt;/i&gt;np. jako demaskowanie stosunków małżeńskich, które się zbanalizowały, oznaczałoby właśnie wpaść w pułapkę "kopii", którą &lt;strong&gt;Beckett&lt;/strong&gt; wykluczał od początku. Chodzi przecież o emfatyczny, choćby też enigmatycznie zmieniony "moment"."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Karl Heinz Bohrer "Absolutna teraźniejszość")&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Że niby o co chodzi? he he ano właśnie. Właściwie łatwiej jest powiedzieć o co nie chodzi. Takoż też uczyniłem umieszczając na wstępie właśnie ten fragment wywodu pt. &lt;i&gt;czas i imaginacja.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Czymże więc jest ów moment? Jest nie-opisem. nie-kopią. Rzeczywistości. Ale jej ukazaniem przez połamanie opisu. Jaka jest jego natura. Jak objawia się naszemu umysłowi Rzeczywistość. Jako byt w czasie. lub bycie w czasie, jeśli ktoś ceni &lt;strong&gt;Heideggera&lt;/strong&gt;. Znaczy się mówiąc po ludzku, mamy jakieś materialne obiekty, które podlegają różnego rodzaju zmianom wraz z upływem czasu.&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Dobrze, tylko czy to jest cała Rzeczywistość, czy tylko jej fragment uchwycony przez nasz ograniczony umysł? w ramach edukacji mniej wykształconych czytelników dodam, że pytanie te wprowadził do humanistyki &lt;strong&gt;I. Kant&lt;/strong&gt;, który dokonał tzw. "przewrotu kopernikańskiego" w teorii poznania. Od tego przewrotu żaden filozof nie wierzy już, że Rzeczywistość cała nam się objawia w naszych zmysłowych bądź co bądź wrażeniach i kategoriach umysłu, w które je ujmujemy. koniec wtrętu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobra, mamy więc odpowiedzieć na nasze pytanie. Nie, &lt;strong&gt;byt w czasie&lt;/strong&gt; nie jest całą Rzeczywistością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moment jest więc próbą uchwycenia cząstek Rzeczywistości poza bytem w czasie. Stąd ucieczka od opisu, dokonywana przez jego łamanie, czyli właściwie częściowe użycie. Jest on jednak, czy też jego części, tylko punktem wyjścia, odskocznia dla czegoś, co jest poza nim, co go transcenduje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego ktoś, kto sztukę modernistyczną atakuje z pozycji "opisowych" zupełnie nie rozumie jej założeń i celu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-222304027909655326?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/222304027909655326/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2011/11/rzecz-o-literaturze-nie-opisowej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/222304027909655326'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/222304027909655326'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2011/11/rzecz-o-literaturze-nie-opisowej.html' title='rzecz o literaturze nie-opisowej'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-5818303094749216039</id><published>2011-11-22T11:50:00.001+01:00</published><updated>2011-11-30T22:50:58.108+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duchowe'/><title type='text'>postchrześcijanizm</title><content type='html'>Słucham sobie ostatnio muzyki z młodzieńczych lat, black metalowej, antychrześcijańskiej, okultystycznej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zacząłem się zastanawiać, porządkować w mojej głowie ostatnie przemyślenia na temat chrześcijaństwa. Konserwatyści mówią - to fundament naszej kultury. Z pewnością. Pytanie tylko czy właściwy. A może to jednak nie fundament, ale nawóz, czyli gówno, na którym nasza kultura wyrosła? Właściwie to nowoczesność, humanizm, cywilizacja przemysłowa ze swoim racjonalizmem, szukaniem dróg do pokoju i upodmiotowiania jednostki - wszystko to wyrosło w opozycji do świata chrześcijańskiego i szczytu jego potęgi, jakim było średniowiecze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niezaprzeczenie jeśli przyjrzeć się wszystkim radykalnym ruchom chrześcijańskim, a nawet samemu Kościołowi Katolickiemu, to oni chcą powrotu do średniowiecza i odrzucają świat nowoczesny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powoduje to niezłe zamieszanie w nas samych, rozdarcie współczesnego człowieka. Podoba nam się w naturalny sposób wiele osiągnięć świata nowoczesnego, dążymy do jego celów, a jednocześnie wielu z nas wyznaje światopogląd jemu przeciwny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze jeden bardzo ważny problem. Co z ludźmi na zewnątrz naszej cywilizacji? Dzisiaj stykamy się z nimi niemal na co dzień. Czy oni wszyscy bez wyjątku skazani są na potępienie, bo nie poznali naszego Boga? To głupie, tak myśleć i nawet Kościół Katolicki znalazł na ten problem w swoim stylu pokrętną odpowiedź. Oczywiście siebie umieszczając w centrum wszelkiej możliwej Prawdy, jakże by inaczej, ehhh szkoda energii na dyskusje z nimi - w końcu oni sami dyskusji nie dopuszczają, mają objawienie z góry i tyle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nie chcę się rozdrabniać, choć korci, korci, żeby tym zarozumialcom dokopać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do meritum, zastanawiam się nad tym fundamentem jakim jest chrześcijaństwo, jak ja go postrzegam, co nim jest. Pojęcie BÓG i wszystko co z nim związane. Spójrzmy teraz na owoce, jakie jest społeczeństwo/kultura wyrosła na tym fundamencie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze, co się rzuca w oczy to powszechne zakłamanie. Ludzie generalnie zdają się nawet nie mieć świadomości jak bardzo rozmija się to jak siebie samych postrzegają i jaki obraz siebie przedstawiają innym, &amp;nbsp;z tym co rzeczywiście robią, czynią, jak się zachowują i traktują nawzajem.&lt;br /&gt;Czyż nie takiego rozziewu pomiędzy deklaracją, a praktyką nauczyło nas zdoktrynizowane i zdogmatyzowane chrześcijaństwo, które potrafiło zatrudnić filozofów, by tworzyli systemy usprawiedliwiające ich na co dzień zbrodnicze i bezwzględne czyny? Czyż to co nam pozostawili, czyli potężne świątynie na swoją własną chwałę zbudowane krwią prostych ludzi żyjących w nędzy, nie są świadectwem tej systemowej hipokryzji? Tacy też jesteśmy my na codzień i nie widzimy w tym nic złego. W końcu przez 2 tys lat uczyliśmy się rozdzielać nasze życiowe doktryny od czynów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga charakterystyczna rzecz, o której chciałem wspomnieć, to powszechnie panujący autorytaryzm. Ujawnia się on w prawie każdej współczesnej instytucji, która jest przecież tylko sformalizowaną relacją międzyludzką. I to mimo, że żyjemy deklaratywnie w demokratycznym społeczeństwie. No, ale właśnie, deklaratywnie, bo w rzeczywistości wcale nam nie przeszkadza, a wręcz uważamy, że jedynym słusznym rozwiązaniem jest kontakt z innymi ludźmi, w którym przeważa dominacja, przemoc, uprzedmiotowienie. Tym właśnie jest autorytaryzm. Spotkamy go w szkole, w urzędzie, w pracy, w polityce.&lt;br /&gt;Ale czemu się dziwić, skoro ciągle wyznajemy i czcimy światopogląd, w którym światem opiekuje się byt najwyższy o oczywistej męsko-ojcowskiej proweniencji, do niego się modlimy o łaskę? jego czcimy?&lt;br /&gt;Zastanówcie się przez chwilę nad tymi pojęciami. Łaskawy władca, którego czcić należy. Taki jest nasz Bóg? Najwyższe dobro? Odpowiedź na to pytanie, o wyobrażenie Boga, jest wbrew pozorom bardzo ważna również dla naszego codziennego życia. To jak sobie go wyobrażamy, określa też jak rozumiemy najwyższe dobro, a mówiąc konkretnie co jest naszym celem w relacjach ze sobą, jaki mamy najdoskonalszy wzorzec. Czy jest nim ciągle patriarchalny monarcha? Surowy, ale sprawiedliwy? Obrażony na nas za rzekome nieposłuszeństwo, i z własnej łaski nas zbawiający od nas samych, naszej skażonej natury?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przemyślcie to, przemyślcie w co wierzycie i jaki świat potem na tej waszej wierze budujecie. Być może można inaczej. Być może "chrześcijańskie wartości" nie są jedyny możliwymi do pomyślenia, być może już dawno nie są, albo nawet nigdy nie były?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-5818303094749216039?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/5818303094749216039/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2011/11/antychrzescijanizm.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5818303094749216039'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5818303094749216039'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2011/11/antychrzescijanizm.html' title='postchrześcijanizm'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-3952431599081654959</id><published>2011-10-11T13:24:00.001+02:00</published><updated>2011-11-30T22:51:05.454+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>[Świat był w twarzy ukochanej]</title><content type='html'>Świat był w twarzy ukochanej -&lt;br /&gt;ale nagle wylał się, wypłynął:&lt;br /&gt;świat jest z zewnątrz, świat nie do objęcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czemu nie piłem, gdym podniósł do ust,&lt;br /&gt;czemu nie piłem z pełnej lubej twarzy&lt;br /&gt;świata, co bliski był, pachnący moim ustom?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ach, piłem. Piłem nie do wyczerpania.&lt;br /&gt;Lecz i mnie przepełnił nadmiar świata,&lt;br /&gt;i gdy piłem, sam przebrałem miarę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rainer Maria Rilke&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-3952431599081654959?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/3952431599081654959/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2011/10/swiat-by-w-twarzy-ukochanej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/3952431599081654959'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/3952431599081654959'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2011/10/swiat-by-w-twarzy-ukochanej.html' title='[Świat był w twarzy ukochanej]'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-8593950621230224847</id><published>2011-09-14T19:04:00.000+02:00</published><updated>2011-11-30T22:51:14.591+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>***</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;Śmierci!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Patrzysz tak na mnie dobrymi oczyma,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;nie upiór straszny, nie kościana mara,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;lecz jakaś wierna towarzyszka stara...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Patrzysz tak na mnie dobrymi oczyma.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Z mojego życia cóż oto wyniosłem?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;To, że mam - ciebie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Gnany przez czucie i przez wyobraźnię&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;pragnąłem Życie budować, szalony,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;a byłem tylko dla ciebie stworzony...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;To było mego bytu przeznaczenie...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;szedłem: sam jeden; przeminę: jak cienie...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ty na mnie patrzysz dobrymi oczyma,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ty wiesz, że ducha byt cielesny trzyma,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;że duch jest ciału obcy w każdym włóknie,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;w olbrzymim Ruchu uroniony atom,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;stracona cząstka olbrzymich Żywiołów,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;obca zarówno atomom, jak światom...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kazimierz Przerwa-Tetmajer &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-8593950621230224847?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/8593950621230224847/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2011/09/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8593950621230224847'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8593950621230224847'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2011/09/blog-post.html' title='***'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-5107979346977337330</id><published>2011-09-08T20:07:00.000+02:00</published><updated>2011-09-08T20:07:26.263+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='impresje wnętrzne'/><title type='text'>bańka pusta</title><content type='html'>Czy jeszcze jestem żywy? Ile życia tli się we mnie. Nie chce mi się do was mówić. Co mi się chce, a co nie chce, co to jest takiego - to co? Czy to ja, czy okoliczności, które mnie stwarzają, cholera wie. Widocznie czas jeszcze nie nadszedł, sytuacja nie dojrzała. Wracam do mojej pustej bańki. Cześć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-5107979346977337330?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/5107979346977337330/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2011/09/banka-pusta.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5107979346977337330'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5107979346977337330'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2011/09/banka-pusta.html' title='bańka pusta'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-1716712684583463077</id><published>2011-08-12T11:37:00.000+02:00</published><updated>2011-08-12T11:37:13.355+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><title type='text'>kłamstwo Współczucia</title><content type='html'>Który strach jest bardziej przerażający? Ten przed unicestwieniem mojej jedynej i wyjątkowej osobowej świadomości siebie poprzez śmierć, czy może ten przed cierpieniem w swej intensywności i długotrwałości ponad siły?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby moje współczucie dla Drugiego było szczere, nie mógłbym żyć choćby sekundy dłużej. Wyobraźcie sobie tę masę indywidualnych cierpień, tych tuż za ścianą i na drugim kontynencie. Nie da się tego objąć wyobraźnią, ani inną ludzką poznawczą władzą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kim więc jestem będąc nieczułym na los Drugiego? Egoistycznym zwierzem walczącym o własne przetrwanie. Hipokrytą oszukującym wciąż siebie za pomocą różnorakich moralnych Wartości czy też duchowych Idei. Oooo miłości czymże jesteś wobec nieprzerwanego okrucieństwa bycia bytu w tym materialnym świecie. Bóg? Gdzie jest Bóg? Na krzyżu. Sam daje nam przykład czym jest to życie. Męczarnia. Tortura.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niemcy wątpili czy po Auschwitz możliwa jest jeszcze poezja. Jednak czy Auschwitz było rzeczywiście szczególnym wyjątkiem w dziejach ludzkości? W swojej formie być może zawierało kilka innowacyjnych rozwiązań, jak na tamte czasy, ale kto policzy ile mln. ludzi zmarło śmiercią głodową przez kolejne pół wieku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego ma rację Nietzsche demaskując obłudę chrześcijańskiej moralności opartej o litość i współczucie. Nikt w ten sposób nie żyje. Jeśli już żyje, to uśmierca innych. Takie jest prawo natury, prawo materii, która musi mieć przestrzeń, żeby zaistnieć. Oraz siłę by wyprzeć z tej przestrzeni innych. Reszta to puder do noska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto ma siłę, by się z tą Prawdą zmierzyć. A może potrzebujemy jednak kłamstwa, by żyć. Na końcu drogi do Prawdy - Kłamstwo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-1716712684583463077?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/1716712684583463077/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2011/08/kamstwo-wspoczucia.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/1716712684583463077'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/1716712684583463077'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2011/08/kamstwo-wspoczucia.html' title='kłamstwo Współczucia'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-6120717584712439044</id><published>2011-06-09T16:22:00.000+02:00</published><updated>2011-06-09T16:22:00.526+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><title type='text'>panowanie myślicieli</title><content type='html'>"Każdorazowo jedyna myśl myśliciela jest [...] czymś, wokół czego nieprzewidywalnie i niepostrzeżenie, w najcichszej ciszy obraca się wszelki byt. Myśliciele zgłębiają to, czego nie da się obrazowo unaocznić, czego nie można historycznie opowiedzieć ani technicznie obliczyć - co jednak panuje, chociaż nie potrzebuje władzy" [Albowiem myśl] "nie potrzebuje być uznaną ani oddziaływać, żeby ustanowić swoje panowanie"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fr. Nietzsche&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-6120717584712439044?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/6120717584712439044/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2011/06/panowanie-myslicieli.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/6120717584712439044'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/6120717584712439044'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2011/06/panowanie-myslicieli.html' title='panowanie myślicieli'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-3352298389474715886</id><published>2011-05-22T23:24:00.001+02:00</published><updated>2011-05-22T23:27:20.451+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='impresje wnętrzne'/><title type='text'>rodzenie rzeczywistości</title><content type='html'>"Trzeba przypomnieć, że twórczość to nie jest kaprys, to nie jest bezwzględna nieokreśloność, lecz przeciwnie, wrastanie rzeczy nowych w stworzone już poprzednio, tworzenie to nie podleganie snom - lecz &lt;b&gt;rodzenie rzeczywistości&lt;/b&gt;: rodzenie w najbardziej dosłownym znaczeniu: tworzenie to rozszerzanie biologicznej naszej istoty.(...) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Poczucie odpowiedzialności za rzeczy nowe, które przez nas mogą być dokonane - twórczość słowem w najściślejszym znaczeniu tego wyrazu - jest istotą życia.&amp;nbsp; Życie jest &lt;b&gt;procesem twórczym&lt;/b&gt;, usiłującym ostać się wobec innych procesów, niezależnych od niego lub wrogich."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stanisław Brzozowski "Legenda młodej polski" s. 62&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Twórczość. Rodzenie rzeczywistości. Zbiera się ona w nas i potęguję, by wypłynąć w końcu jak lawa z wulkanu, wytrysnąć, WYBUCHNĄĆ!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-opipkOOJNCY/Tdl_iCIqS2I/AAAAAAAAAJ8/c-mpu7n9z_M/s1600/wulkan.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-opipkOOJNCY/Tdl_iCIqS2I/AAAAAAAAAJ8/c-mpu7n9z_M/s1600/wulkan.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Erupcja twórcy tworzy nowe warstwy ludzkiego świata.&lt;br /&gt;Żywe, kłębiące się i niebezpiecznie gorące. Palą one stare, by w końcu zmieszać się z nim i zastygnąć.&lt;br /&gt;Po chwili same stają się twardą powłoką, formą.&lt;br /&gt;Póki nie stopi je kolejny stwarzającej ekspresji akt.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-3352298389474715886?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/3352298389474715886/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2011/05/rodzenie-rzeczywistosci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/3352298389474715886'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/3352298389474715886'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2011/05/rodzenie-rzeczywistosci.html' title='rodzenie rzeczywistości'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-opipkOOJNCY/Tdl_iCIqS2I/AAAAAAAAAJ8/c-mpu7n9z_M/s72-c/wulkan.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-1760749542567950874</id><published>2011-04-29T23:29:00.000+02:00</published><updated>2011-11-30T22:54:50.012+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><title type='text'>Stanisław Brzozowski</title><content type='html'>"Pierwszym punktem wyjścia była ta obłudna nicość, która nadaje sobie miano zachowawczo-narodowego światopoglądu u nas. Żyć bez troski w ciele olbrzymiego, kulturalnego organizmu nowoczesnego świata, starać się jak najmniej ustąpić ze swoich nałogów, nawyknień, nie zadać sobie ani jednego głęboko pomyślanego zagadnienia, życie swe użyć na dopełznięcie do takiej lub innej kariery, na jej podstawie założyć ognisko domowe i trwanie tego całego upokarzającego, zabójczego stanu rzeczy – nazywać Polskę, ładem społecznym – oto był punkt wyjścia. – Życie nie związane z żadną odpowiedzialnością, samoistną gałęzią odpowiedzialności, przemysł rozpatrywany jedynie jako źródło pensji, polityka, jako środek kariery, nauka jako przywilej uwalniający od wysiłku i dający dostęp do mniej lub więcej chlebodajnych zawodów, a więc brak jakiegokolwiek szczerego stosunku do wielkich prac ludzkości, mętne poczucie, że &lt;strong&gt; zapał &lt;/strong&gt; bywa szkodliwy, przeświadczenie, że żaden Darwin ani Marks, Helmholtz, albo Spencer bezpośrednio tej atmosferze domowej i publicznej lichoty nie zaszkodzi ani nie pomoże, że w każdej kombinacji wypadków zawsze jakaś tam pensja, jakiś tam dochód pozostanie, że wobec tego trwa w dalszym ciągu nieprzedawnione prawo &lt;i&gt; liberum veto &lt;/i&gt; wobec nauki i &lt;strong&gt; myśli &lt;/strong&gt;: wszystko to składało się na atmosferę jedyną w swoim rodzaju. (...)"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I trwa po stu latach nadal.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-1760749542567950874?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/1760749542567950874/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2011/04/stanisaw-brzozowski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/1760749542567950874'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/1760749542567950874'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2011/04/stanisaw-brzozowski.html' title='Stanisław Brzozowski'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-8526212116813679127</id><published>2011-04-05T20:20:00.001+02:00</published><updated>2011-04-05T20:22:37.455+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='impresje wnętrzne'/><title type='text'>pisanka</title><content type='html'>Czy mam coś do przekazania? Komu? Kłębowisko myśli wieje pustką. Tkwi we mnie przekonanie, że nie warto. Że to, co myślę, obojętnie mądre czy głupie, ładne czy brzydkie, świeże czy schematyczne i tak nikogo nie obchodzi. Wyrażać się. Ciągle tkwię na tym pierwszym stopniu, wiercę się i nie wiem co dalej. Ahhh tyle jest sposobów, aby wejść w półdupki publice, ale nigdy ich nawet nie rozważałem. Raczej chodziłem z latarką po zakamarkach mojej duszy, ciesząc się tym co tam znajduję. Bo jest gdzieś tam na dnie ukryte życie. &lt;strong&gt; ŻYCIE &lt;/strong&gt;. Tylko czy naprawdę warto żyć? Albo czy warto żyć naprawdę? Może to samotność, którą sam wybrałem w poszukiwaniu prawdziwych relacji z ludźmi prowadzi mnie do tego stanu zwątpienia. Och kim ja jestem?! Chciałbym to wiedzieć. I czego chcę dzisiaj, jutro, teraz. Czyżby ten blog miał się za sprawą tego wpisu stać takim już typowym pamiętnikiem, moich myśli sputnikiem. Ha! wystrzelę je w kosmos sieci, ciekawe co mi powie o mnie. Jakie informacje zwrotne prześle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wycofuję się w codzienność. Ciągle. Tylko po co brnąć, w jakim celu? Nadać sens, och nadać sens narracji własnego życia. Może właśnie tego chce, tego potrzebuję. Mam cię! Kim jesteś w mojej głowie obserwatorze? Ujawnij się! Patrzysz sobie na wszystko z boku i nic nie mówisz. Jednak Twoja obecność jest wręcz namacalna. Powiedz więc w końcu czego chcesz lub zniknij! Komentować, pouczać, bawić, wzruszać? ahhh dotrzeć do jądra zjawisk tego świata. Ale czemu pęczniejesz wciąż, mimo swej pozornej przezroczystej nieobecności. Pęknij w końcu jak bańka mydlana zniknij lub rzygnij formą nową lub nie, ale własną, określoną. Wciąż tylko kręcisz nosem. Historyjki nudzą swym brakiem treści, naukowy bełkot tworzy naukową rzeczywistość obok tej, która jest już, do której chcę się dostać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co zrobić więc z tymi słowami, które mam? Mielę, mielę je w ustach. Dziwny mają smak. Stworzyć na nowo coś. Żywego. Aktualnego. &lt;strong&gt;TERAZ&lt;/strong&gt;. Z bólu, och tak, powinno zaboleć... .&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-8526212116813679127?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/8526212116813679127/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2011/04/pisanka.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8526212116813679127'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8526212116813679127'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2011/04/pisanka.html' title='pisanka'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-2329519487740506017</id><published>2011-03-23T19:16:00.000+01:00</published><updated>2011-03-23T19:16:26.984+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Charles Bukowski</title><content type='html'>NIKT TYLKO TY&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nikt nie może cię uratować, tylko&lt;br /&gt;ty sam.&lt;br /&gt;raz po raz będziesz lądował&lt;br /&gt;w prawie niemożliwych&lt;br /&gt;sytuacjach.&lt;br /&gt;tamci raz po raz będą próbowali&lt;br /&gt;podstępem, ukradkiem i&lt;br /&gt;siłą&lt;br /&gt;zmusić cię, żebyś uległ, dał za wygraną i (lub) po cichu umarł&lt;br /&gt;w sobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nikt nie może cię uratować, tylko&lt;br /&gt;ty sam&lt;br /&gt;i niewiele trzeba, żeby ci się to nie udało,&lt;br /&gt;całkiem niewiele&lt;br /&gt;ale śpiesz się, śpiesz się, śpiesz.&lt;br /&gt;po prostu ich obserwuj.&lt;br /&gt;słuchaj co mówią.&lt;br /&gt;tym właśnie chcesz być?&lt;br /&gt;istotą bez umysłu i serca?&lt;br /&gt;chcesz jeszcze przed śmiercią&lt;br /&gt;zaznać śmierci?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nikt nie może cię uratować, tylko&lt;br /&gt;ty sam&lt;br /&gt;a wart jesteś uratowania.&lt;br /&gt;niełatwo będzie zwyciężyć w twojej wojnie&lt;br /&gt;ale jeśli w ogóle coś warto wygrać&lt;br /&gt;to właśnie ją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pomyśl o tym.&lt;br /&gt;pomyśl, jak siebie uratować.&lt;br /&gt;siebie z ducha.&lt;br /&gt;siebie z brzucha.&lt;br /&gt;śpiewającego, magicznego&lt;br /&gt;pięknego siebie.&lt;br /&gt;uratuj go.&lt;br /&gt;nie wstępuj do klubu martwych duchem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pielęgnuj siebie&lt;br /&gt;z humorem i gracją&lt;br /&gt;a w końcu&lt;br /&gt;jeżeli zajdzie potrzeba&lt;br /&gt;rzuć własne życie na szalę&lt;br /&gt;i mniejsza o to, jakie masz szanse, mniejsza o&lt;br /&gt;cenę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tylko ty sam możesz się&lt;br /&gt;uratować&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zrób to! zrób!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a wtedy dokładnie zrozumiesz, o czym&lt;br /&gt;mówię.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-2329519487740506017?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/2329519487740506017/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2011/03/charles-bukowski.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/2329519487740506017'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/2329519487740506017'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2011/03/charles-bukowski.html' title='Charles Bukowski'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-6355070301455626729</id><published>2010-12-17T11:59:00.001+01:00</published><updated>2010-12-17T11:59:58.095+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczne'/><title type='text'>Prezes wie wszystko</title><content type='html'>"(...)Jak można sądzić, istnieje jakiś scenariusz bardzo precyzyjnie przygotowany, według którego systematycznie dokonuje się dziś niszczenia kultury zakorzenionej w chrześcijaństwie. Chodzi o to, by całkowicie tę kulturę przeformułować, zmienić hierarchię wartości, a w to miejsce wprowadzić antykulturę, antysztukę, antyteatr, antyliteraturę, itp."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;z listu senatorów PiS w sprawie już nie ważne jakiej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;o Zgrozo! Zostaliśmy rozszyfrowani!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-6355070301455626729?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/6355070301455626729/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/12/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/6355070301455626729'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/6355070301455626729'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/12/blog-post.html' title='Prezes wie wszystko'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-7013045529973777810</id><published>2010-12-04T13:06:00.000+01:00</published><updated>2010-12-04T13:06:46.979+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='impresje wnętrzne'/><title type='text'>rodzący Stworzyciel</title><content type='html'>chaos rozpiera Stworzyciela z wnętrza, rozrywa, rozczłonkowuje. Och zdrowie! Och stabilności! dobroci... - czymże w tej chwili jesteście? majakami, snami dziecięcia, które żar życia wściekłości w mokrą plamę topi. pękają Łańcuchy, które na co dzień przytwierdzają go do bliźniego osądu. jest teraz zupełnie sam, zupełnie... wolny. witaj Nowe! nieodgadnione, nieposklecane, któreś zawsze było, bo z wieczności wyrwał cię on, z nieporuszonej niezmienności, byś w formie narodzone - przemawiało.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-7013045529973777810?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/7013045529973777810/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/12/rodzacy-stworzyciel.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/7013045529973777810'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/7013045529973777810'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/12/rodzacy-stworzyciel.html' title='rodzący Stworzyciel'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-842446461733040443</id><published>2010-12-04T11:40:00.000+01:00</published><updated>2010-12-04T11:40:32.471+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Wesoły Zmarły</title><content type='html'>W tłustej, pełnej ślimaków głębi czarnoziemu&lt;br /&gt;    Sam dla siebie wykopię rów obszerny w miarę,&lt;br /&gt;    Jak rekin w morzu drzemie, zasnę w zapomnieniu&lt;br /&gt;    Wyciągnąwszy swobodnie swoje kości stare.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Kpię sobie z testamentów, gardzę grobowcami;&lt;br /&gt;    Miast pokornie świat błagać o jedną łzę małą,&lt;br /&gt;    Żywy - wolałby, raczej zmówić się z krukami,&lt;br /&gt;    By zleciały się szarpać me plugawe ciało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Czerwie! Bez ócz i uszu czarne przyjacioły,&lt;br /&gt;    Zbliża się do was zmarły wolny i wesoły!&lt;br /&gt;    Wam zaś, synowie śmietnisk, myśliciele marni,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Niechaj zniknięcie moje sumień nie poruszy;&lt;br /&gt;    Powiedzcie mi, czy jeszcze są jakie męczarnie&lt;br /&gt;    Dla martwego wśród martwych zezwłoku bez duszy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Charles Baudelaire "Kwiaty zła"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-842446461733040443?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/842446461733040443/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/12/wesoy-zmary.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/842446461733040443'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/842446461733040443'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/12/wesoy-zmary.html' title='Wesoły Zmarły'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-8454131095000389349</id><published>2010-11-06T17:58:00.000+01:00</published><updated>2010-11-06T17:58:49.132+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duchowe'/><title type='text'>z Kursu Cudów</title><content type='html'>tak czuję, że się chcę podzielić:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Jeśli brat działa w sposób obłąkany, wówczas oferuje tobie sposobność, by go pobłogosławić. Jego potrzeba jest twoją. Potrzebujesz błogosławieństwa, które możesz mu zaproponować. Nie ma dla ciebie innego sposobu, by otrzymać błogosławieństwo, jak tylko za pomocą jego udzielania. To jest prawo Boga i nie ma ono wyjątków. Brakuje ci zawsze tego, czemu zaprzeczasz lub czego odmawiasz i to nie dlatego, że naprawdę tego brak, ale że zaprzeczyłeś temu w kimś innym lub odmówiłeś tego komuś innemu i dlatego nie jesteś świadom tego w sobie. Każda twoja reakcja jest zdeterminowana przez to, kim myślisz, że jesteś, a to, kim chcesz być, jest tym, kim myślisz, że jesteś. Zatem to, kim chcesz być, musi określać każdą reakcję, jaką wytwarzasz. Nie potrzebujesz błogosławieństwa Bożego, ponieważ masz go zawsze, ale niewątpliwie potrzebujesz&lt;br /&gt;swojego. Obraz ciebie wytworzony przez ego jest upośledzony, pozbawiony miłości i podatny na zranienie. Nie możesz go kochać. Jednak możesz bardzo łatwo uciec od tego wyobrażenia poprzez pozostawienie go za sobą. Ciebie nie ma w tym wyobrażeniu a ono nie jest tobą. Nie dopatruj się tego wizerunku w nikim, bo inaczej akceptujesz go dla siebie jako swój wizerunek. Wszystkie iluzje na temat Synostwa są rozwiewane razem, tak samo, jak razem zostały wytworzone. Nie nauczaj nikogo, że on jest tym, kim ty nie chciałbyś być. Twój brat jest lustrem, w którym widzisz swoje własne odbicie, tak długo, jak długo trwa postrzeganie. Postrzeganie będzie trwać aż do chwili, gdy Synostwo pozna siebie jako całość. Ty wytworzyłeś postrzeganie i ono musi trwać tak długo, jak długo go pragniesz."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-8454131095000389349?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/8454131095000389349/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/11/z-kursu-cudow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8454131095000389349'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8454131095000389349'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/11/z-kursu-cudow.html' title='z Kursu Cudów'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-3571172522737861678</id><published>2010-10-28T21:24:00.000+02:00</published><updated>2010-10-28T21:24:28.708+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Zwłoki</title><content type='html'>Czy pomnisz, moja luba, cośmy to widzieli&lt;br /&gt;W ów letni ranek tak strojny w promienie?&lt;br /&gt;Na zakręcie drożyny trup się ścieli;&lt;br /&gt;A łożem jemu żwir i kamienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nogi wznosząc do góry, jak w rozpusty szale,&lt;br /&gt;Ziejące jadem to ścierwo gorące&lt;br /&gt;Otwierało cynicznie i niby niedbale&lt;br /&gt;Brzuch swój, skąd biły wyziewy trujące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słońce ciskało żarem na ową zgniliznę,&lt;br /&gt;Jakby w płomieniach zgotować ją chciało&lt;br /&gt;I naturze dać stokroć zwiększoną spuściznę&lt;br /&gt;Materii niegdyś włożonej w to ciało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niebo patrzało w szkielet, co z ciała wyzierał,&lt;br /&gt;Jak na rozkwitły kwiat w słońca promieniu;&lt;br /&gt;Smród zasię tak cuchnący stamtąd się wydzierał,&lt;br /&gt;Żeś się zachwiała jakoby w zemdleniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Roje much nad tym brzuchem brzęczały zmurszałym,&lt;br /&gt;Skąd wylegały wciąż czarne gromady&lt;br /&gt;Robactwa płynącego potokiem zgęstniałym&lt;br /&gt;Wzdłuż tych żyjących łachmanów szkarady.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko to się jak fala pięło, zstępowało&lt;br /&gt;Lub się miotało iskrzące od słońca,&lt;br /&gt;Rzekłbyś, że tchnieniem wiatru nadęte to ciało&lt;br /&gt;Ożyło znowu mnożąc się bez końca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I muzyka płynęła jakaś stamtąd gwarna,&lt;br /&gt;Jak wiatr szumiący pośród liści drzewa&lt;br /&gt;Lub jak ruchem rytmicznym kołysane ziarna,&lt;br /&gt;Które rolnik w przetaku swym przesiewa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Formy się rozpływały, były jak sen mglisty,&lt;br /&gt;Jak na sztaludze w pracowni malarza&lt;br /&gt;Szkic jeszcze nie skończony, by pamięć artysty&lt;br /&gt;Niepewna z trudem tylko go odtwarza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za skałami ukrytej, niespokojnej suki&lt;br /&gt;Wzrok w nas utkwiony spoglądał straszliwie,&lt;br /&gt;Bo czekała tej chwili, kiedy cielska sztuki,&lt;br /&gt;Rzucone teraz, znów pochwyci chciwie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- A jednak będziesz do tej ohydy ponurej&lt;br /&gt;I ty podobna i pełna zarazy,&lt;br /&gt;O gwiazdo oczu moich, słońce mej natury,&lt;br /&gt;Kochanie moje, Aniele bez zmazy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaprawdę będziesz taką, o wdzięków królowo,&lt;br /&gt;Gdy już ostatnie wziąwszy sakramenta,&lt;br /&gt;Pod bujnym legniesz kwieciem i trawą grobową,&lt;br /&gt;By gnić, gdzie kości kryje ziemia święta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mów natenczas robactwu, moja piękna, blada,&lt;br /&gt;Gdy pocałunki będzie wyżerać ci w grobie,&lt;br /&gt;Że ja miłości mojej, która się rozkłada,&lt;br /&gt;Treść i kształt boski wiernie chowam w sobie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Charles Baudelaire "Kwiaty zła"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-3571172522737861678?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/3571172522737861678/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/10/zwoki_28.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/3571172522737861678'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/3571172522737861678'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/10/zwoki_28.html' title='Zwłoki'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-8561494613250876119</id><published>2010-10-09T01:03:00.000+02:00</published><updated>2010-10-09T01:03:57.025+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Marzenia Ciekawego</title><content type='html'>&lt;span class="tresc"&gt;Mów, czy ci smak boleści, jako mnie, jest&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="tresc"&gt;znany?&lt;br /&gt;Czyli, jak mnie, dziwakiem ogół cię&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="tresc"&gt;nazywa?&lt;br /&gt;Miałem umierać. Był to w mej duszy&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="tresc"&gt;zmieszany&lt;br /&gt;Przestrach z żądzą, jakowaś boleść&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="tresc"&gt;osobliwa;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Męka wespół z nadzieją. Opór był złamany.&lt;br /&gt;Im bardziej dobiegała klepsydra&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="tresc"&gt; straszliwa,&lt;br /&gt;Ból przechodził w ostrzejsze,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="tresc"&gt; rozkoszniejsze stany;&lt;br /&gt;Serce me ciało rwało wszelkie ze światem&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="tresc"&gt; ogniwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A byłem na kształt chciwej widowisk&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="tresc"&gt; dzieciny,&lt;br /&gt;Co - jak wszelkiej zawady - nie cierpi&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="tresc"&gt;kurtyny...&lt;br /&gt;Aż naga prawda błyska licem lodowatym;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śmierć mnie nie zadziwiła; świtanie złowieszcze&lt;br /&gt;Rozbłysło wokoło: "Jak to? Więc już koniec&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="tresc"&gt; na tym?"&lt;br /&gt;Kurtyna podniesiona, ja - czekałem&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="tresc"&gt; jeszcze...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Charles Baudelaire (Kwiaty zła)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-8561494613250876119?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/8561494613250876119/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/10/marzenia-ciekawego.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8561494613250876119'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8561494613250876119'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/10/marzenia-ciekawego.html' title='Marzenia Ciekawego'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-3090066530575481483</id><published>2010-08-20T21:54:00.001+02:00</published><updated>2011-11-30T22:55:28.697+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='antypoezja'/><title type='text'>przestroga</title><content type='html'>czy widziałeś kiedyś&lt;br /&gt;cień śmierci&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wolno przesuwał się&lt;br /&gt;nad beztroską życia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;poczułeś może&lt;br /&gt;oddech nicości&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;unosił w otchłań&lt;br /&gt;wiecznego nieistnienia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jest blisko&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-3090066530575481483?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/3090066530575481483/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/08/przestroga.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/3090066530575481483'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/3090066530575481483'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/08/przestroga.html' title='przestroga'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-8755633943456254063</id><published>2010-08-08T19:39:00.001+02:00</published><updated>2011-11-30T22:55:03.543+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Anna Achmatowa</title><content type='html'>&lt;h1&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Wszetecznice z nas i pijacy...&lt;/span&gt;&lt;/h1&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wszetecznice z nas i pijacy,&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Niewesoło czas tu spędzamy.&lt;br /&gt;A na ścianach kwiaty i ptaki&lt;br /&gt;Tęsknią za obłokami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czarną fajkę pociągasz smutnie,&lt;br /&gt;Dziwnie dymek wije się nad nią.&lt;br /&gt;Dziś włożyłam najwęższą suknię,&lt;br /&gt;Aby smuklej wyglądać i ładniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okna są zabite na dobre:&lt;br /&gt;Czy tam mróz, czy burza, czy słota?&lt;br /&gt;Twoje oczy są tak podobne&lt;br /&gt;Do oczu ostrożnego kota.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O, jak serce moje zamiera!&lt;br /&gt;Czyżby życie ze mnie uciekło?&lt;br /&gt;A tę, która tańczy teraz&lt;br /&gt;Niewątpliwie pochłonie piekło.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;przekład Zbigniew Dmitroca&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-8755633943456254063?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/8755633943456254063/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/08/anna-achmatowa.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8755633943456254063'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8755633943456254063'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/08/anna-achmatowa.html' title='Anna Achmatowa'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-5169491767331321511</id><published>2010-08-04T13:05:00.000+02:00</published><updated>2010-08-04T13:05:00.029+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='impresje wnętrzne'/><title type='text'>zapiski odgrodzonego płotem od slumsu</title><content type='html'>Cóż można wyrazić słowem? Wolałbym uciec od niego. Jest tylko kolejną formą, która ciśnie i ogranicza, wykrzywia i deformuje. Zobaczyć w końcu wyraźnie. Sam się wyślizguje sobie w pojęciu-objęciu. Myśli ciążą na głowie - nic z nich nie wynika. Działanie - bieganie w kółko za własnym ogonem, musiałbym chyba oślepnąć, by się na nie zdecydować. Ludzie męczą, samotność męczy, sam nie wiem co wybrać. Egoizm czy pustkę. Nie ma życia, nie ma życia we mnie, wokół mnie. Wolę jednak pustkę. Nie wiem, gdzie zmierzam, nie widzę żadnych orientacyjnych punktów. Być może muszę wchłonąć w siebie całą beznadzieję tego miejsca. Jak drzewa, oczyścić i wydalić odrobinę duchowego "tlenu". Tylko czy moje korzenie, aby wystarczające mocne. Czy ta trucizna chaosu mnie pierwej nie zabije. Ale właśnie z tej gleby wyrosłem, ona mnie wykarmiła. Born in PRL - out of order.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-5169491767331321511?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/5169491767331321511/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/08/zapiski-odgrodzonego-potem-od-slumsu.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5169491767331321511'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5169491767331321511'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/08/zapiski-odgrodzonego-potem-od-slumsu.html' title='zapiski odgrodzonego płotem od slumsu'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-4827808508643352655</id><published>2010-05-21T19:48:00.000+02:00</published><updated>2010-05-21T19:48:16.525+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duchowe'/><title type='text'>miłość i procedurki</title><content type='html'>"O miłości też pan tak myśli?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Nie myślę o miłości w ogóle. Mam ją w sferze uczuć. To wystarczy. Dostrzegłem z biegiem lat, że miłość jest kompletnie dzika. Silna jak nienawiść. Brudna jak pies tarzający się z radością w zwierzęcych odchodach. Niejednolita, nieciągła, fascynująca. I widać to wszystko gołym okiem, jeśli tylko nie damy sobie łba wyprać jakąś tanią ideologią dla biedaków i pogubionych w wolności osłów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja to wiem i być może z tego powodu nie toleruję duchowej tandety albo intelektualnej biedy wyrażającej się: rozczulaniem się na sobą, szukaniem zbawiciela w życiu i oczekiwaniem na podejrzane zbawienie w zamian za spełnianie procedurek. Jeśli to ma być miłością, to znaczy tylko, że w edenie tychże dusz żadnego bogactwa, a w szczególności duchowego, nie znajdziemy i trzeba spieprzać w podskokach w innym kierunku, bo jak ktoś już nam wyśpiewał: "Niebo, to dobre miejsce dla naiwnych"."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;z wywiadu z Robertem Kroolem dla Gazety Wyborczej &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,76842,7915545,Upadki_wedlug_czarnego_aniola.html?as=1&amp;amp;startsz=x"&gt;pełny tekst wywiadu&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż, nie potrzebowałem "biegu lat", by zauważyć tą pierwotną naturę miłości. Za to procedurki owszem spełniałem. Całkiem przykładnie, przez dobrych kilka lat. Jednak rzeczywiście nie ma to nic wspólnego z miłością, o którą niby w chrześcijaństwie chodzi, ale jakoś nie wypada o tym zbyt często i zbyt głośno mówić. Bo jeszcze ktoś sobie ten fakt przypomni i zacznie konfrontować ze stanem faktycznym. &lt;br /&gt;Dzięki za inspiracje panie Krool.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-4827808508643352655?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/4827808508643352655/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/05/miosc-i-procedurki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/4827808508643352655'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/4827808508643352655'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/05/miosc-i-procedurki.html' title='miłość i procedurki'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-7373563144212353502</id><published>2010-04-17T09:12:00.000+02:00</published><updated>2010-04-17T09:12:49.540+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><title type='text'>Wilhelm Dilthey - Rozumienie</title><content type='html'>"Rozumienie natomiast to "proces, w którym na podstawie zewnętrznych znaków poznajemy wnętrze". Wnętrze, czyli rzeczywistość psychiczna, dostępne jest nam tylko w zewnętrznych, zmysłowych znakach. W ten sposób jest nam dane cudze istnienie - w mowie, piśmie i mimice, "w zmysłowych faktach, w gestach, dźwiękach i działaniach. Wnętrze uzupełniamy sobie dopiero dzięki rekonstrukcji tego, co zmysłowo udostępnia się swymi poszczególnymi znakami". Warunkiem tego procesu są własne przeżycia, które przenosimy w cudze wnętrze. "W rozumieniu wnikamy w cudze uwewnętrznienia życia dzięki transpozycji, której podstawą jest pełnia naszych własnych przeżyć". "Rozumienie jest odnajdywaniem się ja w ty". W ten sposób dokonuje się powtórne przeżycie. Nie jest ono więc czysto biernym, receptywnym poznaniem czyichś przeżyć, gdyż w ten sposób dane są nam tylko zewnętrzne znaki, lecz jest rodzajem duchowej aktywności rozumiejącego. Warunkiem rozumienia kogoś jest więc rozumienie siebie samego. W ten sposób możemy na przykład, zapoznając się z pismami i listami Lutra, przeżyć ponownie proces religijny, jaki zachodził w jego wnętrzu. Ale także dzięki rozumieniu kogoś otwiera się przed nami nowy, rozległy świat możliwości życia. W mierze, w jakiej w rozumieniu czyjegoś życia odnajdujemy nasze własne przeżycie, doświadczamy, że życie to nie jest naszym własnym życiem, lecz tkwi w nim wspólny rdzeń. Rozumienie mojego życia odsłania zatem rozumienie życia w ogóle. "Wzajemne rozumienie zapewnia nam wspólnotę, która istnieje między indywiduami.""&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;prof. Tadeusz Gadacz "Historia Filozofii XX wieku. Nurty. Tom 1." s. 129 ("Rozumienie" u Wilhelma Diltheya)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo zgrabnie ujęte zjawisko międzyludzkiego bycia ze sobą. Nic wielce odkrywczego wprawdzie, ale jednak pozwala nazwać i uporządkować doświadczenie, które jest mam nadzieję udziałem nas wszystkich. Rozumienie. Otwiera świat możliwości życia? Ono samo jest już formą miłości, która pozwala dotknąć tego czym jest życie na prawdę i je spotęgować. Bo bycie razem, rozmowa, czasem też milczenie, jednoczy nas, pozwala zarazem dotknąć siebie w kontakcie z drugim, a jednocześnie daje często silny impuls do zmian, przekształceń w obrębie własnego świata. W jakimś sensie ludzie, z którymi wchodzimy w bliższą relację przez swoje uczucia, poglądy, wolę - stają się częścią nas, integrujemy ich w sobie. Nie zagraża to przy tym naszej własnej tożsamości, tak uważam. Wręcz przeciwnie, możemy dzięki innemu lepiej zrozumieć siebie, właściwie ożywić siebie. Na ile w ogóle istnieje wyraźne rozgraniczenie "ja-inny", stała, określona tożsamość, zwane dumnie "ja"? Zjawisko, które teraz staram się opisać słowami, narusza te pozornie jasne granice. Teoretycznie. A jednak we mnie nie budzi to lęku o utratę siebie. Właśnie to jest dziwne, że im bardziej doświadczam wpływu "innego", tym wyraźniej też czuję moje "ja". Ja też staję się częścią światów ludzi, z którymi się jednoczę. To druga strona medalu, o której wiem, ale której śledzić nie jestem w stanie. W każdym razie nie tak dokładnie jak zmian w obrębie własnej świadomości. (...)&lt;br /&gt;Chciałbym więcej, częściej doświadczać tego "rozumienia".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-7373563144212353502?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/7373563144212353502/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/04/wilhelm-dilthey-rozumienie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/7373563144212353502'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/7373563144212353502'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/04/wilhelm-dilthey-rozumienie.html' title='Wilhelm Dilthey - Rozumienie'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-8963508934482183213</id><published>2010-03-12T15:31:00.002+01:00</published><updated>2010-03-12T15:31:58.773+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='antypoezja'/><title type='text'>twarze</title><content type='html'>ekrany na których projektuje osobowość &lt;br /&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;kiedy się wczytać w nie objawić potrafią&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;conieco&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;pustka egzystowania bez celu&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wypełniona miejscami narkotycznie znieczulającą&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;fałszu plombą&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;BEZnamiętność BEZwola BEZnadzieja&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;odwracamy je skrupulatnie i pilnie&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;by uniknąć wzajemnej nieszczęśliwości&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wzmagania! zwielokratniania! potęgowania!&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;(ho ho!)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;lekko dech w piersi zapiera&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;pytanie sąsiada - ona  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;(tramwaj) skręca&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;czy prosto?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;(prosto)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;i miast człowieka&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;niewdzięczne plecy&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;bezczelna rezygnacja sfrustrowanych&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;w oczach mężczyzn&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;nieobecny uśmiech zagłaskujących strach&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;na ustach kobiet&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;BIEDA&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-8963508934482183213?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/8963508934482183213/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/03/twarze.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8963508934482183213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8963508934482183213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/03/twarze.html' title='twarze'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-9158729482977204228</id><published>2010-01-31T22:01:00.000+01:00</published><updated>2010-01-31T22:01:26.695+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>modlitwa o śmierć</title><content type='html'>*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdemu daj śmierć jego własną, Panie.&lt;br /&gt;Daj umieranie, co wynika z życia,&lt;br /&gt;gdzie miał swą miłość, cel i biedowanie.&lt;br /&gt;Myśmy łupina tylko i listowie.&lt;br /&gt;A wielka śmierć, którą ma każdy w sobie,&lt;br /&gt;to jest ów owoc, o który zabiega&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wszelki byt. Rosną dziewczęta dla niego&lt;br /&gt;i wybuchają niby drzewo z lutni,&lt;br /&gt;chłopcy chcą zmężnieć w tęsknocie okrutnej;&lt;br /&gt;kobiety stają się powiernicami&lt;br /&gt;wyrostków, co swych trwóg nie dzielą z nikim.&lt;br /&gt;Dla niego &lt;i&gt;trwa&lt;/i&gt; to, co jest tu ujrzane,&lt;br /&gt;jak wieczne, mimo że jest tylko cieniem -&lt;br /&gt;i każdy kto był twórcą, budownikiem,&lt;br /&gt;światem dlań stawał się, ciepłym tchnieniem&lt;br /&gt;owiewał, tajał, marzł, światło skupione&lt;br /&gt;w sercach i myśli biało rozżarzone&lt;br /&gt;weszły w owego owocu okrągłość. - &lt;br /&gt;Lecz twe anioły stadem ptaków ciągnąc&lt;br /&gt;ujrzały: wszystkie owoce zielone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;R.M. Rilke Księga Godzin&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-9158729482977204228?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/9158729482977204228/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/01/modlitwa-o-smierc.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/9158729482977204228'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/9158729482977204228'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/01/modlitwa-o-smierc.html' title='modlitwa o śmierć'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-5898964464269772041</id><published>2010-01-23T23:24:00.000+01:00</published><updated>2010-01-23T23:24:13.087+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>rówieśnikom kameleonom</title><content type='html'>Brzdąkający ostrożnym cynizmem &lt;br /&gt;Uchodzący za dobrą monetę &lt;br /&gt;Czekający na mannę z nieba &lt;br /&gt;Gdzież nam myśleć o miłości ojczyzny &lt;br /&gt;My nawet jednej kobiety &lt;br /&gt;Nie umiemy kochać jak trzeba &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaprawieni w kłamstwie doskonale &lt;br /&gt;Niewiniątka udające zuchów &lt;br /&gt;Z kieszonkowych przekonań bagażem &lt;br /&gt;My już twarzy nie mamy wcale &lt;br /&gt;My mamy papierowe maski zamiast twarzy &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chodzimy zrównoważeni i mali &lt;br /&gt;Nie gardzący dobrym obiadem &lt;br /&gt;A gdy późny zmierzch zakrzepnie w ołów &lt;br /&gt;Przechadzamy się pod latarniami &lt;br /&gt;I ograne płyty z końcem świata &lt;br /&gt;Nakręcamy gestem apostołów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A. Bursa&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-5898964464269772041?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/5898964464269772041/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/01/rowiesnikom-kameleonom.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5898964464269772041'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5898964464269772041'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2010/01/rowiesnikom-kameleonom.html' title='rówieśnikom kameleonom'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-3367995186971613998</id><published>2009-11-05T09:03:00.002+01:00</published><updated>2009-11-05T09:07:40.755+01:00</updated><title type='text'>neoarianie</title><content type='html'>Zapraszam na nowego bloga na temat już wyłącznie wiary. Więcej informacji po przejściu na neoarianie.blogspot.com&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-3367995186971613998?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/3367995186971613998/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/11/neoarianie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/3367995186971613998'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/3367995186971613998'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/11/neoarianie.html' title='neoarianie'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-8479046017388471039</id><published>2009-11-01T16:04:00.002+01:00</published><updated>2009-11-01T16:13:23.096+01:00</updated><title type='text'>pytań kilka</title><content type='html'>Płodzenie - a czemu nie zabijanie? Kwestia postawy wobec "życia", wolę je przekazać, czy też poczuć się jego panem... w negacji. Może jestem tym "życiem" czy tylko formą które ono przybrało? Czy ujrzę siebie w swoich dzieciach? A czy widzę kogoś w swoich dziełach? Pragnienie życia. Dlaczego mam pragnąć żyć? Czym jest zmartwychwstanie? A może byś tak przeszedł do odpowiedzi, co?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-8479046017388471039?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/8479046017388471039/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/11/pytan-kilka.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8479046017388471039'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8479046017388471039'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/11/pytan-kilka.html' title='pytań kilka'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-6907536863549411213</id><published>2009-10-30T17:27:00.003+01:00</published><updated>2009-10-30T18:02:05.775+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><title type='text'>twórczość jako akt destrukcji</title><content type='html'>Czyż nie jest tak że każda rzecz jest zarazem jej przeciwieństwem. Lub też czyha ono tuż za rogiem, zbliżam się do niego tym bardziej, im mocniej się w danym kierunku wychylam, tak jakbym dążył do krawędzi monety, by po kolejnym kroku znaleźć się na jej rewersie. Nawet chcąc przekazać jakąś prawdę, należy ubrać ją w szaty kłamstwa - pojęcia, metafory, symbolu. Każde słowo jest w gruncie rzeczy jedynie znakiem, czymś umownym, zbitką dźwięków którym przypisujemy wycinek rzeczywistości. Z rozważań pana filologa, phi!&lt;br /&gt;Doświadczamy podobnej zależności nawet na przykładzie tak czystej i świętej wartości jaką jest miłość, jak łatwo potrafi ona przeistoczyć się w nienawiść wie tylko ten, który kochał naprawdę! Nic nie równa się bólowi utraty bodźca wznoszącego na szczyty przyjemności.&lt;br /&gt;Dlatego krytyka jest niezbędna by powstało coś nowego. Jej ostrze potrafi być bardzo zimne, doprowadza przy tym do szaleństwa swoja tępością. Tak, krytyka jest nieprzyjemna. Ale kocha ją każdy twórca; im więcej nosi w sobie geniuszu, tym z większym impetem uderza w zastane formy, by z ich pogruchotanych szczątków zbudować wspaniałe, jędrne, pulsujące życiem ciało. Każdy kto próbuje chronić trupa, kto staje na drodze demona zniszczenia, w imie tradycji, porządku, czy jakiegolwiek innego uzurpatorskiego autorytetu, jest w istocie wrogiem prawdziwie płodnego życia. &lt;br /&gt;Czy jesteś nim Ty?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS Czytałem kiedyś że poród, początek życia ma w sobie coś ze śmierci właśnie. Dziecko które opuściło wnętrze kobiety, odcięte od pępowiny, umiera jako płód, by zacząć nowe życie na bazie bica własnego już serca.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-6907536863549411213?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/6907536863549411213/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/10/tworczosc-jako-akt-destrukcji.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/6907536863549411213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/6907536863549411213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/10/tworczosc-jako-akt-destrukcji.html' title='twórczość jako akt destrukcji'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-8756890665469744333</id><published>2009-10-29T11:14:00.004+01:00</published><updated>2009-10-29T11:42:34.346+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><title type='text'>powrót filozofującego młotem</title><content type='html'>"Należy mówić tam tylko, gdzie się milczeć nie powinno: i tylko o tym, co się przezwyciężyło, reszta jest gadaniną, "literaturą", brakiem karności. Moje pisma mówią tylko o moich przezwyciężeniach; ja jestem w nich, ze wszystkim, co mi wrogiem było, ego ipsissimus ("I at my selfest"), i bodaj, jeśli wolno użyć dumniejszego wyrażenia, ego ipsissimum ("the selfest thing"). Odgadujcie tedy: ile już zostało  - pode mną... ."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Co kompromituje dzisiaj? Gdy jest się konsekwetnym. Gdy się chadza prostymi drogami. Gdy nie jest się przynajmniej pięcioznacznym. Gdy jest się szczerym. Lękam się wielce, iż do niektórych występków człowiek nowoczesny jest po prostu za wygodnicki: i dlatego wygasają one doszczętnie."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stary, dobry Fryderyk... . Pomagasz człowiekowi wrócić do siebie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-8756890665469744333?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/8756890665469744333/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/10/powrot-filozofujacego-motem.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8756890665469744333'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8756890665469744333'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/10/powrot-filozofujacego-motem.html' title='powrót filozofującego młotem'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-8322100163514716526</id><published>2009-10-22T19:39:00.001+02:00</published><updated>2009-10-22T19:42:02.081+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Samotność</title><content type='html'>Samotność jest tak jak deszcz.&lt;br /&gt;Z morza naprzeciw wieczorom wznosi się;&lt;br /&gt;z równin, co dalekie są i odległe,&lt;br /&gt;płynie ku niebu, którym zawsze włada.&lt;br /&gt;I dopiero z nieba na miasto opada.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kropi w bezpłciowe tu na dół godziny,&lt;br /&gt;gdy w ranek ulice wchodzą zakrętami&lt;br /&gt;i gdy ciała, co nie znalazły ni krztyny,&lt;br /&gt;odwracają się smutne, zawiedzione plecami;&lt;br /&gt;i gdy ludzie, co żarci są nienawiściami,&lt;br /&gt;jednym łóżkiem muszą spać związani:&lt;br /&gt;wtedy samotność płynie z rzekami...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rilke Rainer Maria&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-8322100163514716526?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/8322100163514716526/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/10/samotnosc.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8322100163514716526'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8322100163514716526'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/10/samotnosc.html' title='Samotność'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-8796741128933459748</id><published>2009-10-17T23:31:00.003+02:00</published><updated>2009-10-17T23:35:43.452+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Kształt i duch</title><content type='html'>Wszystko jest wewnętrznością&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uleci&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc ocali poeta&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zuchwały! chciałbyś twarzą w twarz&lt;br /&gt;Duszę ujrzeć&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;Zginiesz w płomieniach&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Friedrich Hölderlin&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-8796741128933459748?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/8796741128933459748/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/10/ksztat-i-duch.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8796741128933459748'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8796741128933459748'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/10/ksztat-i-duch.html' title='Kształt i duch'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-3277475431713338900</id><published>2009-10-17T09:56:00.006+02:00</published><updated>2009-10-17T11:09:50.480+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Hölderlin</title><content type='html'>Dęby&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ogrodach natura żyje cierpliwie jak w domu&lt;br /&gt;wraz z utrudzonym człowiekiem,&lt;br /&gt;on pielęgnuje jej krzewy, ona rodzi owoce,&lt;br /&gt;lecz do was idę, wspaniali synowie gór,&lt;br /&gt;wasz las stoi jak lud tytanów&lt;br /&gt;pośrodku pokornego świata,&lt;br /&gt;wy bowiem należycie tylko do siebie i Boga,&lt;br /&gt;który was karmi i rozwija,&lt;br /&gt;i do ziemi, która was zrodziła.&lt;br /&gt;Żaden dąb nie rósł na wzór człowieka;&lt;br /&gt;nie skrępowani niczym, radośnie, z głębi twardych korzeni&lt;br /&gt;pniecie się zdobywczo splotem konarów ku górze -&lt;br /&gt;jak orły zdobycz,&lt;br /&gt;wy potężnymi ramionami chwytacie przestrzeń.&lt;br /&gt;A słoneczna korona, jasna i wielka,&lt;br /&gt;rozrywając chmury, świeci nad wami.&lt;br /&gt;Każdy z was jest odrębnym światem,&lt;br /&gt;jak gwiazda w przestworzach w nieustannym krążeniu,&lt;br /&gt;każdy jest bogiem wśród bogów.&lt;br /&gt;Gdybym znieść mógł to życie w upokarzającej niewoli,&lt;br /&gt;nie zazdrościłbym tym lasom i z chęcią&lt;br /&gt;zbratałbym się z ruchliwą ludzkością i życiem,&lt;br /&gt;gdyby nie więzy serca mojego,&lt;br /&gt;które bez miłości nie może istnieć,&lt;br /&gt;o, z jaką ochotą przemieniłbym się w drzewo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Friedrich Hölderlin&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-3277475431713338900?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/3277475431713338900/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/10/holderlin.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/3277475431713338900'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/3277475431713338900'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/10/holderlin.html' title='Hölderlin'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-9071900469033217758</id><published>2009-10-16T23:30:00.001+02:00</published><updated>2009-10-16T23:34:16.445+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Rilke</title><content type='html'>Dzień jesienny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Panie: już czas. Tak długo lato trwało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rzuć na zegary słoneczne twój cień&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i rozpuść wiatry na niwę dojrzałą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każ się napełnić ostatnim owocom;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;niech je dwa jeszcze ciepłe dni opłyną,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;znaglij je do spełnienia i wypędź z mocą&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ostatnią słodycz w ciężkie wino.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto teraz nie ma domu, nigdy mieć nie będzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto teraz sam jest, długo pozostanie sam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i będzie czuwał, czytał, długie listy będzie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pisał i niespokojnie tu i tam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;błądził w alejach, gdy wiatr liście pędzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rilke Rainer Maria&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-9071900469033217758?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/9071900469033217758/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/10/rilke.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/9071900469033217758'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/9071900469033217758'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/10/rilke.html' title='Rilke'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-8713576823894258754</id><published>2009-10-16T23:01:00.004+02:00</published><updated>2009-10-16T23:23:17.302+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><title type='text'>pytania naiwne</title><content type='html'>Pytasz się mnie o sens życia? Kiedy ono jest ciągłym zwątpieniem! Nieukształtowaniem, niedowidzeniem, na ślepo dążeniem. Każda idea jest bzdurą, każda chwila najgłębszego uczucia zdmuchnięta niczym falą uderzeniową atomowej eksplozji, objawia swoją dwulicowość nieprzebłaganie nadchodzącą OBOJĘTNOŚCIĄ. Pustka. Wytłumacz mi czym jest pustka w człowieku. Chrzanię wasz programowy pesymizm, narzekanie, ciągłe stękanie. Sens - kolejne intelektu kłamstwo, udław się nim... . Ja chcę żyć! I o nic nie pytać, o wszystko pytać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-8713576823894258754?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/8713576823894258754/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/10/pytania-naiwne.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8713576823894258754'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8713576823894258754'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/10/pytania-naiwne.html' title='pytania naiwne'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-8909814557404011269</id><published>2009-09-27T12:28:00.003+02:00</published><updated>2009-09-27T13:48:16.376+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczne'/><title type='text'>pochwała wybitności</title><content type='html'>"Człowiek jest intelektualnie masowy wtedy, gdy postawiony wobec jakiegoś problemu zadowala się tymi myślami, które na ten temat przyjdą mu akurat do głowy. Człowiekiem wybitnym jest natomiast ten, kto nie zadowala się tym, co mu od razu, bez uprzedniego wysiłku, przyjdzie do głowy, lecz za godne siebie uznaje jedynie to, co go jeszcze przewyższa, a czego poznanie i zrozumienie wymaga zdwojonego wysiłku."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Kiedy się mówi o "wybranych mniejszościach", często zniekształca się znaczenie tego określenia nie dostrzegając tego, że człowiek wybrany to nie ktoś butny i bezczelny uważający siebie za lepszego od innych, lecz ten, który wymaga od siebie więcej niż inni, nawet jeśli nie udaje mu się samemu tych wymagań zaspokoić. Nie ulega wątpliwości, że to właśnie jest najbardziej podstawowym kryterium podziału ludzkości na dwa typy osobników: tych, którzy stawiają sobie duże wymagania, przyjmując na siebie obowiązki i narażając się na niebezpieczeństwa i tych, którzy nie stawiają sobie samym żadnych specjalnych wymagań, dla których żyć, to pozostawać takim, jakim się jest, bez podejmowania jakiegokolwiek wysiłku w celu samodoskonalenia, to płynąć przez życie jak boja poddająca się biernie zmiennym prądom morskim."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Dla chwili obecnej charakteryczne jest to, że umysły przeciętne i banalne, wiedząc o swojej przeciętności i banalności, mają czelność domagać się prawa do bycia przeciętnymi i banalnymi i do narzucania tych cech wszystkim innym. W Ameryce Północnej powiada się: być innym to być nieprzyzwoitym. Masa miażdzy na swojej drodze wszystko to, co jest inne, indywidualne, szczególne i wybrane. Kto nie jest taki sam jak wszyscy, kto nie myśli tak samo jak wszyscy, naraża się na ryzyko eliminacji."&lt;br /&gt;Jose Ortega y Gasset "Bunt mas"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalej Gasset wyjaśnia że wszyscy to właściwie nie wszyscy, ale masa która zaczęła się uważać za wyznacznik w społeczeństwie. Jeśli można jeszcze w tym wypadku mówić o społeczeństwie, bo w kolejnym rozdziale pisze on o tym że każde społeczeństwo jest ze swej natury arystokratyczne, inaczej nie jest społeczeństwem, ale zwykłym tłumem właśnie. Arystokratyczne nie w takim sensie, że jest ono rządzone przez uprzywilejowaną dzięki urodzeniu kastę, lecz iż wyznacznikiem, wzorem, duchem wspólnoty są Ci nieliczni, którzy podejmują wysiłek doskonalenia swojego życia, oni nadają ton. Gasset ubolewa nad faktem, iż współcześnie masa zajęła miejsce arystokracji i próbuje zrównać wszystkich do swojego poziomu. Bowiem cechą charakterystyczną człowieka masowego jest jego zadowolenie z faktu, że jest taki jak większość, czyli przeciętny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż jednak mamy powiedzieć my, Polacy, którzy żyjemy w społeczeństwie w którym mimo oporu ze strony władz państw zaborczych z trudem ukształtowana elita, została wpierw poddana fizycznej eksterminacji przez nazistów i stalinistów, a ocalała resztka przejechana 50 letnim walcem moralnej i intelektualnej indoktrynacji okresu realnego socjalizmu. Jego celem nadrzędnym było w końcu wymazania każdego śladu pamięci tradycyjnego ustroju społecznego, totalna zmiana składu naturalnej tkanki społecznej. Mimo 20 lat wolności proces odbudowy społeczeństwa ledwo się zaczyna. Ludzie w Polsce którzy krytykują socjalizm, mylą się głęboko porównując socjalizm na Zachodzie z tym naszym. Tam być może nastąpiły pewne procesy umasowienia, ale w gruncie rzeczy państwo opiekuńcze które jest jego wyrazem, zbudowane jest na solidnych podstawach liberalnej ekonomii i etyki. Inaczej nie było by z czego finansować socjalu, tak jak nie ma na to pieniędzy w Polsce. Wracając na płaszczyznę społeczną, na Zachodzie masy ciągle czują respekt przed elitami, a społeczeństwa pielęgnują elitarne tradycje, w tym np. szkoły. Natomiast w Polsce podstawowym imperatywem w edukacji jest ciągle "wyrównywanie szans" i zapobieganie "wykluczeniu społecznemu". To pokazuje jak głęboko tkwimy ciągle w mentalności realnego socjalizmu. Pamiętam koleżanke ze szkoły, która słuchając nieśmiałych wyjaśnień pani od angielskiego, że ludzie mają różne zdolności językowe i niektórym nauka przychodzi łatwiej, wykrzyknęła: przecież to niesprawiedliwe! Czyż nie jest czymś oczywistym że ludzie mają różne zdolności? Właśnie dzięki umiejętnościom niewielu wybitnych ludzkość posuwa się w swym rozwoju do przodu. Jeśli polskie społeczeństwo chce w tym postępie uczestniczyć, to powinno zacząć o te jednostki dbać. Wiele środków materialnych do stworzenia warunków dla nich nie potrzeba, to raczej kwestia zmiany mentalności, co jest może dużo trudniejsze. Dobrze jednak że granice są teraz otwarte i każdy może się na własne oczy przekonać, jaka jest różnica pomiędzy naszym krajem, a krajami które realnego socjalizmu nie doświadczyły. Może wstyd pomoże nabrać masom nieco pokory i wrócić na miejsce im należne?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-8909814557404011269?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/8909814557404011269/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/09/pochwaa-wybitnosci.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8909814557404011269'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8909814557404011269'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/09/pochwaa-wybitnosci.html' title='pochwała wybitności'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-90318447657201603</id><published>2009-09-14T23:10:00.003+02:00</published><updated>2009-09-14T23:39:49.616+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='antypoezja'/><title type='text'>wyrzut</title><content type='html'>a ty Łudzisz się. że zbliżam się&lt;br /&gt;z tak daleka iż Spotkanie &lt;br /&gt;zimnych ust. &lt;br /&gt;nie nastąpi Za twojej&lt;br /&gt;kadencji w tej &lt;br /&gt;Tuteraz rzeczywistości&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tak poniżasz Bardziej. niż&lt;br /&gt;gdybyś pokrywał moją bladość&lt;br /&gt;Śliną z szyderczym grymasem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie! ty negujesz. moje istnienie&lt;br /&gt;preparujesz moją Nieobecność&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;na próżno!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;głupcze! sobie samemu&lt;br /&gt;gardło Podrzynasz&lt;br /&gt;pozwalając zastygnąć &lt;br /&gt;twej dojrzałej. postaci&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;och gdybyś tylko wiedział&lt;br /&gt;jak potrzebna. ci jestem&lt;br /&gt;byś znalazł Upragnione&lt;br /&gt;wieczne życie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;....................................................................&lt;br /&gt;beze mnie już dawno byłbyś martwy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;rzekła odchodząc Śmierć&lt;br /&gt;gdy Zabrakło jej tchu&lt;br /&gt;od krzyku goryczy&lt;br /&gt;i lawiny ciosów&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-90318447657201603?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/90318447657201603/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/09/wyrzut-smierci.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/90318447657201603'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/90318447657201603'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/09/wyrzut-smierci.html' title='wyrzut'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-5939870290412825169</id><published>2009-09-04T11:52:00.004+02:00</published><updated>2009-09-14T23:37:01.470+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duchowe'/><title type='text'>rytuał a praktyka życia</title><content type='html'>"(3) Dlaczego pościmy, a Ty tego nie widzisz? Dlaczego umartwiamy nasze dusze, a Ty tego nie zauważasz? Oto w dniu waszego postu załatwiacie swoje sprawy i uciskacie wszystkich swoich robotników. (4) Oto gdy pościcie, kłócicie się i spieracie, i bezlitośnie uderzacie pięścią. Nie pościcie tak, jak się pości, aby został wysłuchany wasz głos w wysokości. (5) Czy to jest post, w którym mam upodobanie, dzień, w którym człowiek umartwia swoją duszę, że się zwiesza swoją głową jak sitowie, wkłada wór i kładzie się w popiele? Czy coś takiego nazwiesz postem i dniem miłym Panu? (6) Lecz to jest post, w którym mam upodobanie: że się rozwiązuje bezprawne więzy, że się zrywa powrozy jarzma, wypuszcza na wolność uciśnionych i łamie wszelkie jarzmo (7) Że podzielisz twój chleb z głodnym i biednych bezdomnych przyjmiesz do domu, gdy zobaczysz nagiego, przyodziejesz go, a od swojego współbrata się nie odwrócisz. (8) Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza poranna i twoje uzdrowienie rychło nastąpi; twoja sprawiedliwość pójdzie przed tobą, a chwała Pańska będzie twoją tylną strażą. (9) Gdy potem będziesz wołał, Pan cię wysłucha, a gdy będziesz krzyczał o pomoc, odpowie: Oto jestem! Gdy usuniesz spośród siebie jarzmo, szydercze pokazywanie palcem i bezecne mówienie, (10) Gdy głodnemu podasz swój chleb i zaspokoisz pragnienie strapionego, wtedy twoje światło wzejdzie w ciemności, a twój zmierzch będzie jak południe, (11) I Pan będzie ciebie stale prowadził i nasyci twoją duszę nawet na pustkowiach, i sprawi, że twoje członki odzyskają swoją siłę, i będziesz jak ogród nawodniony i jak źródło, którego wody nie wysychają." (Iz 58, 3-11)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten fragment wyraźnie pokazuje jak bardzo Bogu nie podoba się rytualizacja życia duchowego, oddzielenie religijności od praktyki życia. W Polsce to już prawie przysłowiowe zjawisko, kiedy ludzie po przekroczeniu progu budynku kościoła zmieniają nawet wyraz swojej twarzy na taki zamyślony i pobożny, by przy tym kątem oka ocenić w jakich to butach ktoś przyszedł i skomentować półgębkiem czyjąś fryzurę. Nie wspominając już o tym jak wygląda życie codzienne po opuszczeniu świątyni. Najbardziej obrzydliwe czyny znajdują zrozumienie w oczach religijnego człowieka, ale niech tylko ktoś podważy zasadność rytuału! Naprawde myślicie że sakramenty was zbawią?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Często właśnie nie modlitwa, ani post przynosi odpowiedni skutek jeśli chodzi o szukanie Boga, ale podjęcie konkretnego działania w fizycznym świecie. Przez naprawianie swojego życia, szukanie sprawiedliwości w życiu społecznym, prace nad sobą - człowiek też może znaleźć Boga. U Izajasza właśnie o tym mówi Bóg, wręcz o tym że przez stosunek do podwładnych w pracy nasze modlitwy mogą być nie wysłuchane (3). Nie wystarczy że kościoły będą miały instytucje prowadzące działalność charytatywną, a my może raz na rok wrzucimy niepotrzebne nam ciuchy do kontenera Caritasu. Jeśli ktoś traktuje Boga poważnie, to całe jego życie powinno być przeniknięte szacunkiem dla człowieka, który został stworzony na podobieństwo Boga. Zarówno w pracy, za kierownicą, jak i w rodzinnie, to powinno być widoczne. Inaczej wszystkie modły, rytuały w których uczestniczymy by się Bogu podobać, nie będą miały w Jego oczach żadnego znaczenia. Chcesz człowieku robić z Boga głupka, myślisz że On nie widzi Twojego życia?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-5939870290412825169?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/5939870290412825169/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/09/rytua-praktyka-zycia.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5939870290412825169'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5939870290412825169'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/09/rytua-praktyka-zycia.html' title='rytuał a praktyka życia'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-7765661859113426331</id><published>2009-09-02T20:07:00.003+02:00</published><updated>2009-09-02T21:15:29.948+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>słowem do krwi!</title><content type='html'>SŁOWEM DO KRWI!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wasze słowa są jak salonowe pieski,&lt;br /&gt;A moje - jak wściekłe psy!&lt;br /&gt;Pal licho wasze arabeski i burleski&lt;br /&gt;I - zamiast stawiać wielokropki, kreski -&lt;br /&gt;Policzkujcie w swych wierszach,&lt;br /&gt;Pięścią walcie w łby!&lt;br /&gt;Rwać, drzeć na strzępy&lt;br /&gt;Wasze sonety i tirlitriolety,&lt;br /&gt;Kpy!&lt;br /&gt;Niechaj poezję znienawidzą&lt;br /&gt;Mdłe i płowe&lt;br /&gt;Panny lubieżne!&lt;br /&gt;Słowem do krwi - jak tasakiem w głowę!&lt;br /&gt;O, słowa! słowa ostre i złote!&lt;br /&gt;Słowa prężne i drapieżne,&lt;br /&gt;Jak lwy! Jak lwy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Julian Tuwim&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*    *    *&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zacisnąć pięści, zaciąć zęby,&lt;br /&gt;Spod bruzdy gniewu patrzeć w świat,&lt;br /&gt;Iść pod wysoki, szumny wiatr,&lt;br /&gt;Bijący w twarz, tłukący w świat,&lt;br /&gt;Jak rebeliantów twarde bębny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto samotnych prosta droga:&lt;br /&gt;Wielki, przeciągły wichru huk,&lt;br /&gt;Groźny, szumiący w wichrze Bóg&lt;br /&gt;I burza w chmurach - Jego pięść złowroga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I ja, i On w odwiecznej męce&lt;br /&gt;Miłością rozsadzamy świat,&lt;br /&gt;W niebie szaleją mściwe ręce&lt;br /&gt;I Jego oczu gwiezdny grad.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jeśli grom - to On, to On&lt;br /&gt;Na dół płonącą runął głową!&lt;br /&gt;A jeśli krzyk - to ja, to ja:&lt;br /&gt;Ludzkiego buntu boże słowo!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Julian Tuwim&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-7765661859113426331?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/7765661859113426331/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/09/sowem-do-krwi.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/7765661859113426331'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/7765661859113426331'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/09/sowem-do-krwi.html' title='słowem do krwi!'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-1273451742506365256</id><published>2009-09-02T16:52:00.005+02:00</published><updated>2009-09-04T09:58:59.724+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duchowe'/><title type='text'>zabijanie i Prawo</title><content type='html'>"(20) Powiem więcej: Jeśli w swej sprawiedliwości nie posuniecie się dalej niż znawcy Prawa i faryzeusze, nie wejdziecie do Królestwa Niebios. (21) Wiecie o tym, że przodkom powiedziano: Masz nie zabijać, a kto popełni zabójstwo, będzie podlegał karze. (22) Ja wam natomiast mówię: Każdy, kto żywi gniew względem swojego brata, będzie podlegał karze. Kto podepcze jego godność, stanie przed Radą Najwyższą, a kto go nazwie głupcem, skończy w ogniu miejsca wiecznej kary." (Mt 5, 20-22)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Karą za zabójstwo o której wspomina Jezus była śmierć, tak dla przypomnienia. Zaczynam od tego fragmentu, żeby pokazać szerszy kontekst moich rozważań, o którym już kiedyś wspominałem, a do którego chciałbym wrócić. Otóż moim zdaniem, tak jak rozumiem naukę Jezusa i co wynika z powyższego fragmentu, prawo Starego Testamentu nas obowiązuje i nie obowiązuje. Nie obowiązuje ono ponieważ nie wystarcza żeby wejść do Królestwa Bożego. Obowiązuje bo jest punktem wyjścia dla czegoś więcej, dla tego co mamy w sercu. &lt;br /&gt;Czym się różni prawo od moralności? Za prawem stoi siła która je egzekwuje, jeśli przekroczysz któryś przepis zostaniesz ukarany. Prawa nie musisz rozumieć, nie musisz się z nim zgadzać. Wystarczy że boisz się kary. W moralności chodzi natomiast o to żeby nie robić czegoś ze względu na własne sumienie (serce). Można by powiedzieć że to niejako zinternalizowane prawo. Prawo ma to do siebie że zawsze je można obejść. Tak właśnie czynili notorycznie Żydzi. Żadne społeczeństwo które funkcjonuje bez moralności a tylko w oparciu o strach przed karą, nie osiągnie takiego poziomu rozwoju jak społeczeństwo w którym ludzie sami z siebie robią dobrze. Nie jest możliwym postawić nad każdym człowiekiem policjanta i bić go po głowie za najdrobniejsze przewinienie. Jeśli nawet Bóg miałby taką możliwość bo jest wszechobecny, to raczej nie tak sobie relacje z człowiekiem wyobraża.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;"Takie natomiast przymierze zawrę z domem Izraela po tych dniach, mówi Pan: Moje Prawa włożę w ich umysły i wypisze je na ich sercach, i będę im Bogiem, a oni będą mi ludem." Hbr 8, 10 (tłum. Liga Biblijna)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takie rozwiązanie wybrał Bóg i Jezus nam o tym mówił i wykonał przez swoją ofiarę, dzięki której możliwym się stało otworzenie serc ludzkich na obecność Boga. Ta społeczność z Bogiem zaczyna się teoretycznie od przyjęcia chrztu w Duchu św. choć w praktyce często wcześniej. Nie chcę tu określać świętych rytuałów, bo Bóg jest osobą i działa jak mu się podoba. Ale chciałbym podkreślić z całą mocą że chrześcijaństwo nie jest religią Prawa i nie wolno tworzyć nowych przepisów w oparciu o tym razem Nowy Testament. Kto tak czyni nic z Dobrej Nowiny nie zrozumiał i nie poznał żywego Boga. W tym miejscu rozchodzą się moje ścieżki z biblijnym chrześcijaństwem, które upodobało sobie bezrozumne uwielbienie różnych zaleceń i wypowiedzi Jezusa czy apostołów, z Pawłem jako literacko najpłodniejszym na czele.&lt;br /&gt;Wracając do kwestii zabijania, bo ona jest punktem wyjścia dla tego posta. Jeśli ktoś rozumie słowa Jezusa, które zacytowałem na początku, jako tylko zaostrzenie Prawa czyli wprowadzenie nowego, surowszego Prawa chrześcijańskiego ten tkwi ciągle w starym bukłaku myślenia! Jezusowi nie chodzi o to żeby teraz tępić w sobie każdą nieprzychylną wobec drugiego człowieka myśl i czuć się winnym za każdym razem kiedy się na kogoś wściekniemy. Pewnie że można w sobie wytworzyć taką obłudną iluzję że ja jestem wszystkim życzliwy bo tak kazał Pan, co wielu też stara się czynić. Problem w tym że to jest narzucone sobie samemu z zewnątrz Prawo, że to nie wypływa z serca. Nie czynimy tego z miłości, tylko ze strachu przed karą, żeby podobać się Bogu, bo jak nie wypełnie wszystkich Jego Słów, to On mnie odrzuci. Nie na tym to polega. Bóg chce by się przed Nim otworzyć, by nie starać się być takim jakim się nie jest, ale pokazać prawdziwego siebie. Każde ludzkie serce jest zatrute grzechem, a egoizm najbardziej lubi ubierać się w ciuszki ofiarnej miłości i faryzejskiej nadgorliwej pobożności. Natomiast jak pisze Jan w swoim liście, jeśli obnażymy siebie, ujawnimy wszystko dobre i złe rzeczy które są w nas, to Bóg nas usprawiedliwi, zbliży się do nas i zacznie uzdrawiać u samego źródła. Kiedy jesteśmy z kimś blisko, to przejmujemy część jego zachowań, myśli, uczuć, wręcz samej istoty. Podobnie jest z człowiekiem który usprawiedliwiony przez Jezusa żyje blisko z Bogiem, ta bliskość go oczyszcza i napełnia bożą Miłością. Na to właśnie ciągle wskazywał Jezus i taki jest sens Dobrej Nowiny. Nie wystarczy teoretycznie wypełniać Prawo, bo w praktyce to my i tak na różne sposoby je obchodzimy, ale trzeba mieć odmienione przez bliskość Boga serce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"(38) Wiecie, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb. (39) Ja wam natomiast mówię: Nie odwzajemniajcie zła. Temu, kto ci wymierzy prawy policzek, nadstaw również drugi. (40) Temu, kto cię pozywa do sądu i chce zabrać tunikę, zostaw także płaszcz. (41) Kto by cię przymuszał, byś niósł jego ciężar jedną milę, nieś dwie mile. (42) Temu, kto cię prosi, daj, i nie odwracaj się od tego, kto chce od ciebie coś pożyczyć." (Mt 5, 38-42)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli by to było nowe Prawo, to chyba jego Ustawodowca powinien sam się do niego stosować, nieprawdaż? Więc poszukajmy i sprawdźmy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"(22) Po tych Jego słowach jeden ze stojących tam strażników wymierzył Jezusowi policzek, mówiąc przy tym: Tak odpowiadasz arcykapłanowi? (23) Jezus na to: Jeżeli uważasz, że odpowiedziałem niewłaściwie, uzasadnij to, a jeżeli właściwie, dlaczego Mnie bijesz?" (J 18, 22-23)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic nie jest napisane o tym że Jezus nadstawił drugi policzek. Raczej bronił swojej godności. Czyżby więc był hipokrytą?&lt;br /&gt;Odpowiedź jest oczywista. Zamiast się literalnie czepiać słów które Jezus używa należy przemyśleć, co On takiego ma na myśli u Mt 5, 38-42. Widocznie nie chodzi Mu tu o nowy kodeks dla uczniów nauczyciela nowego Prawa. Podaje raczej przykłady na postawę serca która odrzuca zemstę i zawziętość, ale nie po to by czynić z tych przykładów ustawy chrześcijańskiego postępowania. Chrześcijanin ma prawo mieć godność i jej bronić. Jeśli godność to też własne i swoich bliskich życie. &lt;br /&gt;Zamiast budować chrześcijańskie Prawo, szukajmy żywego Boga i zbliżmy się do Niego, wtedy wszystko staje się jasne. Inaczej Biblia może się stać dla nas sidłem, a nie narzędziem zbawienia. &lt;br /&gt;(Post w odpowiedzi na polemikę w sprawie zabijania w obronie własnej)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-1273451742506365256?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/1273451742506365256/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/09/zabijanie-i-prawo.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/1273451742506365256'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/1273451742506365256'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/09/zabijanie-i-prawo.html' title='zabijanie i Prawo'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-2161073692523429889</id><published>2009-08-13T20:03:00.005+02:00</published><updated>2009-08-13T20:16:27.995+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczne'/><title type='text'>Abramowski o demokracji</title><content type='html'>"Przyzwyczailiśmy się uważać siebie za materiał, z którego ktoś inny urabia rozmaite formy; przy każdej sposobności ofiarowaliśmy siebie: "zróbcie z nas to lub owo; zróbcie z nas społeczeństwo konstytucyjne, demokratyczne lub społeczno-demokratyczne; zreformujcie nam szkoły i szpitale; ochrońcie przed nędzą i wyzyskiem". Cała mądrość polityczna zawierała się w tych prośbach czy żądaniach reformy. Wszystkie ideały chyliły się przed tym jednym: Państwa-Opatrzności. Ono miało za nas myśleć i działać, miało nas karmić, uzdrawiać, chronić. I to się nazywało u nas "demokracją"." &lt;br /&gt;Edward Abramowski "Idee społeczne kooperatyzmu"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"I w tym to właśnie spoczywa olbrzymie znaczenie kooperatywy, że ona uczy tej wolności twórczej, że w niej wytwarza się prawdziwa demokracja. Gdzie ludzie wszystkiego żądają od państwa, gdzie wszystkie swoje nadzieje opierają na takich lub innych reformach przeprowadzanych przymusowo, tam nie ma ani demokracji, ani wolnych obywateli; tam są tylko poddani mniej lub więcej postępowego, mniej lub więcej oświeconego rządu. Demokracja zaś i wolność tworzy się wtedy dopiero, gdy ludzie, zamiast żądać reform od państwa, przeprowadzają te reformy sami, mocą dobrowolnej solidarności, gdy zamiast człowieka jako "głosu wyborczego", zamiast pionka w ręku biurokracji lub przywódców partyjnych, zamiast takiego, który umie tylko albo panować, albo słuchać, zjawia się człowiek jako &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;wolny twórca życia&lt;/span&gt; umiejący bez przymusu działać solidarnie z innymi i życie doskonalić." &lt;br /&gt;                       Edward Abramowski "Znaczenie spółdzielczości dla demokracji"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-2161073692523429889?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/2161073692523429889/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/08/abramowski-o-demokracji.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/2161073692523429889'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/2161073692523429889'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/08/abramowski-o-demokracji.html' title='Abramowski o demokracji'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-377304286620480864</id><published>2009-08-08T09:45:00.004+02:00</published><updated>2009-08-08T10:40:40.685+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczne'/><title type='text'>słowianizm</title><content type='html'>Słowianin. Dziwnie to brzmi. A jednak prawda (ho ho, prawda!) jest taka, że nim jestem. Niby oczywistość, a niesie ze sobą poważne konsekwencje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem nienawidzę słowiańskości we mnie i wokół mnie. Beznadziejna rzadkość ducha, w której rozmiękają myśli i wola, sprawia że mój oddech staje się płytki i niespokojny. Gdyby nie Gombrowicz, to chyba bym zwątpił, czy aby naprawdę jestem synem tej kultury. Ale jestem nim, na wskroś jestem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słowiańskość Gombrowicza przejawia się naturalnie w autonomii, z wyżyn której spogląda on na rzeczywistość i ją interpretuje. Nie podpiera się on przy tym żadną hierarchią, nie powołuje na tradycję, wielkie autorytety czy inne bzdury, ale jako wolne indywiduum krzyczy: liberum veto! bagażowi kultury i wolny od wszelkich dogmatycznych zależności - twórczo myśli. Być może Polakom nie wydaje się to zachowanie zbytnio szokujące, ale dla ludzi z zewnątrz, z autorytarnego Zachodu czy Wschodu, takie być z pewnością musi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy wszystkich niebezpieczeństwach wolności, wierzę że jest warunkiem prawdziwego życia. Bracia i siostry Słowianie! uczyńmy z umiłowania wolności naszą dumę, a nie hańbę. Wystarczy odrobina odpowiedzialności za swe własne życie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-377304286620480864?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/377304286620480864/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/08/sowianizm.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/377304286620480864'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/377304286620480864'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/08/sowianizm.html' title='słowianizm'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-5105486178104517340</id><published>2009-07-13T21:27:00.003+02:00</published><updated>2009-07-13T21:31:08.992+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Tuwim</title><content type='html'>Powoli wracam do siebie po sesyjnych rozkoszach studenta. Pomaga mi w tym Julian Tuwim; ha! łodzianin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Falliczna pieśń&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwudziestoletni bracia moi!&lt;br /&gt;Dwudziestoletnie moje siostry!&lt;br /&gt;Młodzi! Silni! Zdrowi!&lt;br /&gt;Którzy czujecie w sobie krew czerwoną,&lt;br /&gt;Gorącą, dumną, świeżą, pulsującą!&lt;br /&gt;Którzy czujecie rozkosz rozprężenia&lt;br /&gt;Muskułów twardych!&lt;br /&gt;Którzy stąpacie po ogromnej kuli:&lt;br /&gt;Po ziemi starej, mądrej i okrągłej!&lt;br /&gt;Którzy czujecie rozkosz słowa: żyję!&lt;br /&gt;Którym zalewa serca boskim szczęściem&lt;br /&gt;Myśl o rozkosznej fizjologii Życia! -&lt;br /&gt;- Hej, wam dziś śpiewam, piękni, mądrzy, moi!&lt;br /&gt;- Hej, wam dziś śpiewam, silni, zdrowi, młodzi!&lt;br /&gt;Pieśń, której niech się dziewczyna nie wstydzi!&lt;br /&gt;Pieśń, która młodzieńcowi skrycie&lt;br /&gt;Niechlujnych, głupich myśli nie nasuwa!&lt;br /&gt;Dwudziestoletni bracia moi!&lt;br /&gt;Dwudziestoletnie moje siostry!&lt;br /&gt;Śpiewam falliczną, tryumfalną Pieśń!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo święte jesteś, Życie, w każdym calu!&lt;br /&gt;Bo cudne jesteś, rozkoszne i boskie,&lt;br /&gt;Kto jeno umie drżeć na myśl o tobie,&lt;br /&gt;Kto jeno umie nazwać cię wszędzie,&lt;br /&gt;Gdzie jesteś z Boga: pierwotne i ciepłe,&lt;br /&gt;Gdzie wytryskujesz jak nasienie ludzkie&lt;br /&gt;W ostatniej drgawce spełnionej rozkoszy!&lt;br /&gt;Gdzie jesteś świetlną, olbrzymią potęgą,&lt;br /&gt;Z którą się trzeba w Jedność mądrą stopić,&lt;br /&gt;Gdzie jest nad glebą wilgotną, zoraną,&lt;br /&gt;Ciepłe, łaskawe, miłościwe Słońce!&lt;br /&gt;O, chwała, chwała wszystkiemu, co żyje!&lt;br /&gt;Pójdźmy z Miłością w życie, pójdźmy z sercem,&lt;br /&gt;Co umie kochać! Co umie się cieszyć!&lt;br /&gt;Pójdźmy - "bezwstydni" dla sobaczej zgrai&lt;br /&gt;Kretynów, błaznów, chamów i kramarzy!&lt;br /&gt;Lecz czyści, święci, cudni i radośni&lt;br /&gt;Dla każdej młodej, kochającej duszy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto w południa skwarze, pod prostopadłymi&lt;br /&gt;Słońca promieńmi, w gorącu upalnym,&lt;br /&gt;W najbielszym, świętym słonecznym ognisku,&lt;br /&gt;Na polu złotym, cichym rozpalonym&lt;br /&gt;Leży Kobieta - naga, biała, silna,&lt;br /&gt;Leży Kobieta - jędrna, żądna, młoda,&lt;br /&gt;Leży Kobieta! Kobieta!! Kobieta!!!&lt;br /&gt;I oto idzie ku niej Mąż Ogromny,&lt;br /&gt;Silny i piękny, zagorzały zdrowy,&lt;br /&gt;Grzany słonecznym upałem południa,&lt;br /&gt;Idzie Mężczyzna! Mężczyzna!! Mężczyzna!!!&lt;br /&gt;I wyciągają się kobiece ręce,&lt;br /&gt;I rozwierają się kobiece nogi,&lt;br /&gt;Wznoszą się piersi głębokim oddechem&lt;br /&gt;I rozszerzają się okrągłe biodra,&lt;br /&gt;I patrzy w słońce Łono Kobiecości...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Serce mężowi młotem tłuc poczyna,&lt;br /&gt;Święte wzruszenie ogarnia mu duszę&lt;br /&gt;I szybko kroczy, i ciężko oddycha,&lt;br /&gt;Jak Bóg radosny...&lt;br /&gt;I oto wznosi się w nim Duch Świetlisty,&lt;br /&gt;I oto żądza cudna go ogarnia,&lt;br /&gt;I zwierzę chutne, i instynkt odwieczny&lt;br /&gt;Ku niej go ciągnie...&lt;br /&gt;I pięknie, potężnie wznosi się do góry&lt;br /&gt;Fallus, męskości święta doskonałość!&lt;br /&gt;(- Precz, tępogłowe chamy!&lt;br /&gt;Precz, sobaki!&lt;br /&gt;Ani mnie chichot wasz podły przerazi,&lt;br /&gt;Ani zamglone oczy, ani wargi,&lt;br /&gt;Cuchnącą pianą sprośności zalane!)&lt;br /&gt;I oto łączy się ciało mężczyzny&lt;br /&gt;Z ciałem kobiety... Oto się splatają&lt;br /&gt;Ręce i nogi, a kobiece mleko&lt;br /&gt;Z zduszonych piersi tryska... Oto wargi&lt;br /&gt;Zwarły się w długi, słodki pocałunek...&lt;br /&gt;I drgają ciała, i w pośpiechu, w szale&lt;br /&gt;Czekają Przyjścia, czekają Spełnienia,&lt;br /&gt;I oto czują, jak się rozkosz zbliża,&lt;br /&gt;Jak się tumanią krwią zalane mózgi,&lt;br /&gt;Jak biją serca pod rytm ciał drgających,&lt;br /&gt;Jak dziko palą ciała razem zwarte,&lt;br /&gt;Jak się splecione zacieśniają więzy,&lt;br /&gt;Jak wargi wilgne szepcą urywane&lt;br /&gt;Słowa miłości...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aż wreszcie chwila okropna przychodzi,&lt;br /&gt;Kiedy ich rozkosz przeszywa jak strzała,&lt;br /&gt;Jak błyskawica, jasne szczęście bije&lt;br /&gt;I wytryskuje nasienie mężczyzny&lt;br /&gt;W kobiece łono...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O, chwała, chwała wszystkiemu, co żyje!&lt;br /&gt;O, bądźmy czyści, mądrzy i radośni!&lt;br /&gt;O, idźmy w życie z miłością słoneczną,&lt;br /&gt;Z którą się trzeba w Jedność mądrą stopić,&lt;br /&gt;Gdzie jest nad glebą wilgotną, zoraną,&lt;br /&gt;Ciepłe łaskawe, miłościwe Słońce!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-5105486178104517340?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/5105486178104517340/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/07/tuwim.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5105486178104517340'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5105486178104517340'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/07/tuwim.html' title='Tuwim'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-5705075416566780346</id><published>2009-06-24T13:26:00.006+02:00</published><updated>2009-07-23T18:33:46.319+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duchowe'/><title type='text'>przekroczenie</title><content type='html'>Rzeczywiście to takie proste, a jednak trudne do uchwycenia w konkretnym przejawie. Duch powinien niejako transcendować ciało, nie negować, ale właśnie przekraczać, przenikać. Każda czynność typowa dla ciała, taka jak jedzenie, agresja czy seks, która jest wyrazem naszej zwierzęcości, może nas w tą zwierzęcość spychać, upadlać. Wtedy obraz Boga w nas, nasze sumienie, pierwiastek duchowy - nie będzie dawać nam spokoju i zaczniemy szukać sposobu by je uciszyć, uspokoić. Na tej bazie powstają chyba ludzkie wierzenia, religie. Najprostsza droga prowadzi do znienawidzenia tego ciała, przyczyny całego kłopotu. Problem w tym że jest to równoznaczne z zanegowaniem samego siebie, bo CIAŁO JEST MNĄ (lub ja jestem ciałem). Stąd brutalna krytyka chrześcijańskiej kultury i moralności Nietzschego, syna pastora, wydaje się być uzasadniona. Dobrze tylko jaka jest pozytywna odpowiedź na problem ludzkiej zwierzęcości. Na pewno nie jest nią to co oferuje nam masowa kultura prezentowana w MTV, gdzie w imię afirmacji człowieka, epatuje się samą tylko zwierzęcością (ściśle rzecz ujmując zwierzęcą seksualnością). Czy naprawdę jesteśmy ograniczeni do wyboru pomiędzy: zabić ciało albo ducha?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(41) Lecz gdy oni jeszcze nie wierzyli z radości i dziwili się, rzekł im: Macie tu co do jedzenia? (42) A oni podali mu kawałek ryby pieczonej i plaster miodu. (43) A On wziął i jadł przy nich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łk 24, 41-43&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(42) Tak też jest ze zmartwychwstaniem. Co się sieje jako skażone, bywa wzbudzone nieskażone; (43) sieje się w niesławie, bywa wzbudzone w chwale; sieje się w słabości, bywa wzbudzone w mocy; (44) sieje się ciało cielesne, bywa wzbudzone ciało duchowe. Jeżeli jest ciało cielesne, to jest także ciało duchowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1Kor 15, 42-44&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy fragment odnosi się do Jezusa po zmartwychwstaniu. Interesujący ze względu na to że jak na razie tylko Jezus zmartwychwstał, i na jego wzór zmartwychwstaną wierzący. Jeśli jadł, to znaczy że wchodził w interakcje z materią, nie był li tylko lewitującym duszkiem. &lt;br /&gt;W drugim Paweł używa sformułowania duchowe ciało w odniesieniu do zmartwychwstania. &lt;br /&gt;Wygląda więc na to że dysonans który nas trapi, zostanie zniesiony przez Boga po naszej śmierci. Jednak nie daje nam to odpowiedzi, jak mamy sobie dzisiaj z nim radzić. Mimo to przekazuje pewne wyobrażenie o celu do którego dążymy. A jest nim właśnie przekroczenie paradoksu człowieczeństwa, na który składa się konflikt pomiędzy zwierzęcą i duchową naturą. Polega ono na zaakceptowaniu i rozwijaniu obu sprzecznych pierwiastków, oraz szukaniu przy tym możliwości harmonijnego ich połączenia. Pomocy udziela przy tym sam Bóg, który ofiarowując swojego Syna, uwolnił nas potencjalnie od poczucia winy. Jeśli sami siebie potępiamy, nie jesteśmy w stanie przyjąć miłości, nie możemy zbliżyć się do Boga. Żadne formy ascezy, karania siebie, płaszczenia się przed samozwańczymi autorytetami religijnymi czy aplikowanie magicznych formułek modlitewnych, czczenie magicznych obrazków, ślepa wiara w pokręcone doktryny, wszystko to czego się czepiamy by znaleźć spokój sumienia, nic nam to nie pomaga. Natomiast kiedy przyjmujemy do wiadomości fakt, że Boga nie obchodzą nasze błędy, że Jezus je bierze na siebie i anuluje, jeśli tylko się do nich przyznamy i mu je oddamy, wtedy możemy otworzyć się na relacje z Bogiem, Jego Duch może w nas zamieszkać i pomóc pogodzić ze sobą nasze ciało i ducha. Przy tym twierdzę że faktyczna doskonałość jest przed zmartwychwstaniem niemożliwa, jednak nawet kilka kroków w kierunku harmonii, robi naprawdę dużą różnicę w porównaniu z podążaniem w kierunku przeciwnym.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-5705075416566780346?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/5705075416566780346/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/06/przekroczenie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5705075416566780346'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5705075416566780346'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/06/przekroczenie.html' title='przekroczenie'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-7447441438125671950</id><published>2009-06-20T14:42:00.003+02:00</published><updated>2009-06-20T14:47:03.905+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='antypoezja'/><title type='text'>do ciała</title><content type='html'>&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;dlaczego dusisz. Mnie&lt;br /&gt;mocą skurczu&lt;br /&gt;Pozwól mi nabrać&lt;br /&gt;Powietrza w Płuca&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ty Nas prowadzisz&lt;br /&gt;czy o Kierunku&lt;br /&gt;decyduję ja?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;reprezentujesz. Nas &lt;br /&gt;na zewnątrz&lt;br /&gt;Skrzywiasz Obraz mnie&lt;br /&gt;w umyśle innego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dostarczasz bodźców których&lt;br /&gt;nie potrzebuję!&lt;br /&gt;jesteś przeszkodą! dla &lt;br /&gt;rzeczywistości Wyższej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;moje ciało&lt;br /&gt;czy Tylko&lt;br /&gt;ja sam?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-7447441438125671950?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/7447441438125671950/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/06/do-ciaa.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/7447441438125671950'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/7447441438125671950'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/06/do-ciaa.html' title='do ciała'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-3557513996167266789</id><published>2009-06-13T23:21:00.001+02:00</published><updated>2009-06-13T23:22:15.518+02:00</updated><title type='text'>...</title><content type='html'>Pustka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;znów cię Znalazłem&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-3557513996167266789?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/3557513996167266789/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/02/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/3557513996167266789'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/3557513996167266789'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/02/blog-post.html' title='...'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-3048150452783121870</id><published>2009-06-05T22:47:00.007+02:00</published><updated>2009-06-05T23:38:04.357+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><title type='text'>duch vs litera</title><content type='html'>Dwa spojrzenia Norwida, mojego ulubionego polskiego klasyka, na rzeczywistość języka. Duch kontra litera. Cóż trudno nie przyznać mu w obu wypadkach racji. Zmanierowana literatura która nie wnosi żadnej duchowej treści mija się kompletnie z celem. Dużo przykładów przychodzi mi do głowy, właściwie wszyscy współcześni "wielcy" polscy poeci. Nieźle operują formą, ale co oni właściwie chcą powiedzieć? Nie chodzi przecież o to żeby "pięknie" mówić, choć właśnie wielu się na tym jedynie skupia. Nie wiem jak to zjawisko określić - filisterstwo? Kiepsko ten antymieszczański termin pasuje do naszej postkomunistycznej rzeczywistości. Ale nawet Herbert którego o kolaborację z komunistycznym reżimem posądzać nie można, zupełnie do mnie nie przemawia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z drugiej strony krytyka braku organizacji, w tym wypadku słowa, wydaje się dla Polski ciągle aktualna. Pewnie nie u naszych nobliwych noblistów, ale w codziennym życiu nie trzeba by intensywnie szukać by przykład znaleźć. Zastanawiam się jak to przekłada się następnie na strukturę (lub jej brak) naszego myślenia, organizacje życia. Tak jak wyżej krytykowałem pustą formę, tak zupełny brak formy znowuż stwarza inne problemy. Uniemożliwia właściwie jakąkolwiek systematyczną pracę nad ideą, sprowadza każdą dyskusje na poziom emocjonalnych jedynie wyziewów. Mało z tego da się zaobserwować w polskiej przestrzeni publicznej? Jedyne co interesuje dziennikarzy to personalne rozgrywki, wybryki byle by był news, by jakiś pan domu z wąsem mógł sobie przy obiedzie na polityków i cały świat poklnąć. Tylko co to zmienia? Trzeba myśleć nad rozwiązaniem problemów i to myślenie społecznie rozwijać. Ono rodzi się w dyskusji, ale dopiero w tej racjonalnej. Do tego potrzebne są odpowiednie ramy, że użyje wzniosłego terminu - ramy dyskursu. Czyli forma, czyli litera.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-3048150452783121870?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/3048150452783121870/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/06/duch-vs-litera.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/3048150452783121870'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/3048150452783121870'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/06/duch-vs-litera.html' title='duch vs litera'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-1463576489016940594</id><published>2009-06-05T19:07:00.007+02:00</published><updated>2009-06-05T22:33:52.453+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Norwid w obronie litery</title><content type='html'>(...)Polskiemu językowi na czym z rodu zbywa?...&lt;br /&gt;Na literze! - to jego strona jest wątpliwa -&lt;br /&gt;Nie na słowie, ni słowa duchowym bogactwie,&lt;br /&gt;Ni jego włóknach srebrnych; raczej - na ich tkactwie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Litera u nas słusznie nie była pojęta&lt;br /&gt;(Może Achilles winien, lecz to jego pięta),&lt;br /&gt;Litera za rzecz była uważana szkolną,&lt;br /&gt;Kiełznającą umyślnie, nie bezwłasnowolną,&lt;br /&gt;I ani jeden głos się nie podniósł z otwartą&lt;br /&gt;Myślą, że ona częścią słowa równie-wartą!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do dziś - zaiste, wyznać trzeba, choć boleśnie -&lt;br /&gt;Późno wychodzi książka, czyn w zamian przedwcześnie.&lt;br /&gt;Gdy na wyścigi takie prac, co nieład wadzi,&lt;br /&gt;Patrzą smętnie i mówią: "Kto? kogo? przesadzi?!..."&lt;br /&gt;Do dziś, ze wszech-historii, tą, która utrafia&lt;br /&gt;W serce sprawy, byłaby książki bijografia!...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszelako bez słusznego litery uznania&lt;br /&gt;Ciągu nie ma i toku, lecz - fazy i drgania.&lt;br /&gt;Fazy przez same następstw wywołane starcie&lt;br /&gt;Chemiczne, nie zaś z ducha czerpane otwarcie;&lt;br /&gt;Próżne myśli i woli... odbrzmiewania czasów,&lt;br /&gt;Które ledwo być winny kreskami nawiasów!&lt;br /&gt;Namiętne dziś, dopokąd odpór jest ich siłą,&lt;br /&gt;Jutro puste, pojutrze - ani wiesz, co było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tchnąć możesz bez litery i bez jej uznania,&lt;br /&gt;Ale dać nic nie zdołasz: ona rękę skłania.&lt;br /&gt;Ludy, chociaż mniej zdolne, choć płytkie natchnieniem,&lt;br /&gt;Skoro literze wierne, zgłuszą cię swym cieniem,&lt;br /&gt;I przejdą mimo twych roszczeń, bo one&lt;br /&gt;Dawać mogą, nie tylko wskazywać koronę!&lt;br /&gt;One dzierżą ujętą własność i podzielną,&lt;br /&gt;I mogącą się drobić, jak bułkę kościelną,&lt;br /&gt;Gdzie ty z głębiami słowa w niedosiężnej studnie,&lt;br /&gt;Bez wiader ku czerpaniu, strawisz się odludnie,&lt;br /&gt;I jeszcze szemrać będziesz, zniechęcony nader:&lt;br /&gt;"Ja - mam źródła; on - pije z suchego dna wiader!"(...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;C.K. Norwid "Rzecz o wolności słowa"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-1463576489016940594?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/1463576489016940594/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/06/norwid-w-obronie-litery.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/1463576489016940594'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/1463576489016940594'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/06/norwid-w-obronie-litery.html' title='Norwid w obronie litery'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-3606381220898430769</id><published>2009-06-04T22:13:00.002+02:00</published><updated>2009-06-04T22:20:15.303+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>styl nijaki</title><content type='html'>Szkoła-stylu kłóciła się z szkołą-natchnienia,&lt;br /&gt;Zarzucając jej dziką niepoprawność - Ale!...&lt;br /&gt;Potomni nie są tylko grobami z kamienia,&lt;br /&gt;Ciosanymi cierpliwym dłutem doskonale:&lt;br /&gt;Są oni pierw Współcześni, których przeznaczenia&lt;br /&gt;Od do-raźnego w chwili że zależą słowa;&lt;br /&gt;Przestawa być wymowną spóźniona wymowa!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;C.K. Norwid&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-3606381220898430769?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/3606381220898430769/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/06/styl-nijaki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/3606381220898430769'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/3606381220898430769'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/06/styl-nijaki.html' title='styl nijaki'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-838132284315466469</id><published>2009-06-03T15:51:00.006+02:00</published><updated>2009-08-04T21:44:44.731+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duchowe'/><title type='text'>mitozofia sarmacka</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sia23rkv-YI/AAAAAAAAAEo/vE--ERwS2EY/s1600-h/elf-sarmata%5D.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 271px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sia23rkv-YI/AAAAAAAAAEo/vE--ERwS2EY/s400/elf-sarmata%5D.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5343159075627596162" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Jak wyobrażam sobie ten inny, stary a nowy świat? Po staropolsku - oddolnie, bez panowania nad ludźmi i naturą, tak na zewnątrz (inni, przyroda), jak i wewnątrz (gdzie ego uzurpuje sobie rolę jaźni, a rozum panoszy się kosztem innych rodzajów percepcji: uczuć, zmysłów i intuicji); panowania, które trzeba zastąpić współpracą, bowiem ja jest tylko częścią całości, jej narzędziem, a nie wartością samą w sobie, zaś nie-ja resztą tej samej całości, a nie naszym wrogiem. Najwyższą wartością jest nasze prawdziwe Ja, in:dywiduum rozumiane jednak nie egoistycznie, a w sensie dosłownym jako nie:podzielne, a więc całość (nie+ja; inaczej niż na Zachodzie, gdzie czci się samo ja, czy na Wschodzie, gdzie się je odrzuca). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Janusz Waluszko "Mitozofia sarmacka"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak jest dokładnie na tym Wschodzie nie wiem, ale też mam takie wrażenie że próbuje się tam zanegować "ja". Mogę jednak z całą mocą poprzeć obserwację iż myślenie Zachodu zasadza się na panowaniu, poczynając od rządów świadomości intelektualnej w samym człowieku. Albo wskazując jeszcze inną podstawę podstaw, widać to w rozumieniu Boga, który jest w Zachodnim protestantyzmie najwyższym autorytetem i wymaga przede wszystkim posłuszeństwa. Zgadzam się również z budowaniem alternatywy na bazie współpracy i całościowego spojrzenia na człowieka w miejsce dominacji "ego" vide mój post "jestem Wszystkimi". Bóg natomiast jest wg. słów Jana MIŁOŚCIĄ (1J 4,16) i nie chodzi Mu o panowanie nad nami, ale o bycie z nami jedno. Po to przecież posłał Jezusa, byśmy mogli przyjąć Jego Ducha i być z Nim. Nie po to byśmy sobie nowy zakon budowali w oparciu tym razem o Nowy Testament, zakon w sensie Bożych praw z przestrzegania których zostaniemy rozliczeni. Tak rozumując to rzeczywiście Bóg jest wielkim Prawodawcą, Policjantem, Prokuratorem, Sędzią i Klawiszem zarazem, powinniśmy się Go bać i leżeć plackiem przed Nim licząc na łaskę, bo przecież i tak doskonali w tym świecie nie będziemy. Co to ma wspólnego z miłością? Twierdzę że mniej więcej tak wygląda wyobrażenie Boga w chrześcijaństwie, na którym stoi cała konstrukcja naszej kultury. Przepraszam naszej o ile przyjęliśmy wzorce Zachodu. Może jednak warto przemyśleć własną tradycję? Przy okazji zapraszam na stronkę arian ;) braciapolscy.pl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-838132284315466469?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/838132284315466469/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/06/mitozofia-sarmacka.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/838132284315466469'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/838132284315466469'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/06/mitozofia-sarmacka.html' title='mitozofia sarmacka'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sia23rkv-YI/AAAAAAAAAEo/vE--ERwS2EY/s72-c/elf-sarmata%5D.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-7356811937216176168</id><published>2009-05-31T13:54:00.005+02:00</published><updated>2009-05-31T15:04:37.208+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><title type='text'>komunikacja</title><content type='html'>Już w liceum zastanawiałem, po co ja właściwie piszę te wypracowania? Do kogo, do pani nauczycielki? Nie, nie mogłem ich adresować bezpośrednio do niej, miały być "obiektywne". Ale to ona je czytała i nawet "oceniała" wg jakichśtam kryteriów. Więc? Czego mnie to miało nauczyć, nie wiem do dziś. Nikt mi nie udzielił nigdy w szkole chodźby jednej cennej wskazówki na temat wyrażania myśli na piśmie. Ale ale program szkolny zrealizowany, pani wypłatę zainkasowała, papiór dostałem, system się kręci. Tylko po jaką cholerę? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz intensywnie uczę się języka obcego i znowuż odzywa się moja przypadłość bo pytam sam siebie, czym jest właściwie komunikacja? Czasem mój ćwiczeniowiec mówi, to nieważne co mówicie ale jak. Ciekawe spojrzenie. Już wiem skąd się bierze ten cały bełkot w mass mediach. Jak dla mnie istotą komunikowania się za pomocą języka jest przekazanie myśli i uczuć, spotkanie ze światem drugiej osoby. Czy można oddzielić naukę komunikacji od samej komunikacji? Czyż nie uczymy się po prostu próbując coś robić. Ale nie, w instytucjach edukacyjnych to jest tak że czymś wręcz karygodnym jest wyrażanie tego co się myśli, wyrażanie siebie. Chodzi o to tylko by sprawnie posługiwać się schematami podanymi przez nauczyciela i być w stanie wyczuć który w danym momencie ma na myśli. Bo nauczyciel ma już wizję swojej lekcji i zależy mu tylko na tym by uczniowie pomogli mu ją przeprowadzić. Ci którzy to robią to dobrzy uczniowie, ci którzy zdradzają przejawy własnego myślenia, powodują powstawanie nieprzyjemnego dysonansu, są zagrożeniem dla spójności lekcji i muszą być odpowiednio ukarani! Najlepszym sposobem jest takie ustawienie grupy by sama doprowadzała za pomocą ostracyzmu daną osobę do porządku. Przecież to takie proste, czemu ten głupek nie potrafi odpowiedzieć, nad czym on się zastanawia, szydercze spojrzenia i ciche komentarze. Kto nie chce być przez wszystkich akceptowany i lubiany?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do komunikacji to twierdzę że nauczenie się jej jest niemożliwe bez komunikowania siebie. Posługiwanie się schematami, choć może z zewnątrz wyglądać na rozmowę, to jednak nią nie jest i nie będzie. Kiedy chcemy coś komuś powiedzieć to nie zastanawiamy się nad formą ale nad przekazem, forma jest czymś drugorzędnym, w miarę używania języka sama się doskonali by komunikacja przebiegała sprawniej.&lt;br /&gt;Jak ja sobie wyobrażam naukę języka? Przede wszystkim trzeba założyć że ludzie którzy przychodzą na dane zajęcia lubią rozmawiać i trzeba im stworzyć do tego warunki jedynie. Niech komunikują swoje prawdziwe uczucia i myśli, poruszają tematy które ich interesują, rozwijają całą swoją osobowość a przy okazji uczą języka. Bo błędem jest oddzielanie nauki umiejętności od ludzkiej osobowości. Posługiwanie się językiem poszerza naszą świadomość, pozwala nazwać a tym samym uświadomić nowe zjawiska w świecie, rozwija myślenie. Bardzo przyjemna sprawa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-7356811937216176168?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/7356811937216176168/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/05/komunikacja.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/7356811937216176168'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/7356811937216176168'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/05/komunikacja.html' title='komunikacja'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-6681825797527144180</id><published>2009-05-29T14:23:00.005+02:00</published><updated>2009-05-29T15:06:40.366+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczne'/><title type='text'>wiara w miłość</title><content type='html'>Co napędza człowieka? Dostrzegam zasadniczo 2 możliwości. Strach i miłość. Zewnętrzna siła której się boimy i podporządkowujemy albo miłość samego siebie która prowadzi nas do rozpoznania swojego wewnętrznego głosu. "innere Klang" wewnętrzna konieczność, Kandinsky odmienia te pojęcie w swojej książce przez wszystkie przypadki, oczywiście przede wszystkim w odniesieniu do malarstwa. "innere Klang" jako zasada twórcza, nie zasady formalnej poprawności wykształcone przez malarstwo akademickie którym trzeba się podporządkować, ale rozpoznanie i podążanie za wewnętrzną koniecznością umożliwia prawdziwą twórczą działalność. Ja w swoim zwyczaju postrzegam to szerzej, rozpoznaje podobną zależność u podstaw ludzkiej egzystencji. Dramat rzeczywistości w której żyje polega na tym że ludzie służą instytucjom zamiast one im, człowiek jest uznany za niezdolnego do miłości, jedynym ratunkiem dla niego jest życie sterowanej z zewnątrz kukły. Niewiara w miłość, niewiara w Boga który stworzył człowieka na swój obraz. Jak długo jeszcze? Wszystko zależy od tego w co w swoich głowach wierzymy, jeśli postrzegamy kogoś jako złego, tak go traktujemy, to w końcu on rzeczywiście przyjmie taką tożsamość, sami stworzymy go takim. Dzisiaj ludzie wierzą że potrzebują bata, że sami z siebie nie są w stanie nic pozytywnego wykrzesać. Nie ci sprawujący nad nimi władzę, ale uciskani którzy tak mówią, doprowadzają mnie do rozpaczy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-6681825797527144180?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/6681825797527144180/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/05/wiara-w-miosc.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/6681825797527144180'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/6681825797527144180'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/05/wiara-w-miosc.html' title='wiara w miłość'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-7736817800039472378</id><published>2009-05-27T20:32:00.005+02:00</published><updated>2009-05-28T00:34:36.350+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duchowe'/><title type='text'>etap kreatywny</title><content type='html'>Kiedy publicznie coś krytykuje natrafiam na niezrozumienie z powodu pewnego schematu myślowego, który w niniejszym poście chciałbym naświetlić. Ludzie zazwyczaj postrzegają porządek jak przeciwieństwo chaosu i ciężko im jest wyjść poza ten dualizm. Jakakolwiek krytyka wymierzona w obowiązujący stan rzeczy odbierana jest więc niemal jako zagrożenie dla cywilizacji. Dlatego zasadniczo pojęcie anarchii jest rozumienie jako synonim chaosu właśnie. Problem polega chyba na myleniu kierunku w którym zmierzam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyjrzyjmy się procesowi uczenia się. Kiedy podejmiemy się nabycia nowej umiejętności, to polega to najpierw na wprowadzeniu porządku w chaos poprzez przyswojenie sobie schematów. W miarę postępów w ćwiczeniach wyrabiamy pewne czucie (intuicję) w danej dziedzinie i schematy stają się zbędne, a wręcz ograniczają naszą swobodę działania. Gratulacje! Osiągnęliśmy właśnie etap KREATYWNY.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak nietrudno się domyśleć tym właśnie jest w moim pojęciu anarchia. Nie polega ona na odrzuceniu porządku i cofnięciu się w stan chaosu, dokładnie na odwrót - chodzi właśnie o zrobieniu kroku na przód w kierunku twórczości. Na pewnym etapie rozwoju potrzebne nam są zasady, nie powinniśmy się w nich jednak zadomawiać, lecz dążyć ku wolności twórcy. Nie ograniczam się w tym postulacie wyłącznie do reformy państwa, ono jest tylko wyrazem tego co jest w człowieku. Myślę że to właśnie ludzie powinni się rozwijać, że sensem ich życia jest uczestniczyć w bożej naturze, której podstawą jest TWORZENIE. Owocem miłości jest właśnie coś nowego, czy to w odniesieniu do człowieka i nowej ludzkiej osoby, czy też do świata i powiedzmy uproszczając - dzieła sztuki. Ewangelię Jezusa rozumiem też w tym kontekście, jako przekroczenie sprawiedliwości w której przestrzegamy tylko zewnętrznych zasad, poprzez przyjęcie Ducha który zmienia nasze serce.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;"Takie natomiast przymierze zawrę z domem Izraela po tych dniach, mówi Pan: Moje Prawa włożę w ich umysły i wypisze je na ich sercach, i będę im Bogiem, a oni będą mi ludem." Hbr 8, 10 (tłum. Liga Biblijna)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-7736817800039472378?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/7736817800039472378/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/05/etap-kreatywny.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/7736817800039472378'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/7736817800039472378'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/05/etap-kreatywny.html' title='etap kreatywny'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-6423115696890440315</id><published>2009-05-26T18:53:00.003+02:00</published><updated>2009-05-26T19:40:53.272+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><title type='text'>Hawking</title><content type='html'>"Jeżeli czasoprzestrzeń nie ma granic, to nie trzeba badać jej zachowania na granicach - nie musimy znać stanu wszechświata. Nie istnieje krawędź czasoprzestrzeni, na której musielibyśmy odwoływać się do Boga lub jakiegoś nowego prawa w celu określenia warunków brzegowych dla czasoprzestrzeni. Zamiast tego możemy stwierdzić: "Warunek brzegowy dla wszechświata polega na tym, że nie ma on brzegu". Wszechświat byłby wtedy całkowicie samowystarczalny i niezależny od niczego poza nim samym. Nie mógłby być stworzony lub zniszczony. Po prostu mógłby BYĆ. Dopóki sądziliśmy, że wszechświat miał początek, rola stwórcy wydawała się jasna, lecz jeżeli wszechświat rzeczywiście jest samowystarczalny, pozbawiony granic, krawędzi, początku i końca, to odpowiedź na pytanie, jaka jest rola stwórcy, nie jest już taka oczywista."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stephen Hawking "Jeszcze krótsza historia czasu"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla takich akapitów warto czytać czasem niedokońca porywające książki. Świat bez początku i końca. Świat który po prostu jest. Liniowość czasu jako iluzja, faktycznie czasoprzestrzeń jest zakrzywiona i bez początku. Ciekawa propozycja modelu wszechświata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdzie miejsce w tym wszystkim dla Boga? Dokładnie w centrum i zarazem poza, a może jakby przez. Mam takie nieodparte wrażenie że Bóg jest właśnie tam u samego źródła rzeczywistości do którego tak usilnie pragnę dotrzeć. Bóg sprowadzony do roli inżyniera, panie Hawking jakiż to ograniczony pogląd na sprawę. Bóg jest czymś znacznie więcej. Przede wszystkim nie jest tylko osobą mimo że się nam tak objawia. Bezsensu jest insynuowanie że jeśli świat nie ma początku to nie ma też Boga który miał go stworzyć. Skąd my wiemy jaka jest relacja Boga do świata? Gdzie jest Bóg? Czym w sensie substancjonalnym jest? Przed chwilą pisał pan że nawet położenia cząsteczki nie potraficie dokładnie określić, albo różnicy między nią a falą. Może uda się panu podważyć jakieś naiwne wyobrażenia o Bogu, dla mnie to tylko korzyść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szanuje naukę ale czy tak trudno zauważyć że istnieją jeszcze inne wymiary człowieczeństwa niż ten intelektualny? Ostatnio trawie stwierdzenie że miarą dojrzałości jest zdolność samoograniczenia. Przyjmując to kryterium współczesny naukowy światek umiejscowiłbym na etapie podlotka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-6423115696890440315?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/6423115696890440315/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/05/hawking.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/6423115696890440315'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/6423115696890440315'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/05/hawking.html' title='Hawking'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-6628562588833230278</id><published>2009-05-25T21:20:00.007+02:00</published><updated>2009-05-26T19:47:27.371+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duchowe'/><title type='text'>duchowa atmosfera</title><content type='html'>"Ową atmosferę duchową trzeba sobie uświadomić nie tylko na tym bardzo sugestywnym przykładzie. Jest ona, jak powietrze, czasami czyste, a czasami zanieczyszczone obcymi domieszkami. Nie tylko wydarzenia, które każdy może obserwować, oraz myśli i uczucia mogące uzewnętrznić się, lecz także głęboko ukryte zdarzenia, o których "nikt niczego nie wie", myśli nie wypowiedziane, uczucia nie uzewnętrznione (czyli to, co dzieje się w człowieku) są wartościami budującymi duchową atmosferę. Samobójstwa, morderstwa, gwałty, niegodne i niskie myśli, nienawiść, wrogość, egoizm, zazdrość, "patriotyzm", partyjny szowinizm - też jakiś klimat &lt;span style="font-style:italic;"&gt;stwarzają&lt;/span&gt;. Ale składają się nań również wartości odmienne: ofiarność, czyjaś pomoc, czyste i szlachetne myśli, miłość, altruizm, radość ze szczęścia bliźnich, ludzkość - to wartości oczyszczające atmosferę. Słońce zabija bakterie."&lt;br /&gt;                                      &lt;br /&gt;Wassily Kandinsky "O duchowości w sztuce"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W jakiej atmosferze duchowej żyje? Co sam do niej ze swojego wnętrza wydzielam? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kandinsky ma bardzo ciekawe intuicje metafizyczne. Jeszcze bardziej zaskakująca jest odwaga z jaką potrafi o nich mówić. Mój ulubiony przypis z jego książki: "Powyższe obserwacje są rezultatem empiryczno-duchowych wrażeń i nie opierają się na żadnej naukowej wiedzy." W świecie, w którym panuje kult racjonalizmu absolutnego i tak zwanej naukowości, te zdanie posiada potencjał wręcz rewolucyjny. Ach jak przyjemnie uwalniająco brzmi ono w mojej duszy. Aż je sobie jeszcze raz przeczytam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Shr1tvyqT9I/AAAAAAAAAEg/Y6PY1ax5NTM/s1600-h/marc_franz_fate_animals.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 291px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Shr1tvyqT9I/AAAAAAAAAEg/Y6PY1ax5NTM/s400/marc_franz_fate_animals.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5339850474473017298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-6628562588833230278?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/6628562588833230278/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/05/duchowa-atmosfera.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/6628562588833230278'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/6628562588833230278'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/05/duchowa-atmosfera.html' title='duchowa atmosfera'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Shr1tvyqT9I/AAAAAAAAAEg/Y6PY1ax5NTM/s72-c/marc_franz_fate_animals.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-4676717430090277278</id><published>2009-05-21T21:30:00.005+02:00</published><updated>2009-05-21T22:21:49.804+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozrywka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duchowe'/><title type='text'>Dawid</title><content type='html'>Współczesny Dawid czy bluźnierca?&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-75e4de5a0d9cb11f" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v22.nonxt2.googlevideo.com/videoplayback?id%3D75e4de5a0d9cb11f%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1332294789%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D17F5B4D55CB21979D4BC2F96BBD2C8A0C14E10.5555BB0ECB3035B43F479806E2319642D6B73670%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D75e4de5a0d9cb11f%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DNCuXAMrgQy8neSm3p9ZYn2EVUic&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v22.nonxt2.googlevideo.com/videoplayback?id%3D75e4de5a0d9cb11f%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1332294789%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D17F5B4D55CB21979D4BC2F96BBD2C8A0C14E10.5555BB0ECB3035B43F479806E2319642D6B73670%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D75e4de5a0d9cb11f%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DNCuXAMrgQy8neSm3p9ZYn2EVUic&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Morrissey - I have forgiven Jesus&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I was a good kid&lt;br /&gt;I wouldn't do you no harm&lt;br /&gt;I was a nice kid&lt;br /&gt;With a nice paper round&lt;br /&gt;Forgive me any pain&lt;br /&gt;I may have brung to you&lt;br /&gt;With God's help I know&lt;br /&gt;I'll always be near to you&lt;br /&gt;But Jesus hurt me&lt;br /&gt;When he deserted me, but&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I have forgiven Jesus&lt;br /&gt;For all the desire&lt;br /&gt;He placed in me when there's nothing I can do &lt;br /&gt;With this desire&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I was a good kid&lt;br /&gt;Through hail and snow I'd go &lt;br /&gt;Just to moon you&lt;br /&gt;I carried my heart in my hand&lt;br /&gt;Do you understand?&lt;br /&gt;Do you understand?&lt;br /&gt;But Jesus hurt me&lt;br /&gt;When he deserted me, but&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I have forgiven Jesus&lt;br /&gt;For all of the love&lt;br /&gt;He placed in me &lt;br /&gt;When there's no-one I can turn to with this love&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Monday - humiliation&lt;br /&gt;Tuesday - suffocation&lt;br /&gt;Wednesday - condescension&lt;br /&gt;Thursday - is pathetic&lt;br /&gt;By Friday life has killed me&lt;br /&gt;By Friday life has killed me&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Oh pretty one, Oh pretty one)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Why did you give me &lt;br /&gt;So much desire?&lt;br /&gt;When there is nowhere I can go &lt;br /&gt;To offload this desire&lt;br /&gt;And why did you give me &lt;br /&gt;So much love &lt;br /&gt;In a loveless world&lt;br /&gt;When there's no one I can turn to&lt;br /&gt;To unlock all this love&lt;br /&gt;And why did you stick me in &lt;br /&gt;Self-deprecating bones and skin&lt;br /&gt;Jesus - do you hate me?&lt;br /&gt;Why did you stick me in &lt;br /&gt;Self-deprecating bones and skin&lt;br /&gt;Do you hate me? do you hate me? &lt;br /&gt;Do you hate me? do you hate me? &lt;br /&gt;Do you hate me?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-4676717430090277278?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=75e4de5a0d9cb11f&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/4676717430090277278/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/05/dawid_21.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/4676717430090277278'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/4676717430090277278'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/05/dawid_21.html' title='Dawid'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-5899379228832647776</id><published>2009-05-19T20:07:00.003+02:00</published><updated>2009-05-19T21:02:03.185+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duchowe'/><title type='text'>chrześcijańska nie-rzeczywistość</title><content type='html'>Często jest tak że próbuje przekazać coś ludziom w formie intelektualnych rozważań, co wcale wynikiem takiego procesu nie jest. Wydaje mi się że zawsze na początku jest jakieś doświadczenie, przeżycie które następnie zostaje poddane refleksji i przeanalizowane. Ja raczej nie tworzę sobie konstrukcji ot tak sobie, by wysnuwać kolejne, lub zaimponować ich spójnością. Staram się nieustannie wychodzić od rzeczywistości w której żyje i starać się ją zrozumieć by żyć lepiej. Problem w tym że nie znając kontekstu trudno wychwycić właściwy sens niektórych wniosków. Podobnie jest w przypadku poprzedniego postu, on również jest wynikiem doświadczenia, w tym wypadku odnajdywania Boga w różnych wspólnotach chrześcijańskich. Boga poznałem w Kościele Katolickim gdzie próbowałem być konsekwentnym katolikiem zaangażowanym w jeden z nurtów odnowy, potem w miarę dalszego poszukiwania bliskości z Nim, przeszedłem dość szybkim krokiem przez dwie wspólnoty protestancko-charyzmatyczne. To już 8 lat, 1/3 mojego całego życia :) Widzicie, wszędzie tam spotykałem wspaniałych ludzi, wybijających się na pewno wysoko ponad przeciętną, szukających i służących Bogu. A jednak w pewnych momentach nasze drogi się rozchodziły. Wracając do problemu który próbowałem nakreślić w moim poprzednim poście, w obu środowiskach dostrzegłem tendencję do tworzenia nowej, duchowej rzeczywistości w której ja próbowałem również żyć. Różnie się to nazywa, często po prostu chrześcijańska kultura. Tylko czy jakakolwiek kultura może być święta? Konkretny przykład, czy można podzielić muzykę na chrześcijańską i światową? Nie można, jest tylko dobra i kiepska muzyka. Bóg jest wzorem twórcy więc wszystko co autentycznie twórcze ociera się o Jego naturę. Nie chodzi o to by budować nową rzeczywistość, ale by odnaleźć Boga w tej rzeczywistości która jest, którą On sam stworzył. Jak to miałem dzisiaj na zajęciach, nasza świadomość własnego ciała jest podstawowym czynnikiem kształtującym naszą tożsamość w opozycji do zewnętrznego świata. Dlatego tak ważne jest dla mnie by postrzegać człowieka w całości, takim jaki jest. Negując ciało zaczynamy odpływać od rzeczywistości, jedynej rzeczywistości która tak naprawdę istnieje. Analogicznie jak w przykładzie z muzyką możemy próbować wymyśleć sobie chrześcijańską wersję ciała bez popędów, agresji i czego tam jeszcze, ale to nie zafunkcjonuje. I chwała Bogu! :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-5899379228832647776?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/5899379228832647776/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/05/chrzescijanska-nie-rzeczywistosc.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5899379228832647776'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5899379228832647776'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/05/chrzescijanska-nie-rzeczywistosc.html' title='chrześcijańska nie-rzeczywistość'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-8039530303142794291</id><published>2009-05-17T09:02:00.005+02:00</published><updated>2009-05-17T12:10:26.414+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duchowe'/><title type='text'>flesh is good</title><content type='html'>"Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli jedni drugich darzyć będziecie miłością."&lt;br /&gt;(J 13, 35 tłum. Liga Biblijna)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewne rzeczy z Biblii rozumiem bardzo prosto i dosłownie. Szczególnie przytaczane wypowiedzi Jezusa, mają dużą siłę rażenia jeśli chodzi o moje serce. Jeśli czytam coś takiego, a potem spotykam ludzi którzy nazywają sami siebie chrześcijanami, to zaczynam się zastanawiać na ile chrześcijanie są uczniami Jezusa. Tu nie chodzi o rozpływanie się w sentymentalnych uniesieniach, ale o bardzo konkretne kryterium weryfikacji. Rozglądając się w okół, bo poniekąd mieszkam w chrześcijańskim kraju, zastanawiam się gdzie jest ta miłość?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja teza brzmi: nie ma jej. Tak zwani chrześcijanie kierują się zupełnie innymi wartościami. Pytam się więc sam siebie, o co tu właściwie chodzi. Trafna diagnoza jest bowiem warunkiem uzdrowienia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biblia jest o tyle fajna, że pokazuje pewne reguły i zagrożenia aktualne również dzisiaj. Wygodnie jest uznać, że to żydowscy przywódcy religijni doprowadzili do zamordowania Jezusa. Trochę trudniej już zastanowić się czy współcześni uczynili by inaczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co widzę w centrum zainteresowań współczesnego chrześcijaństwa, zarówno w wydaniu katolickim jak i protestanckim? Przede wszystkim prymat walki z ciałem jako siedliskiem grzechu. To nie miłość stoi w centrum zainteresowań chrześcijanina, ale to czy przypadkiem nie ma grzesznych myśli i pragnień. Różne wyznania mają tu swoje sposoby na przekonanie swojego wiernego, że należy do grona świętych, duszków którym udało się oderwać od grzesznej materii. W katolicyzmie będą to tzw. sakramenty, w protestantyzmie posłuszeństwo Słowu Bożemu, u charyzmatyków wspólne przeżywanie duchowych uniesień. Efektem tego jest postępujące odrealnienie i różnego rodzaju konflikty wewnętrzne, spowodowane faktem że choćby nie wiem jak się człowiek starał, to ciało z jego popędami pozostanie integralną częścią jego natury. Pora powiedzieć to głośno, TAK JESTEŚMY OGRANICZENI I ŻYJEMY W OGRANICZONYM ŚWIECIE. Do końca swojego życia będziemy popełniać różnego rodzaju błędy i Bóg doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Naszym celem nie powinna być nasza indywidualna doskonałość, ale miłość która jest możliwa tylko w relacji do innych. Człowiek jest wewnętrznie rozdarty, ponieważ w ciele zwierzęcia nosi cząstkę absolutu, i ja rozumiem że chciałby je przezwyciężyć, ale w tym życiu jest to niemożliwe. Zauważmy też że Jezus zmartwychwstał w ciele, jadł i pił, więc ciało nie jest czymś poza nami, ale my jesteśmy również ciałem. Jeszcze raz, to nie tak jak się wydaje niektórym wielce uduchowionym osobom, że posiadamy ciało, ale my jesteśmy ciałem. I ono jest dobre. Wszystkie jego popędy są dobre. Przy tym ono zawsze będzie niedoskonałe, przynajmniej do zmartwychwstania. Problem więc nie w tym jak oszukać samego siebie, by wydawało mi się że już tą doskonałość osiągnęłem, ale by postawić miłość w centrum swojego życia. Faryzeusze byli ludźmi skoncentrowanymi na własnej doskonałości i pewnie nawet zrobili wiele kroków w jej kierunku. Byli dla zwykłego żyda kimś takim jak dzisiaj zakonnik dla katolika. Dziwne jednak że to właśnie oni zgrzytali zębami gdy słyszeli naukę Jezusa. Jezus podważał cały ich system myślenia, wszystkie ich dążenia i wysiłki okazywały się jednym wielkim kłamstwem. Bo Bóg nie chce byśmy byli doskonali, Bóg chce byśmy uczyli się kochać. Całym sercem, całym umysłem, ze wszystkich sił.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(post publikowany również tu: http://www.braciapolscy.pl/1773.html)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-8039530303142794291?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/8039530303142794291/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/05/flesh-is-good.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8039530303142794291'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8039530303142794291'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/05/flesh-is-good.html' title='flesh is good'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-7049849915609749265</id><published>2009-05-14T17:02:00.007+02:00</published><updated>2009-05-14T17:55:39.811+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='impresje wnętrzne'/><title type='text'>świadomość</title><content type='html'>Ciężar świadomości ściągał go poniżej poziomu własnego i innych ciała, co czyniło komunikację czasem wielce problematyczną. Potrzebował silnych impulsów by wydobyć się na wierzch, by zaistnieć w świecie materii. Sam niedokońca wiedział co w nim drzemie, zawieszony w czystej potencji, dającej mu poczucie że może być wszystkim czym tylko zapragnie. Wieczne życie, możliwość ciągłego tworzenia siebie w dzikim pędzie ku doskonałości. Być może była to jedynie iluzja, którą skonstruował ze strachu przed tym kim naprawdę jest. Teraz i tutaj. Nie w świecie ideałów i wizji, które tak często użyczały mu swojej gościnny, jak stare ciotki jednocześnie usidlając. Jednak te chwile kiedy doświadczał wglądu w jądro rzeczywistości innego człowieka by móc zaraz twórczo eksplodować, rekompensowały mu codzienne męczarnie zmagania z przerośniętą świadomością i utwierdzały w przekonaniu że nie żyje oszukując samego siebie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-7049849915609749265?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/7049849915609749265/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/05/swiadomosc.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/7049849915609749265'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/7049849915609749265'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/05/swiadomosc.html' title='świadomość'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-5799987569494653880</id><published>2009-05-09T17:17:00.007+02:00</published><updated>2009-05-09T18:18:12.044+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duchowe'/><title type='text'>sekret Piotra</title><content type='html'>Kolejny raz dochodzę do kulminacyjnego momentu Ewangelii, tym razem Mateusza. Jezus zostaje zaciukany przez elitę własnego narodu, przy współudziale zmanipulowanych i bezmyślnych mas, rękami okupacyjnej władzy. I kolejny raz wyzwala to u mnie takie nieprzyjemne emocje, jak przy męczącej scenie makabrycznego thrillera. Ale nie chciałem tym postem dzisiaj rozsiewać martyrologicznego nastroju. Zastanawiają mnie raczej okoliczności tej zbrodni. Właściwie to co przed i co potem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kluczowe pytanie które nie dawało mi już dawno spokoju brzmi, co różni Piotra - lidera grupy osób których Jezus wybrał do ściślejszej współpracy - przed i po śmierci Zbawiciela. Jak by tu scharakteryzować tego faceta i znaleźć moment przemiany, sposób w jaki stał się fundamentem pierwszego Kościoła (rozumianego jako duchowa wspólnota, nie instytucja). Kiedy chodził z Jezusem nie rozumiał Go, myślał zupełnie innymi kategoriami. W momencie próby zdradził, załamał się i wrócił do swojego starego życia. Jednak mimo to, coś sprawiło że został wybrany na skałę i stał się nią. Jeśli myślę o pozytywach Piotra, to przychodzi mi do głowy gorące, żywe serce. Świadczą o tym jego naiwne zapewnienia o gotowości śmierci z Chrystusem, skok do wody po tym jak zobaczył Go po zmartwychwstaniu. Poza tym mimo braku zrozumienia, potrafił zaufać i wypełnić słowa Nauczyciela. Zgromadził ekipkę, trwali na modlitwie, przyszedł Duch św. i tak jak mówił Jezus wszystkim stało się jasne. Teraz ten Piotr, który wcześniej wraz z koleżkami zastanawiał się kto jest większym ważniachą, zaczyna sam nauczać w Duchu Jezusa i czynić większe cuda niż jego Mistrz. Dobra ale gdzie jest ten jego sekret, złota reguła, jak to powtórzyć. Otwarte, żywe serce i odrobina zaufania w kontakcie z bożą miłością. Nic więcej nie potrafię znaleźć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-5799987569494653880?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/5799987569494653880/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/05/sekret-piotra.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5799987569494653880'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5799987569494653880'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/05/sekret-piotra.html' title='sekret Piotra'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-1558467026074420936</id><published>2009-05-05T20:24:00.005+02:00</published><updated>2009-05-06T13:04:23.330+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duchowe'/><title type='text'>grzech świętości</title><content type='html'>Nawiązując do mojego ostatniego komentarza pod postem "dziecko Post-komuny" tak myśl się mi gdzieś potoczyła. Otóż zacząłem się zastanawiać czy nie tak jest właśnie z miłością Boga. Bóg kocha wszystkich ludzi. Przy tym żaden z nich nie jest doskonały. Jak tu więc rozróżnić, kto, mówiąc językiem religijnym, dostąpi zbawienia, zostanie przez Boga zaakceptowany. Skoro nikt nie jest święty, to może wszyscy. Wydaje mi się jednak że jest coś takiego w człowieku jak dążenie, ogólny kierunek jaki nadaje swojemu życiu. Obojętnie na jakim etapie się znajduje, być może popełnia jeszcze wiele prostych błędów, ale jeśli zmierza ku światłu, jeśli jest w nim "chcenie" - to jakby już osiągnął doskonałość. W rzeczywistości nie ma żadnej rzeczy która by nie podlegała nieustannym zmianom. Stan spoczynku, grzeszności lub świętości to tylko uproszczenia, właściwie złudzenia. Tak więc liczy się tylko kierunek.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-1558467026074420936?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/1558467026074420936/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/05/grzech-swietosci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/1558467026074420936'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/1558467026074420936'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/05/grzech-swietosci.html' title='grzech świętości'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-7133768269033330261</id><published>2009-04-26T18:39:00.005+02:00</published><updated>2009-05-06T13:03:24.290+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>nic</title><content type='html'>Czasami myślę wierszami Bursy, tzn. w różnych sytuacjach do mnie przychodzą. Ostatnio przed operacją było to "Inaczej wyobrażałem sobie śmierć(...)", teraz po lekturze komentarza Leszka przypałętało się "Nic"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;On jest nic&lt;br /&gt;on się nie liczy&lt;br /&gt;jego nie ma&lt;br /&gt;może tylko&lt;br /&gt;marynarka&lt;br /&gt;zbyt luźne spodnie&lt;br /&gt;potworne czarne półbuty&lt;br /&gt;mogą wzbudzić odrazę lub politowanie&lt;br /&gt;ale twarz nieważna&lt;br /&gt;ręce nieważne&lt;br /&gt;nieważne oczy i usta&lt;br /&gt;godzinami wyczekuje przed bramą&lt;br /&gt;w nadziei&lt;br /&gt;że znajdzie się po drugiej stronie&lt;br /&gt;ale przecież on jest Nic&lt;br /&gt;więc to wszystko jedno&lt;br /&gt;po której stronie&lt;br /&gt;niczego nie będzie&lt;br /&gt;czytając gazetę&lt;br /&gt;kurczy jak ślimak swoją znikomość&lt;br /&gt;lub nadyma jak paw swoją nicość&lt;br /&gt;mimo że gazety dotyczą rzeczy istniejących&lt;br /&gt;a jego nie ma&lt;br /&gt;mówi&lt;br /&gt;lecz nikt go nie słyszy&lt;br /&gt;dźwięk jego głosu&lt;br /&gt;jest nieważny dla ucha ludzkiego&lt;br /&gt;bo on jest nic&lt;br /&gt;a raczej jego nic nie ma&lt;br /&gt;mimo że jada obiady&lt;br /&gt;mimo spodni i półbutów&lt;br /&gt;mimo że czasami&lt;br /&gt;ma nawet dobry humor.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-7133768269033330261?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/7133768269033330261/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/04/nic.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/7133768269033330261'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/7133768269033330261'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/04/nic.html' title='nic'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-6974574204490245907</id><published>2009-04-25T22:04:00.004+02:00</published><updated>2009-07-23T18:32:24.372+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='antypoezja'/><title type='text'>dziecko Post-komuny</title><content type='html'>przygniocony Ciężarem&lt;br /&gt;Wspomnień mi obcych&lt;br /&gt;nadzieji i Frustracji&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;próbuję Znaleźć ścieżkę&lt;br /&gt;której Nikt mi Wskazać &lt;br /&gt;NIE CHCE&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Karmiony serialami made in USA&lt;br /&gt;mieszkaniec Kraju 2. i Pół świata&lt;br /&gt;pytam - gdzie Jesteś szczęście?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-6974574204490245907?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/6974574204490245907/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/04/dziecko-post-komuny.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/6974574204490245907'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/6974574204490245907'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/04/dziecko-post-komuny.html' title='dziecko Post-komuny'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-2622691244403228643</id><published>2009-04-25T11:57:00.002+02:00</published><updated>2009-05-06T13:03:08.141+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Staff</title><content type='html'>PRÓŻNO, ZAISTE...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Próżno, zaiste, mówię do was mową,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co jest uboższa niż głazu milczenie,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyż każde moje najgłośniejsze słowo&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jeno treści najcichszej więzienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Daremnie chciałbym wołać do was krzykiem,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy moc jest we mnie natchnieniem opilcza,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo serce moje jest Boga językiem,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Który nim we mnie sam siebie przemilcza.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-2622691244403228643?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/2622691244403228643/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/04/staff.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/2622691244403228643'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/2622691244403228643'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/04/staff.html' title='Staff'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-2986572101262016209</id><published>2009-04-24T21:07:00.008+02:00</published><updated>2009-05-06T13:06:23.796+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczne'/><title type='text'>społeczeństwo informacyjne</title><content type='html'>Słuchając przemówienia komisarz Viviane Reding ds. społeczeństwa informacyjnego i mediów do uczestników Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który odbył się niedawno w Katowicach, odniosłem wrażenie że ta pani nie bardzo rozumie skalę przemian towarzyszących okresowi informatycznej rewolucji. Powtarzała tylko slogany, nie potrafiąc przedstawić ciekawej wizji, zresztą można się o tym przekonać naocznie na poniższej stronie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;http://www.eec2009.eu/pl/film/08/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytając książkę o Michelu Foucalt trafiłem na taką myśl - powiązanie władzy z redystrybucją informacji. Nie pamiętam o co dokładnie chodziło, to nie była porywająca pozycja, ale ta myśl mnie zaciekawiła. &lt;br /&gt;Jeśli spojrzeć na proces powstawania naszej współczesnej, mieszczańskiej cywilizacji, to obok wielu innych czynników, dużą rolę odegrała rewolucja związana z wynalezieniem druku i co za tym idzie, zwiększeniem dostępności książek. Przypomnę tylko że w średniowieczu jedyną grupą umiejącą czytać i pisać, byli jak w wielu innych cywilizacjach, kapłani. W naszym wypadku katolicki kler. To on miał monopol na wiedzę. Jeśli w tamtych czasach chciałeś zajmować się pracą intelektualną, musiałeś zostać kapłanem i nie było innej drogi.&lt;br /&gt;Wyłom w tym systemie jaki dokonał wynalazek druku, polegał na zwiększeniu dostępności książek - w tamtych czasach jedynych nośników wiedzy, które kosztowały przy tym majątek. Masowa produkcja zmniejszyła koszty i umożliwiła rozkwit nowej klasy - mieszczańskiej inteligencji (niem. Bildungsbürgertum). Ta niezależna od Kościoła grupa mogła sobie pozwolić na krytykę starych struktur i w konsekwencji zbudowanie współczesnego świata.&lt;br /&gt;Problem w tym że kto ma monopol, ten ma władzę. Kiedyś mieszczaństwo było siłą postępową, dzisiaj w moim odczuciu już raczej hamującą postęp. Na szczęście, żyjemy w czasach informatycznej rewolucji. Tak jak druk był istotnym narzędziem przemiany systemu feudalnego, tak technologie informatyczne pomogą przebudowac system mieszczański. Jako anarchista wierzę że w kierunku większej demokratyzacji i decentralizacji. Internet powoli odbiera monopol na wiedzę instytucjom edukacyjnym. Dzisiaj każdy może szukać informacji na tematy interesujące go na własną rękę, i dzielić się swoimi opiniami niezależnie od przynależności do jakichkolwiek struktur. Nie musisz być już kapłanem, co więcej nie musisz mieć nawet dyplomu (fetysz mieszczuchów), by móc uczestniczyć w intelektualnym rozwoju ludzkości. Dlatego bawi mnie kręcenie nosem na internet popularne wśród pracowników uczelni, oni po prostu czują że ich czas się kończy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-2986572101262016209?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/2986572101262016209/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/04/spoeczenstwo-informacyjne.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/2986572101262016209'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/2986572101262016209'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/04/spoeczenstwo-informacyjne.html' title='społeczeństwo informacyjne'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-9192912879596164678</id><published>2009-04-20T18:47:00.005+02:00</published><updated>2009-05-06T13:05:01.709+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duchowe'/><title type='text'>totalna rytualizacja</title><content type='html'>W moim narodzie funkcjonuje wiele przekonań czy też samookreśleń wobec krajów Zachodu, które mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Chciałbym się tu skupić na jednym, szczególnym - dotykającym sfery duchowej. Otóż Polacy uważają się za naród religijny w przeciwieństwie do laickiego i w wyniku czego zgniłego moralnie Zachodu. Religijność owa objawia się przede wszystkim w przewadze statystycznej jeśli chodzi o praktyki religijne tzn. uczestniczenie w mszy św., sakramenty itp. Problem w tym że z moich obserwacja ta aktywność rytualna nie bardzo przekłada się na wyznawane wartości czy poziom moralny. Fakt że katolickiemu klerowi nie bardzo opłaca się uczciwa praca nad moralnymi zagadnieniami i propagowanie dobrych wzorców. W katolicyzmie rytuał ma przewagę nad życiem. Zaangażowanie w pracę to konsumpcjonizm, seksualność i życie rodzinne jest przykrą koniecznością. Ideałem jest spędzanie życia na służeniu "świętym" obrazom/figurkom i różne formy mantr w klasztorach kontemplacyjnych. Wszelkie zmiany które dokonały się w katolicyzmie nie wyniknęły z refleksji nad sobą i poszukiwań prawdy. Zostały raczej wymuszone przez pędzący do przodu świat. Są próbą dostosowania się w celu przetrwania. Co z tego wynika? To że zasadniczy fundament tej instytucji niewiele się zmienił. Mimo wszystkich ukłonów i uśmiechów, klasztor jest nadal ideałem katolicyzmu. Dlatego mało ich obchodzi dobrobyt, czy szerzej szukanie szczęścia i sensu w tym życiu, a nawet to jak kto te życie przeżywa. Ważne jest tylko posłuszeństwo instytucji i wypełnianie rytuałów. Powiem dobitnie. Prawdziwy katolik marzy o powrocie do porządku z okresu średniowiecza. Po prostu takie są konsekwencje wartości o których zachowanie tak zaciekle walczą. Wiem bo próbowałem być kiedyś konsekwentnym katolikiem.&lt;br /&gt;Wracając do Zachodu, to jest to po prostu świat w którym rytuał stracił w dużej mierze na znaczeniu. Natomiast ludzie żyją tam o niebo lepszym życiem niż w Polsce. Pod wszystkimi względami, są uczciwsi, bardziej życzliwi, lepiej pracują. Również ten wniosek mogę podeprzeć własnym doświadczeniem. Byłem i widziałem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-9192912879596164678?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/9192912879596164678/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/04/totalna-rytualizacja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/9192912879596164678'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/9192912879596164678'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/04/totalna-rytualizacja.html' title='totalna rytualizacja'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-1056554556776979715</id><published>2009-04-18T13:34:00.005+02:00</published><updated>2009-05-06T13:05:34.083+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><title type='text'>tożsamość menadżera</title><content type='html'>"Obraz "ja" zawsze się &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;wyłania&lt;/span&gt;; jest częścią ciągłego procesu dojrzewania do zrozumienia zmieniającego się świata i jego udziału w procesie kształtowania świadomości. Proces mówienia (zawsze blisko związany z procesami myślenia, jak wspomniałem w rozdziale 1) także znacząco wpływa na sposób określania naszej tożsamości." &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tony J. Watson "W poszukiwaniu doskonałego zarządzania"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pan Watson jest profesorem Katedry Zarządzania w Nottingham Business School. Dlaczego czytam książkę o menadżerach? Dobre pytanie. Nie wiem, interesuje mnie to. Lubię spojrzenia na świat różnych grup społecznych/zawodowych. Taka książka z zarządzania jest intelektualnie bardziej odświeżająca niż kolejna klasyczna pozycja literacka czy filozoficzna. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę przyznać że mimo wszystko jestem zdumiony kierunkiem rozważań pana profesora od menadżerki. Refleksja nad ludzką tożsamością? Spodziewałem się raczej 7 kroków do idealnego zarządzania czy czegoś w tym rodzaju. Otóż okazuje się że takie teoretyczne rozważania nad człowiekiem znajdują swoje zastosowanie i to w biznesie! Bo Watson wplata je w swoje poszukiwania sposobów na lepsze zarządzanie. By to uczynić, należy zrozumieć czym właściwie jest zarządzanie, bycie menadżerem. A to prowadzi do refleksji nad samym człowiekiem i metodą konstruowania jego tożsamości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przechodząc do meritum czy też wracając do przewodniej myśli. Proces dojrzewania do zrozumienia zmieniającego się świata. W jaki sposób obraz "ja" jest jego częścią? Może w takim sensie że stopień zrozumienia siebie pokrywa się ze stopniem zrozumienia rzeczywistości, która przecież tak na prawdę nie jest gdzieś na zewnątrz, ale jej obraz projektuje się w naszej każdej głowie. Trywialny przykład, mamy zły nastrój więc wszystkie zdarzenia danego dnia interpretujemy negatywnie i odwrotnie w piękny, słoneczny dzień żadna przykrość mnie nie dotyka. Jeśli mam świadomość swojego nastroju, mogę wziąć poprawkę na moje reakcje na te dobre/złe zdarzenia. Więc mimo że wszystko mnie wkurza to wiem że nie dzieje się tak z obiektywnych przyczyn tzn. wszystko jest do dupy, tylko po prostu mam gorszy dzień i pewnie jutro spojrze na te same problemy inaczej. Znając siebie mogę lepiej zrozumieć rzeczywistość wokół/we mnie i moje do niej nastawienie. Lepiej sobie z nią poradzić.&lt;br /&gt;Z czego więc wyłania się nasz obraz "ja"? Z interakcji ze światem oraz z dialogu z samym sobą (jak to aktualnie czynie) lub z drugą osobą. Kilka stron wstecz Watson łączy tożsamość z ludzką potrzebą nadawania sensu swojemu życiu. Potrzeba nadawania sensu. Ciekawy temat.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-1056554556776979715?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/1056554556776979715/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/04/tozsamosc-menadzera.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/1056554556776979715'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/1056554556776979715'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/04/tozsamosc-menadzera.html' title='tożsamość menadżera'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-830651716384523753</id><published>2009-04-16T20:29:00.008+02:00</published><updated>2009-05-06T13:04:41.340+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duchowe'/><title type='text'>bojaźń Boża</title><content type='html'>Ludzie - zwierzęta z obrazem Boga gdzieś w sobie. Zabić zwierzę w sobie? Ale przecież ja nim jestem. Tylko te Słowo w mojej głowie nie daje mi spokojnie wieść żywota typowego ssaka. Najeść się, wyspać coby ważyć jak najwięcej, następnie zdominować innych samców, a w konsekwencji zapłodnić wszystkie chętne i nie, samice. Ot normalna skoncentrowana na przeżyciu strategia gatunkowa. Ale nie. Ja mam proszę państwa sumienie. Gust i smak. Nie jestem jakimś tam zwierzem. Raczej Synem Boga. Mam wyższe potrzeby i moralność. Życie duchowe i te pośmiertne też mnie interesuje. Bo jak tak świat beze mnie? Nie do pomyślenia. Tylko kim jest ten Bóg? Jak się z Nim dogadać, załatwić przepustkę do mitycznego raju? Kurka to już za dużo na moją głowę. Ksiądz powiedział że jak będę te sakramenty przyjmował to źle nie będzie. W końcu z czego się Kościół Katolicki utrzymuje, poza państwowymi dotacjami, jak nie z tych wszystkich chrzcin, ślubów i pogrzebów. Każda usługa swoje kosztuje. Sąsiadka miała na pogrzebie dwóch księży, to trzeba się o te trzy stówki więcej szarpnąć. Co pani będzie w takim momencie pieniądze liczyć? Żydowski pomiot, tylko geszefty w głowie. Konsumpcjonizm i zgnilizna moralna z pod UE szyldu. Godna oprawa takiej uroczystości musi być. A jak na pikny nagrobek nie ma, to do banku po kredyt. Przecież trzeba się przed ludźmi pokazać. Tradycyjnie, po katolicku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A może by tak pomyśleć?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobno początkiem mądrości jest bojaźń Boża. Co do cholery? Dziwne słowo, długo się nad nim zastanawiałem. &lt;br /&gt;Myślę że to kwestia na ile ja Go traktuje poważnie. Wiadomo, ludzie mają skłonność do zwracania uwagę na wątki, które są dla nich wygodne. Po co chłopie tyle myślisz? Łolewka. Ktoś stanął mi na drodze? To się po nim przejadę, proste. Ktoś jest słaby? Jego wina, przynajmniej sobie pompe można zrobić, nastrój poprawić. Pip! tu lampeczka bojaźni Bożej. "Co uczyniliście temu najmniejszemu, mnie uczyniliście." Ups! Czemu nikt wcześniej mi tego nie powiedział? Ha trzeba brać samemu odpowiedzialność za własne życie. Inaczej bye bye raju. I żaden ksiądz czy inny sługa Kłamcy nie pomoże. Boża bojaźń - your only hope.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właściwie problem jest nawet bardziej zasadniczy. W końcu jesteśmy tymi zwierzętami podobnymi w jakiś sposób do Boga. Tak samo jak próba zabicia w sobie zwierza, ignorowanie duchowego aspektu naszej natury prowadzi do obumierania tu i teraz. To nie kwestia zamierzchłej przyszłości. Mnie też mało obchodzi nierealne Pośmierci. Tylko że jako duchowa istota czuję wieczność, ona się dzieje Teraz. Ten fakt trochę trzeźwi. Piekło i Niebo jest obecne w teraźniejszości. Skąd ten wniosek? Bo wiem że już dzisiaj można doświadczać bycia z Bogiem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-830651716384523753?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/830651716384523753/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/04/bojazn-boza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/830651716384523753'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/830651716384523753'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/04/bojazn-boza.html' title='bojaźń Boża'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-2326568403457578679</id><published>2009-04-16T20:26:00.002+02:00</published><updated>2009-05-06T13:08:17.369+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozrywka'/><title type='text'>Enneagram c.d.</title><content type='html'>"Czwórka widzi u Jedynki przykłady postępowania według ogólnie przyjmowanych zasad, czyli coś co może pomóc Czwórce przestać zajmować się tylko sobą, a wykonywać działania zgodne z zasadami przyjętymi przez innych."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O zgrozo! Zasady nie przyjęte przeze mnie! Toż to niewolnictwo, skandal, bluźnierstwo, barbarzyństwo, ohyda! Czy ja jakaś bezmyślna owca w stadzie jestem czy jak? Jeśli czegoś nie przetrawie i nie uznam za dobre to się nie podporządkuje i basta! ohhhh bleeeee no nie wiem. Że ja tylko sobą się zajmuje? Co za beszczel okrutny to napisał. Ja to wszyscy przecież. (...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oj uwiera ta prawdy gruda.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-2326568403457578679?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/2326568403457578679/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/04/enneagram-cd.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/2326568403457578679'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/2326568403457578679'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/04/enneagram-cd.html' title='Enneagram c.d.'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-5563458570590393922</id><published>2009-03-28T13:38:00.004+01:00</published><updated>2009-05-06T13:07:02.851+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczne'/><title type='text'>przegląd prasy</title><content type='html'>W ramach odmiany postanowiłem zaopatrzyć się w ten weekend w "Dziennik" miast "Wyborczej". Myślę sobie, mają taki fajny dodatek intelektualny, kolega mi tu wczoraj o Slavoju Zizku, spróbujemy może akurat coś ciekawego się trafi. ... BUT IT'S WRONG! - jak to mawiał taki duży pan z kreskówki "2 stupid dogs". Dodatek marniutki, cieniutki, jedno zagraniczne nazwisko i jakieś smęty sztandarowych Dziennikowców. Grrrr... . I oczywiście przenikliwe analizy upadku PO i różnych marności p. premiera Tuska. Jeden pan szczególnie sobie ten temat upodobał, jego godność Zaremba(!) Piotr. To w ogóle ciekawy syndrom Dziennikowej ekipy, ta ich otwartość, wielowątkowość i konstruktywność. Taki czołowy komentator Cezary Michalski z uporem godnym podziwu uwielbia jeździć po ... zgadnijcie! Ależ tak - to każde dziecko w tym kraju wie, po Adamie Michniku. Fascynujące doprawdy. Rzeczywiście nie ma w tym kraju innych sposobów dziennikarskiej ekspresji niż dowalanie widmom z przeszłości. Do cholery co mnie obchodzą czyjeś osobiste urazy!? Wcale się nie dziwie upadkowi tej bądź co bądź krajowej gazety. Ustawiła się ideologicznie pod projekt nowej prawicy ala Polska XXI. Więc jakie nowe spojrzenie panowie proponujecie? Zamiast intellygenckich fobii Michnika, kompleksów braci Kaczyńskich, ja mam teraz czytać o urazach pana Michalskiego przeplatanymi wydumanymi paszkwilami Zaremby na PO! Chłopy kiedy wy się weźmiecie za realne problemy! Mieć takie możliwości, środki wielkiego koncernu (dla niekumatych Axel Springer) i wszystko to zmarnować na osobiste wojenki. Jesteście małymi ludźmi bez wizji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby nie było, "Wyborczej" nie lubię. Kupuje czasem z uwagi na jej kulturalny charakter, fajne analizy sytuacji w Rosji były niedawno. Ale elitarnie-oświecona linia tej gazety budzi mój nieukrywany wstręt. Bufonada i mieszczańskie umiarkowanie zabija w nich jakąkolwiek żywą myśl.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdecydowanie wolę "Polskę", w moim mieście "Polska. Dziennik Łódzki". Zamiast ideologiczno-koteryjnych potyczek mogę w niej poczytać na temat życia społeczności której częścią jestem. Ostatnio gazeta ta we współpracy z stowarzyszeniem Projekt Łódź rozpoczęła cykl debat pt. "Forum Łódź" publikowanych w dodatku. I taka być powinna rola prasy - informowanie społeczności, kontrolowanie władz i inicjowanie dyskusji na temat problemów. Brawo dla ludzi za "Dziennik Łódzki" odpowiedzialnych! In minus mogę zaliczyć dział sportowy, z powodu włączenie się do nagonki na Beenhakkera. Poza tym trochę za dużo publikują plotek a za mało artykułów o tematyce intelektualno-kulturalnej. Ale właściwie to na poziomie tego miasta jest.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-5563458570590393922?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/5563458570590393922/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/03/przeglad-prasy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5563458570590393922'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5563458570590393922'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/03/przeglad-prasy.html' title='przegląd prasy'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-4125998313342027841</id><published>2009-03-26T09:44:00.006+01:00</published><updated>2009-05-06T13:06:45.931+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><title type='text'>Witoldo</title><content type='html'>Droga Hrabino, publiczne dzięki za książkę. Wciągnąłem się i myślę że do jutra ją wchłonę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mowa o "Wspominając Gombrowicza" - świadectwach argentyńskich przyjaciół/znajomych pisarza. Przy okazji refleksja, którą podobno ukradłem mej kochanej [buzi] siostrzyczce. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe są szczególnie wypowiedzi młodych ludzi, z którymi się nasz "wielki" pisarz w Argentynie kumplował. Opisują oni relacje, sposób w jaki Gombro do nich podchodził. Jeden młodzieniec powiedział, iż kontakt z Gombrem był jakby przeciwieństwem upupiania. On ponad 50 letni cudzoziemiec, sprawiał że młody chłystek czuł się jak normalny człowiek. Jego słowa, normalnie nic nie znaczące dla dojrzałego, kulturalnego mieszczucha z pozycją, stawały się skierowane do Witoldo nagle ważne. Chciałbym to podkreślić, rzeczywiście w naszej kulturze jest tak że to co niedojrzałe, niedoskonałe jest postrzegane jako godne pogardy lub co najwyżej z trudem skrywanego lekceważenia. Rewolucja Gombrowiczowska polega na tym że on tą niedookreśloność wynosi do kategorii cnoty. Dlaczego? Ponieważ w niej właśnie tkwi potencjał życia, stawania się. Coś co jest już określone, dojrzałe zaczyna czuć trupim smrodkiem. Zza dojrzałości łypie ku nam kościany oczodół. &lt;br /&gt;Recepta na to? Nie zadomawiać się w raz określonej formie. Zawsze mieć dystans do sposobu w jaki się określasz, wyrażasz. Pozwolić sobie, wręcz cieszyć się z błędów, gdyż one są znamionami życia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten filozoficzny wgląd może mieć swoje dalsze konsekwencje. Anarchistyczne naturalnie :D Uderza w z góry narzuconą formę. Można to odnieść do edukacji lub/i porządku społecznego. Nie kształtujmy dzieci wg odgórnej idei edukacyjnej, ale pozwólmy rozwinąć się życiu w nich. Mnie na przykład dziwi to że na studiach jestem karcony za błędy. Jak można rozwinąć jakąkolwiek umiejętność nie próbując wielokrotnie i ucząc się na błędach? Nie, bo dla Edukatora liczą się tylko formalne wyniki, punkty na egzaminie, które właściwie powinny być jedynie wskazówka w procesie doskonalenia się. Uczyniono cel z środka. I tak jest w całym systemie. &lt;br /&gt;Faktem jest że systemowi nie zależy na człowieku, na jego rozwoju. Instytucje edukacyjne mają ukształtować pewne nawyki, przede wszystkim posłuszeństwa, a nie stworzyć warunki do rozwoju potencjału drzemiącego w jednostce. Bo my nie wierzymy w człowieka, stworzonego na obraz Boga przecież. Człowieka trzeba od najmłodszych lat zgnoić, lepić, formować wg pomysłu jaśnie oświeconej elity polityczno-intelektualnej, bo inaczej czeka nas społeczny Armaggedon. Dlaczego taki pan Prezydent razem z szacownym gronem z ZNP, alarmuje że projekt reformy p. minister Hall dopuszczający przejmowanie szkół przez podmioty niepaństwowe, to "droga do dzikiej prywatyzacji szkół". Normalnie zamach na fundamenty istnienia naszego narodu i jego jakże czcigodnej państwowości! To właśnie przykład autorytarnego rozumienia natury człowieka. Rozumienia które prowadzi do śmierci, do społeczeństwa bezwolnych zombie. Obojętnie czy tych przy taśmie produkcyjnej, czy też na tzw. wieczorku poetyckim. Skutkiem jest ten sam upodlający człowieka brak wolności do tworzenia. Karykatura zamiast obrazu Twórcy świata.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-4125998313342027841?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/4125998313342027841/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/03/witoldo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/4125998313342027841'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/4125998313342027841'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/03/witoldo.html' title='Witoldo'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-2294215403338309156</id><published>2009-03-24T18:49:00.008+01:00</published><updated>2009-05-06T13:08:32.487+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozrywka'/><title type='text'>Enneagram</title><content type='html'>Tak Teo, w końcu zrobiłem ten test. Z pytań można było czasem odczuć schemat według którego są zbudowane, ale w sumie najlepszy tegu typu test na jaki trafiłem. Fajne są opisy relacji z innymi typami osobowości. Polecam, zaaplikujcie sobie ten test i zobaczcie jak mnie podejść. ;) Bo w końcu cały świat kręci się wokół mojego wewnętrznego życia, prawda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;enneagram.pl/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Czwórka ze skrzydłem pieć: 4w5 - "Włóczęga"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skrzydło 5, daje czwórce introwertyczne zachowanie, odsuwanie się od innych, złożoną osobowość. Ta czwórka może być intelektualistką ale posiada wyjątkową głębię uczuć. Jest otwarta na duchowe i estetycznie doznania. Znajduje wiele znaczeń dla prawie wszystkich zdarzeń. Może posiadać silną potrzebę i umiejętność aby realizować się artystycznie. Samotnik, wygląda tajemniczo i jest trudna do "rozszyfrowania". &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Do świata zewnętrznego podchodzi z rezerwą, ale wewnętrznie bardzo go przeżywa. Gdy się w końcu otwiera, to bardzo gwałtownie i całkowicie, bez żadnych oporów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;W stresie, 4w5 bardzo łatwo popada w alienację i depresję. Wiele czwórek z tym skrzydłem ma odczucie zupełnej inności, jakby pochodziły z innej planety. Narzeka na swój obecny los, wspomina i przeżywa wiele razy zdarzenia z przeszłości. Dość często ma posępne oblicze, odsuwa się od innych z uczuciem zawiedzenia lub poczuciem wstydu. Żyje we własnym świecie bólu i straty. Może mieć bardzo chorą duszę, wyobrażać sobie i interesować się własną śmiercią."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-2294215403338309156?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/2294215403338309156/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/03/enneagram.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/2294215403338309156'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/2294215403338309156'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/03/enneagram.html' title='Enneagram'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-7416859919850625000</id><published>2009-03-20T18:14:00.004+01:00</published><updated>2009-03-20T18:53:42.339+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='antypoezja'/><title type='text'>Dominacja</title><content type='html'>&lt;center&gt;twoja moc&lt;br /&gt;NIE przepływa Przeze mnie&lt;br /&gt;bałwanie Panowania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;NIE wciągniesz mnie w grę&lt;br /&gt;o Dominację&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;czujesz Się lekceważony&lt;br /&gt;Kiedy NIE oddaję ci czci&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ale ja chcę cię kochać&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dlaczego mi To uniemożliwiasz &lt;br /&gt;Gwałcisz człowieka w sobie?&lt;br /&gt;obdzierasz z Własnej&lt;br /&gt;osobowości&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Traktujesz jak przedmiot&lt;br /&gt;NIE uczuć Lecz władzy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zaufaj&lt;br /&gt;stworzył cię Dobry&lt;br /&gt;Na swój obraz&lt;br /&gt;&lt;/ center&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-7416859919850625000?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/7416859919850625000/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/03/dominacja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/7416859919850625000'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/7416859919850625000'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/03/dominacja.html' title='Dominacja'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-8726173645458638465</id><published>2009-03-15T19:17:00.004+01:00</published><updated>2009-05-06T13:07:28.084+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='impresje wnętrzne'/><title type='text'>kryzys światowy</title><content type='html'>Mówić. Po co? Do kogo? Z sobą. Stwarzać siebie. Zabijać siebie. Uczestniczyć w dialogu? Plotka, szyderstwo, złośliwość. Pustka. Polska.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-8726173645458638465?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/8726173645458638465/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/03/swiatowy-kryzys.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8726173645458638465'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8726173645458638465'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/03/swiatowy-kryzys.html' title='kryzys światowy'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-1700932286277332669</id><published>2009-03-08T18:57:00.001+01:00</published><updated>2009-05-06T13:07:51.723+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczne'/><title type='text'>Edukacja</title><content type='html'>Jest niemożliwym, nauczyć czegoś drugiego człowieka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko czego możemy się nauczyć, jest już w nas obecne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwie strony jednej rzeczywistości. Jak to rozumieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Istnieje duża różnica między przyjęciem pakietu informacji na dany temat, a tego tematu Zrozumieniem. Możemy słuchać, zapamiętać, powtarzać a jednak w żaden sposób nie rozumieć tej informacji. Ona musi się stać nasza. Zetknąć się z rzeczywistością która jest w nas. Zostać przetworzona, zinterpretowana przez nasze ja. Inaczej do niczego nam się nie przyda, nie będziemy potrafili jej wykorzystać. Na pewno nie w twórczy, dopasowany do aktualnego stanu rzeczywistości, sposób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawdziwa nauka zawsze dokonuje zmiany na mnie. Ale to czy chcę się zmieniać zależy tylko i wyłącznie ode mnie. To moja wolność, która jest powiązana z suwerennością mojej tożsamości. Póki ją jeszcze mam. To że dzieci uczą się różnych informacji, które potem odtwarzają przed dumnymi nauczycielami, nie świadczy o tym że faktycznie się uczą. Może najwyżej spełniania oczekiwań innych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawdziwa wiedza pochodzi z wnętrza człowieka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czasach kiedy książki warte były kilka wiosek, wiedza pamięciowa miała dużą wartość. Stąd praktyka uczenia się świętych ksiąg na pamięć. &lt;br /&gt;Ale dzisiaj? Bardziej przydałaby się umiejętność filtrowania nadmiaru informacji, i kontemplacyjnego wyciszenia by móc w końcu usłyszeć Siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście to co piszę to takie oczywiste. Tylko czemu do cholery codziennie miliony istnień ludzkich w tym kraju robi dokładnie coś przeciwnego? Właśnie w tym problem że przyjmujemy informację ale nie wprowadzamy jej w życie. Niech Słowo stanie się w końcu ciałem!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-1700932286277332669?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/1700932286277332669/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/02/edukacja.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/1700932286277332669'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/1700932286277332669'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/02/edukacja.html' title='Edukacja'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-809747791166504170</id><published>2009-02-27T21:53:00.006+01:00</published><updated>2009-05-06T13:12:27.227+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozrywka'/><title type='text'>Morrissey</title><content type='html'>&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-dfe037611a4b2580" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v1.nonxt4.googlevideo.com/videoplayback?id%3Ddfe037611a4b2580%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1332294789%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D2A2505B455FF70A2CCF865F258DE968972C3C0E9.466DB0D497282A6DE57F71204649CFA327646EC7%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Ddfe037611a4b2580%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DvkPuUyIPG5pNY8DK4NgTrK684Jk&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v1.nonxt4.googlevideo.com/videoplayback?id%3Ddfe037611a4b2580%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1332294789%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D2A2505B455FF70A2CCF865F258DE968972C3C0E9.466DB0D497282A6DE57F71204649CFA327646EC7%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Ddfe037611a4b2580%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DvkPuUyIPG5pNY8DK4NgTrK684Jk&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;a title="The Youngest Was The Most Loved Lyrics" href="http://www.lyricsmania.com/lyrics/morrissey_lyrics_3022/greatest_hits_lyrics_75630/the_youngest_was_the_most_loved_lyrics_751400.html"&gt;The Youngest Was The Most Loved Lyrics&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja nowa fascynacja muzyczna, strasznie mnie teraz cieszy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-809747791166504170?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=dfe037611a4b2580&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/809747791166504170/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/02/morrissey.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/809747791166504170'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/809747791166504170'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/02/morrissey.html' title='Morrissey'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-7240026966923966083</id><published>2009-02-27T19:19:00.010+01:00</published><updated>2009-05-06T13:09:52.354+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><title type='text'>jestem Wszystkimi</title><content type='html'>Kim jestem? JA istnieje czy jest jedynie konstruktem intelektu, złudzeniem stałości która przecież w rzeczywistości nie zachodzi. WSZYSTKO się zmienia, również podmiot tą zmianę stwierdzający. Problem w tym że mówiąc o podmiocie, zakładam obecność nieszczęsnego JA. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już Marks zwrócił uwagę że to JA jest bardzo zwodniczym konceptem. Tworzy ono różne teorie tzw. ideologie, pozornie obiektywne, tłumaczące - w jego przypadku - społeczny ład. Problem w tym że to JA ma również swoje uwarunkowania, bardzo konkretne, jest częścią pewnego ładu i żeby nie wiem jak się starało, zawsze składają mu się ideologie ładnie wyjaśniające dlaczego właśnie jego interes musi być na wierzchu. Marks sprowadza spór o słowa, ich obiektywne znaczenie, do materii. Ona determinuje wytwory Ducha, dlatego od niej należy zacząć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówiąc inaczej człowiek NIE jest umiejscowiony w próżni, środowisko ma na niego wpływ nie do przecenienia. Kiedyś uważano że złodziej kradnie, bo dokonuje złego wyboru w swoim sercu. Dzisiaj pytamy się: w jakiej rodzinie się wychował, jakich miał przyjaciół, jaka jest jego sytuacja materialna. &lt;br /&gt;Nie wyklucza to wyboru, ale obdziera go z absolutyzmu. Uwzględniamy więcej czynników, jesteśmy odrobinę bliżej rzeczywistości. &lt;br /&gt;Podsumowując: byt kształtuje świadomość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje pytanie: co jeszcze ją kształtuje?&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Odpowiedź daje pośrednio Gombrowicz, choć umieszcza ją trochę na zewnątrz nas. Właściwie pomiędzy nami. Mam na myśli tzw. Kościół Międzyludzki, spotkanie dwóch świadomości, ich wzajemną interakcję - stwarzanie i kształtowanie się nawzajem. To co mówimy zależy nie tylko od nas, tego co chcemy przekazać - ale w równym stopniu od odbiorcy, od tego co on chce usłyszeć. Tworząc słowo czujemy jego (odbiorcy) oczekiwanie, więc zarówno Ja i Ty produkujemy słowo które wypowiadam do Ciebie. Ostra granica pomiędzy Mną i Tobą, zaciera się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówiąc JA wydaje nam się że ono istnieje niezależnie, obiektywnie. Prawda jest taka że to JA to również materia w której przebywa, jak i TY z którym jest w interakcji. Nie da się go od tych czynników oddzielić, wyizolować. &lt;br /&gt;Nie musi być to nawet bezpośrednia, w danym momencie rozmowa. Relacją jest również wiedza że ktoś ma wobec nas oczekiwania, że kogoś spotkamy, że komuś na nas zależy - to wszystko nas kształtuje. &lt;br /&gt;Każdy człowiek zostawia w nas Ślad. Mówimy czasem że dana rozmowa, spotkanie nas wzbogaciły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-a10b9058ddaa672a" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v22.nonxt4.googlevideo.com/videoplayback?id%3Da10b9058ddaa672a%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1332294789%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D7006C21A74D812CE357EF22642D4F35015B6DFDE.72AD2765B366F1790171940AE44C3CB3B5339C69%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Da10b9058ddaa672a%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DP_gwPJOrh352Zsj8dtPJUyh2ji4&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v22.nonxt4.googlevideo.com/videoplayback?id%3Da10b9058ddaa672a%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1332294789%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D7006C21A74D812CE357EF22642D4F35015B6DFDE.72AD2765B366F1790171940AE44C3CB3B5339C69%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Da10b9058ddaa672a%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DP_gwPJOrh352Zsj8dtPJUyh2ji4&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"(26) Potem rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas i niech panuje nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad bydłem, i nad całą ziemią, i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi. (27) I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rdz 1, 26-27&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"(5) I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i połączy się z żoną swoją, i będą ci dwoje jednym ciałem. (6) A tak już nie są dwoje, ale jedno ciało. Co tedy Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mt 19, 5-6&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te dwa fragmenty od dawna mnie nurtowały. Bóg stwarza człowieka na swój obraz jako dwie osoby, a właściwie jako Jedno. Człowiek nie jest więc jeden ale jest Jedno - dwa ciała. I wynika to z jego podobieństwa do Boga. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do JA. Uważny czytelnik zauważy że używam je zamiennie z pojęciem "świadomość". Mam na myśli świadomość siebie - tożsamość, mój obraz siebie, moją relacje do siebie. Ok tylko co tu zrobić teraz z nie-świadomością? Nie mówiąc już o pierwiastku wiecznym w człowieku. Cóż teorie są z natury swej uproszczeniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastosowanie powyższego bełkotu: chcąc zmienić siebie uwzględniaj nie tylko własną wolę, ale również uwarunkowania którym podlegasz. To znacznie ułatwia proces doskonalenia siebie.&lt;br /&gt;Jeszcze prościej: zmieniając swoje relacje do innych, zmieniasz również siebie. Czasem rozwiązanie Twojego problemu tkwi poza Tobą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-7240026966923966083?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/7240026966923966083/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/02/jestem-wszystkimi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/7240026966923966083'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/7240026966923966083'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/02/jestem-wszystkimi.html' title='jestem Wszystkimi'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-8005165236385197777</id><published>2009-02-15T17:20:00.001+01:00</published><updated>2009-05-06T13:08:54.104+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='impresje wnętrzne'/><title type='text'>Człowiek</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/SZh_H1UWQNI/AAAAAAAAACg/VtEABiXF6xo/s1600-h/BLAKE-8.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 260px; height: 350px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/SZh_H1UWQNI/AAAAAAAAACg/VtEABiXF6xo/s400/BLAKE-8.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5303128333776994514" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Niepodobna uchodzić w świecie za znawcę wierszy itd., o ile się nie wywiesi szyldu poety, matematyka itd. Ale ludzie wszechstronni nie chcą szyldu i nie czynią zgoła różnicy między rzemiosłem poety i hafciarza.&lt;br /&gt;(...)&lt;br /&gt;Nie powinno się mówić o nim ani matematyk, ani kaznodzieja, ani krasomówca, ale dorzeczny człowiek: jedynie ta ogólna właściwość przypada mi do smaku. Kiedy widząc człowieka przypominamy sobie jego książkę, zły to znak; pragnąłbym, abyśmy nie myśleli o żadnym z jego przymiotów, dopiero w danej chwili, przy sposobności - ne quid nimis (byle nie zanadto) - z obawy, aby jakaś zdolność nie poniosła go i nie przyczepiła doń godła. Niech nikt nie myśli o tym, że on jest wymowny, aż kiedy przyjdzie rzecz na wymowę, ale wówczas niech sobie to pomyślą."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Blaise Pascal "Myśli"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dorzeczny człowiek. CZŁOWIEK. CZŁO-WIEK. A może jednak poeta? Filozof, artysta, naukowiec. Nie! CZŁOWIEK. Dorzeczny lub inny - doskonały, właściwy, cnotliwy. Trzeba by określić kryterium człowiekowatości. Po co? Zostawmy sobie jeszcze jakieś dogmaty do wierzenia, założenia bez dowodu. Zacny to aksjomat - CZŁOWIEK.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzie wszechstronni. Kontra ludzie spłaszczeni. Wyprasowani na kancik, dobrze leżący na postaci społecznej której tożsamość przyjęli. Ludzie wszechstronni. Ludzie w całości ludzcy. Ludzie w kawałku, nie w plasterkach. Wszechstronni. Ludzie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-8005165236385197777?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/8005165236385197777/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/02/czowiek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8005165236385197777'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8005165236385197777'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/02/czowiek.html' title='Człowiek'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/SZh_H1UWQNI/AAAAAAAAACg/VtEABiXF6xo/s72-c/BLAKE-8.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-2782163495091742516</id><published>2009-02-08T22:16:00.007+01:00</published><updated>2009-05-06T13:09:23.033+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='antypoezja'/><title type='text'>Jonasz</title><content type='html'>&lt;center&gt;och - Gdybym umiał&lt;br /&gt;sprowadzić Ogień z nieba&lt;br /&gt;nie wahałbym się Ani&lt;br /&gt;dwóch chwil&lt;br /&gt;Tak mi obrzydły&lt;br /&gt;te Zakłamane mordy&lt;br /&gt;wokół Wciąż&lt;br /&gt;śmieją się - obnażając&lt;br /&gt;swoje Puste serca&lt;br /&gt;Pełne wszelkiego rodzaju&lt;br /&gt;fekaliów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*     *     *&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dlaczego mi to Robisz&lt;br /&gt;Boże&lt;br /&gt;jesteś nim Jeszcze&lt;br /&gt;czy Poznałem kiedyś&lt;br /&gt;innego&lt;br /&gt;mój! Bóg spopielił&lt;br /&gt;Sodomę&lt;br /&gt;zgniótł jak Robactwo&lt;br /&gt;Gomorę&lt;br /&gt;Ty nieznajomy&lt;br /&gt;wybrałeś mnie Na &lt;br /&gt;Narzędzie przebaczenia&lt;/center&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-2782163495091742516?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/2782163495091742516/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/02/jonasz.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/2782163495091742516'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/2782163495091742516'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/02/jonasz.html' title='Jonasz'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-713371475390456341</id><published>2009-02-08T17:17:00.014+01:00</published><updated>2009-05-06T13:10:14.772+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><title type='text'>Herder</title><content type='html'>Koniec sesji. Można wrócić do poważniejszych lektur i rozmyślań. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W "mądrej" książce którą kiedyś już wspominałem, znowuż trafiłem na godną uwagi myśl. Rozdział o Herderze, pierwszym niemieckim językoznawcy, kimś kto poddał autonomicznej refleksji Słowo, nie w szerszym kontekście jak to robili dotychczas filozofowie.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Pierwsza sprawa - słowo jest u niego równoznaczne z myślą. Nie da się inaczej sformułować myśli jak w słowie. Wcale to nie takie oczywiste, bo taki Arystoteles takie rozróżnienie czynił, co naturalnie wpłynęło na całą czerpiącą z niego europejską kulturę. Herder twierdzi natomiast że mentalny proces rozpoznania przedmiotu ze świata zewnętrznego, on podaje przykład owcy (?) - "ha! Ty jesteś becząca." - zachodzi poprzez sformułowanie słowa. Nazywa język naturalnym organem rozumu, zmysłem ludzkiej duszy. Myślenie natomiast wewnętrznym dialogiem. Język nie służy więc w swej istocie do komunikacji społecznej, ale najpierw do poznania samego siebie, wejścia z sobą w dialog.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugi dużo ciekawszy punkt - poznanie to nie widzenia ale słyszenie. Wynika to z tego co wyżej napisałem. Wewnętrzny dialog (myślenie) to wewnętrzny głos, inaczej dźwięk. Nawiązując więc do wcześniejszego posta (Chomsky), myślenie ma swoje brzmienie, harmonię. Myślenie jest jak muzyka. Co za tym idzie kluczowe znaczenie ma myślowy słuch. &lt;br /&gt;Na czym to polega? Zdarza mi się czasem, że czytam akapit z książki i sens w ogóle do mnie nie trafia. Czytam jeszcze raz, analizuję składnie - jest w sensie logicznym poprawna. Mimo to słowa nie łączy wewnętrzna harmonia, to po prostu nie brzmi dobrze. Mimo formalnej poprawności, słowa nie oddają żadnego sensu. &lt;br /&gt;Inny przykład - w bibliotecę kiedy szukam ciekawych pozycji. Wystarczy lektura góra kilku zdań i wiem już czy mi dany autor pasuje czy nie. To jak ktoś formułuje myśli, mówi wszystko o ich treści. &lt;br /&gt;Kolejna dychotomia, w których to się nasz umysł lubuje, okazuje się jedynie iluzją. W rzeczywistości nie ma podziału na formę i treść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe że Kandinsky też mówił o czymś takim jak "wewnętrzny dźwięk" ("innere Klang"), w jego kontekście odnosiło się to do malarstwa. Na jego podstawie tworzył swoje abstrakcyjne obrazy. Bo jak niby wytłumaczyć kompozycję barw i form, które nie naśladują rzeczywistości. Trzeba "usłyszeć" inny porządek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/SY8ccfxTZOI/AAAAAAAAACY/wuxnGxmHAtQ/s1600-h/kandinsky.comp-7.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/SY8ccfxTZOI/AAAAAAAAACY/wuxnGxmHAtQ/s400/kandinsky.comp-7.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300486562328569058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-713371475390456341?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/713371475390456341/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/02/herder.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/713371475390456341'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/713371475390456341'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/02/herder.html' title='Herder'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/SY8ccfxTZOI/AAAAAAAAACY/wuxnGxmHAtQ/s72-c/kandinsky.comp-7.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-5901222056023885021</id><published>2009-01-27T21:50:00.008+01:00</published><updated>2009-05-06T13:09:07.038+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duchowe'/><title type='text'>świątynie</title><content type='html'>Męczą mnie stare budowle. Szczególnie kościoły. Nie ma to jak pierdziasta świątynia jako wizytówka miasta. Za to lubię Łódź, że mi tego oszczędziła. Może i jest slums, ale przynajmniej nikt nie odprawia nabożeństwa na cześć budynków. Brak tradycji to również brak obciążeń. Można się tu poczuć prawie jak w USA. Tylko niestety jak na razie jeszcze w tym pionierskim okresie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyraźnie wraca do mnie pewne wrażenie z okresu kiedy bywałem regularnie we Wrocławiu. Patrzyłem wtedy na jakąś taką świątynię i zastanawiałem się, czy bardzo różni się od tych pogańskich. Trzeba by kiedyś zgłębić temat skąd zaczerpnęli architektoniczne wzorce katolicy. A może nie. Dla mnie ważne było to że wcale nie czułem, że ten budynek ma coś wspólnego z Bogiem którego znam. Był czymś raczej Mu obcym. Skąd taki wniosek? A choćby stąd:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"(21) Rzekł jej Jezus: Niewiasto, wierz mi, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie oddawali czci Ojcu.(...)&lt;br /&gt;(23) Lecz nadchodzi godzina i teraz jest, kiedy prawdziwi czciciele będą oddawali Ojcu cześć w duchu i w prawdzie; bo i Ojciec takich szuka, którzy by mu tak cześć oddawali."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ew J 4, 21.23&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio w Monachium postanowiłem jednak spróbować raz jeszcze. Zajrzałem do Frauenkirche. Kompletnie żadnego poruszenia we mnie. Może jedynie widok Azjatki modlącej się przed katolickim ołtarzem był lekkim, estetycznym szokiem. Samo zwiedzanie okazało się kompletnym bezsensem. Cóż problem polega na tym, że wielu ludzi widzi w tym wartość. Zastanawia mnie to... .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem! To jak z tym muzeum w Oświęcimiu. Stoi to po to by przypominać o ludzkim cierpieniu. Tych wszystkich którzy żyli jak zwierzęta, by inni budowali majestatyczne gmachy własnej pychy. Trafiłem kiedyś na podobny wątek w liryce Brechta. Żeby nie być gołosłownym:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Pytania czytającego robotnika&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto wybudował siedmiobramne Teby?&lt;br /&gt;W książkach stoją imiona królów.&lt;br /&gt;Czy królowie dźwigali pustaki?&lt;br /&gt;A wielokrotnie burzony Babilon –&lt;br /&gt;Kto odbudowywał go za każdym razem? W których domach&lt;br /&gt;świecącej złotem Limy mieszkali budowlańcy?&lt;br /&gt;Dokąd szli wieczorem – gdy Chiński Mur był gotowy –&lt;br /&gt;murarze? Wielki Rzym&lt;br /&gt;pełen jest łuków triumfalnych. Kto je wzniósł? Nad kim&lt;br /&gt;triumfowali cesarze? Czy monumentalne Bizancjum&lt;br /&gt;miało dla swych mieszkańców tylko pałace? Nawet w legendarnej &lt;br /&gt;Atlantydzie,&lt;br /&gt;pochłanianej przez morze, tonący wołali nocą&lt;br /&gt;swoich niewolników.&lt;br /&gt;Młody Aleksander podbił Indie.&lt;br /&gt;On sam?&lt;br /&gt;Cezar pokonał Galów.&lt;br /&gt;Nie miał przy sobie przynajmniej jednego kucharza?&lt;br /&gt;Filip Hiszpański płakał, gdy zatonęła jego&lt;br /&gt;flota. Nikt oprócz niego nie płakał?&lt;br /&gt;Fryderyk Drugi wygrał wojnę siedmioletnią. Kto&lt;br /&gt;jeszcze wygrał?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na każdej stronie zwycięstwo.&lt;br /&gt;Kto przygotował ucztę?&lt;br /&gt;Co dziesięć lat wielki człowiek.&lt;br /&gt;Kto ponosił koszta?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak dużo relacji.&lt;br /&gt;Tak dużo pytań. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bertolt Brecht (przełożyła Joanna Dziwak)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-5901222056023885021?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/5901222056023885021/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/01/swiatynie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5901222056023885021'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5901222056023885021'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/01/swiatynie.html' title='świątynie'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-2900029416482932582</id><published>2009-01-22T20:21:00.005+01:00</published><updated>2009-05-06T13:08:05.711+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozrywka'/><title type='text'>Junge</title><content type='html'>&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-5641f10d1376f076" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v16.nonxt5.googlevideo.com/videoplayback?id%3D5641f10d1376f076%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1332294789%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D46CD283E62645939477243C8C492411CC02412A9.5DA2D02A9F249BFD9E8ADE405CB18B5D15C5A88E%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D5641f10d1376f076%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DbtSBo5cbk6Eulu6UL_uESzzB8N8&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v16.nonxt5.googlevideo.com/videoplayback?id%3D5641f10d1376f076%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1332294789%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D46CD283E62645939477243C8C492411CC02412A9.5DA2D02A9F249BFD9E8ADE405CB18B5D15C5A88E%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D5641f10d1376f076%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DbtSBo5cbk6Eulu6UL_uESzzB8N8&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;odrobina rozrywki, tak dla odmiany ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-2900029416482932582?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/2900029416482932582/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/01/junge_22.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/2900029416482932582'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/2900029416482932582'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/01/junge_22.html' title='Junge'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-4470645470807132298</id><published>2009-01-22T10:23:00.007+01:00</published><updated>2009-05-06T13:12:12.004+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozrywka'/><title type='text'>Suplementy</title><content type='html'>Salfazin (preparat cynkowy z witaminami)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"- w celu utrzymania odpowiedniej struktury tkanki mięśniowej - modelowanie sylwetki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- dla mężczyzn - dba o prawidłowe funkcjonowanie narządów rozrodczych"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Vitaminum PP (Nicotinamidum)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"(...) Długotrwałe leczenie powoduje wzmożoną pigmentację (brązowienie) skóry."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętasz te sny których nigdy nie opowiadałaś mamie? Umięśniona łóżkowa bestia z niedozdarcia Sprzętem, i naturalnie (!) brązową, apetyczną skórką. Spełnimy Twoje marzenia. Wystarczy że nafaszerujesz swojego chłopa naszym cudownym preparatem. Najlepiej dosypać do obiadku (lekko ostygnięta zupka). Efekt (nie)gwarantowany. W styczniu w promocji zastrzyki (w kotleta) z hormonem wzrostu za pół ceny! Nie czekaj. Już jutro pochwal się koleżankom swoim odrestaurowanym samcem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-4470645470807132298?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/4470645470807132298/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/01/suplementy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/4470645470807132298'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/4470645470807132298'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/01/suplementy.html' title='Suplementy'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-5386565338394324791</id><published>2009-01-22T10:19:00.001+01:00</published><updated>2009-02-09T10:37:39.938+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Norwid</title><content type='html'>Samotność (sonet)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Cisza – niekiedy tylko pająk siatką wzruszy,&lt;br /&gt; Lub przed oknem topolę wietrzyk pomuskuje;&lt;br /&gt; Och! jak lekko oddychać, słodko marzyć duszy –&lt;br /&gt; Tu mi gwar, tu mi uśmiech myśli nie krępuje.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; Jak niewolnik, co ciężkie siłą więzy skruszy&lt;br /&gt; I zgasłe życie w sercu na nowo poczuje,&lt;br /&gt; Tak ja, na chwilę zwolnion z natrętnych katuszy,&lt;br /&gt; Wdzięk i urok milczenia czuję i pojmuję.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; Bo gdy w kole biesiady serce nas nie łączy,&lt;br /&gt; Gdy różnorodne myśli mieszkać z sobą muszą,&lt;br /&gt; Gdy dusza duszy pojąć, zrozumieć niezdolna –&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; Próżno nektar napojów hojnie się wysączy;&lt;br /&gt; Śmiechy, piosnka, biesiada – wszystko jest katuszą;&lt;br /&gt; U mnie rozkosz i życie, gdy moja myśl wolna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; C.K. Norwid&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-5386565338394324791?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/5386565338394324791/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/01/norwid.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5386565338394324791'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5386565338394324791'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/01/norwid.html' title='Norwid'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-1510035689297988698</id><published>2009-01-18T18:58:00.010+01:00</published><updated>2009-05-06T13:11:57.892+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><title type='text'>Bergson cz. III</title><content type='html'>"Głęboka przyczyna tych rozdźwięków leży w nieodwracalnej różnicy rytmu. Życie w ogóle jest samą zmiennością; poszczególne przejawy życia przyjmują tę zmienność niechętnie i stale się wobec niej opóźniają. Życie idzie ciągle naprzód, one zaś chciałaby dreptać w miejscu. Ewolucja jako taka dokonywałyby się w miarę możności w linii prostej, zaś każda poszczególna ewolucja przebiega w formie procesu okrężnego. (...) &lt;br /&gt;Miłość ta, w której niektórzy widzieli wielką tajemnicę życia, mogłaby może zdradzić nam jego sekret. Pokazuje ona, jak każde pokolenie pochyla się nad tym, które przychodzi po nim. Pozwala nam dostrzec, że istota żywa jest przede wszystkim czymś przejściowym, zaś treścią życia jest ruch, który je przekazuje."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Henri Bergson "Pamięć i życie." rozdz. III Życie, czyli zróżnicowanie trwania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I znowu ostatnie zdanie, mimo że na płaszczyźnie sensu interesujące, sformułowane jest w taki sposób, że ciężko je odcyfrować. Ja rozumiem je tak: "(...) istota żywa jest przede wszystkim bytem przejściowym, zaś sensem jej życia jest ruch, który przekazuje życie." &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Treść&lt;/span&gt; ma dla mnie trochę inny, niepasujący tu odcień. Oczywiście kluczowy jest właściwie ten &lt;span style="font-style:italic;"&gt;ruch&lt;/span&gt;. Zastanawiam się czy nie jest on tożsamy po prostu z życiem, które kilka linijek wyżej "w ogóle jest samą zmiennością". W tym kontekście &lt;span style="font-style:italic;"&gt;istota żywa&lt;/span&gt; to po prostu jeden z przejawów życia. Streszczając i odnosząc do siebie - człowiek nie jest wartością samą w sobie ale tylko o ile służy życiu. W świetle teorii Bergsona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłość natomiast staje się niejako strażniczką zachowania &lt;span style="font-style:italic;"&gt;ruchu&lt;/span&gt;. Sam &lt;span style="font-style:italic;"&gt;przejaw życia&lt;/span&gt; ma naturalną tendencję żeby ten &lt;span style="font-style:italic;"&gt;ruch&lt;/span&gt; opóźniać, by podtrzymać własną egzystencję. Miłość pomaga mu pogodzić się z własnym umieraniem i utożsamić się w jakimś stopniu z kolejną formą życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczerze mówiąc brzmi to dość pesymistycznie. Myślę że na jednej płaszczyźnie rzeczywistości zapewne tak się rzeczy mają, ale wierzę też w istnienie innych perspektyw. Ale to wątek dla innego posta.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-1510035689297988698?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/1510035689297988698/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/01/bergson-cz-iii.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/1510035689297988698'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/1510035689297988698'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/01/bergson-cz-iii.html' title='Bergson cz. III'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-6750117811953636842</id><published>2009-01-18T13:43:00.003+01:00</published><updated>2009-02-09T10:33:12.119+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Tetmajer</title><content type='html'>LUBIĘ, KIEDY KOBIETA...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię, kiedy kobieta omdlewa w objęciu,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;kiedy w lubieżnym zwisa przez ramię przegięciu,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;gdy jej oczy zachodzą mgłą, twarz cała blednie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i wargi się wilgotne rozchylą bezwiednie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię, kiedy ją rozkosz i żądza oniemi,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;gdy wpija się w ramiona palcami drżącemi,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;gdy krótkim, urywanym oddycha oddechem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i oddaje się cała z mdlejącym uśmiechem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I lubię ten wstyd, co się kobiecie zabrania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przyznać, że czuje rozkosz, że moc pożądania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zwalcza ją, a sycenie żądzy oszalenia,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;gdy szuka ust, a lęka się słów i spojrzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię to - i tę chwilę lubię, gdy koło mnie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wyczerpana, zmęczona leży nieprzytomnie,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a myśl moja już od niej wybiega skrzydlata&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;w nieskończone przestrzenie nieziemskiego świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;K. Przerwa-Tetmajer&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-6750117811953636842?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/6750117811953636842/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/01/tetmajer.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/6750117811953636842'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/6750117811953636842'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/01/tetmajer.html' title='Tetmajer'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-578786793540884330</id><published>2009-01-18T13:30:00.002+01:00</published><updated>2009-05-06T13:10:32.271+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><title type='text'>Bergson cz. II</title><content type='html'>"Nasza wolność właśnie w tych warunkach, przez które się potwierdza, tworzy rodzące się przyzwyczajenia, które mogłyby ją stłumić, gdyby nie odnawiała się przez stały wysiłek; czyha na nią automatyzm. Najżywsza myśl zakrzepnie w wyrażającej ją formule. Słowo zwraca się przeciwko myśli. Litera zabija ducha. I nawet najgorętszy entuzjazm, jeśli uzewnętrznia się w działaniu w sposób tak naturalny, zastyga niekiedy w postaci zimnego rachunku zysków lub próżności; jedno tak łatwo przybiera postać drugiego, że moglibyśmy je pomylić, zwątpiwszy o naszej własnej szczerości, moglibyśmy zaprzeczyć istnieniu dobroci i miłości, gdybyśmy nie wiedzieli, że zmarły zachowuje jeszcze przez pewien czas rysy żyjącego."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Henri Bergson "Pamięć i życie." rozdz. III Życie, czyli zróżnicowanie trwania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czuć rękę literata. Ostatnie zdanie zachwyca swoją poetycznością, choć w polskiej składni nie jest wprost jasne. Można filozofować i w taki sposób. Ciekawe jak brzmi to po francusku (w oryginale). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie podoba mi się tylko rozróżnienie na słowo i myśl. Bardziej przemawia do mnie dwuznaczność greckiego pojęcia "logos" (gr. λόγος), które zawiera w sobie te i jeszcze kilka więcej znaczeń. Czy da się oddzielić słowo od myśli? Nie sądzę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dużo ciekawsze jest odniesienie oczywistego skądinąd paradoksu ekspresji do ludzkiej moralności. Życie jako siła moralna. Nietzschemu by się spodobało :D U niego podobna intuicja przyjęła odwrotny kierunek - moralność powinna służyć życiu, a nie kierować się przeciwko niemu jak to się dzieje w moralności chrześcijańskiej (asceza i pokrewne). Natomiast wypowiedź Bergsona można rozumieć raczej jako uznanie odruchów dobra i miłości za przejawy życia. Jak u artysty twórczość jest przejawieniem się życia, podobnie funkcjonuje (żywa) moralność. Ona również odrywa się od schematów, w tym wypadku etycznych zasad, by je przekroczyć. Czyż nie ten kierunek myślenia wskazywał nam Jezus?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-578786793540884330?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/578786793540884330/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/01/bergson-cz-ii.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/578786793540884330'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/578786793540884330'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/01/bergson-cz-ii.html' title='Bergson cz. II'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-7712036735389258279</id><published>2009-01-17T20:26:00.002+01:00</published><updated>2009-09-27T21:15:32.884+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><title type='text'>Bergson cz. I</title><content type='html'>"Przede wszystkim (i w tym punkcie finalizm popełnił największy błąd) harmonię odnajdowałoby się raczej patrząc wstecz niż w przód. Wiąże się ona z identycznością impulsu, nie zaś ze wspólnym dążeniem. Próżno byłoby przypisywać życiu cel w ludzkim znaczeniu tego słowa. Mówić o celu to znaczy myśleć o istniejącym wcześniej wzorcu, który ma się tylko urzeczywistnić. A więc w gruncie rzeczy jest to przyjęcie założenia, że wszystko jest dane, że przyszłość może być odczytana z teraźniejszości. To przekonanie, że życie w swym ruchu i swej niepodzielności postępuje podobnie jak intelekt, który dostarcza tylko nieruchomego i fragmentarycznego na nie poglądu i zawsze w sposób naturalny umieszcza się [intelekt] poza czasem. Życie zaś postępuje naprzód i trwa. Niewątpliwie zawsze będzie można spojrzawszy na już odbytą drogę określić jej kierunek, opisać ją w terminach psychologicznych i wyrażać się tak, jakby chodziło tu o dążenie do jakiegoś celu. (...) Natomiast o drodze, która miała zostać pokonana, umysł ludzki nie ma nic do powiedzenia, ponieważ tworzyła się dopiero, w miarę jak działanie ją przebywało, będąc [droga] tylko kierunkiem tego działania."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Henri Bergson "Pamięć i życie." rozdz. III Życie, czyli zróżnicowanie trwania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życie. Kocham być jego częścią. Kocham jego przejawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fragment ten odnoszę do formowania się słowa we mnie. Kiedy zaczynam mówić lub pisać wcale nie wiem jeszcze co z tego wyniknie. Nie mam planu. Z drugiej strony przecież słowa tworzą większe sensy łącząc się, każda wypowiedź jest całością, dajmy na to choćby pełnym zdaniem lub nawet tekstem. Tylko jak to możliwe że powstaje całość skoro nie nakładam z góry na moje słowa żadnego schematu. Sam jestem w pewnym sensie zaskoczony, tym co się ze mnie wyłania, a przecież aktywnie w tym uczestniczę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uwielbiam ten moment wejrzenia w siebie i w teraz, który poprzedza każdą moją ekspresje. Dotknięcie cząstki wieczności. Otrzymuje impuls w którym zawiera się już cała pełnia sensu, który następnie zastyga rozciągnięty w czasie w poszczególnych słowach. Poczucie otarcia się o tą pełnię a jednocześnie niezadowolenie z powodu marnych owoców próby przekazania jej, bo każde słowo zawiera już tylko jej marny ślad.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-7712036735389258279?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/7712036735389258279/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/01/bergson-cz1.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/7712036735389258279'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/7712036735389258279'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/01/bergson-cz1.html' title='Bergson cz. I'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-5412649350633774306</id><published>2009-01-10T20:04:00.005+01:00</published><updated>2009-02-09T10:34:11.557+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='antypoezja'/><title type='text'>komunikacja</title><content type='html'>&lt;center&gt;nie Będąc tobą&lt;br /&gt;potrafię. odczuć&lt;br /&gt;Co myślisz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie wiem na Ile&lt;br /&gt;JA sam mówię -&lt;br /&gt;tworzYsz We mnie Słowo&lt;br /&gt;TY&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;modelujemy. chmurę gazów&lt;br /&gt;Czyniąc ją narzędziem&lt;br /&gt;DUCHA&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;kim Jesteśmy&lt;br /&gt;roz-mawiając&lt;br /&gt;JA  TY &lt;br /&gt;MY!?&lt;/center&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-5412649350633774306?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/5412649350633774306/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/01/komunikacja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5412649350633774306'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5412649350633774306'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/01/komunikacja.html' title='komunikacja'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-9042192561426393070</id><published>2009-01-08T16:16:00.009+01:00</published><updated>2009-05-06T13:09:37.589+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><title type='text'>Gombrowicz</title><content type='html'>Dlaczego Gombro wielkim pisarzem był? Może dlatego że wcale pisarzem nie był. Mówiąc poważnie, jest dla mnie bardzo ważną osobą. Spróbuje teraz o tym pisząc sam się dowiedzieć dlaczego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię czytać. Pozwala mi to dotknąc rzeczywistość w zupełnie inny sposób. Poczuć świat osoby, który ukryła gdzieś między słowami. Zgadzam się z Gombrem że wszystko zaczyna się od pewnego rodzaju wrażliwości. A więc wbrew naszym racjonalistycznym czasom od czucia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chodzi jednak o zwykłe emocje, takie jak radość, smutek, przyjemność itd. Mowa raczej o pewnego rodzaju intuicji, zresztą nie jest to mowa nowa. Ale nie będę się tu zajmował historią filozofii. Bo właściwie wypowiedź Gombra o wrażliwości tyczyła się filozofii właśnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Istnieje pewien gatunek filozofów-pisarzy. Choćby u samych źródeł, wielki Platon z jego śmiesznymi niby-dialogami, był podobno również wierszokletą. Gombro korespondował trochę z Sartrem i Camus, którzy reprezentowali tę mieszankę w wydaniu francuskim. Problem w tym że owa mieszanina jest wielce niejednorodna. Z jednej strony mamy pisma filozoficzno-eseistyczne, z drugiej powieści. Ok można powiedzieć że w tych powieściach zawarte są pewne treści sformułowane w pismach. Jednak granica pomiędzy tymy dwiema formami wypowiedzi o świecie pozostaje zasadniczo nienaruszona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak łatwo się domyśleć, w tym miejscu wkracza nasz Gombro. Pomiędzy powieścią dla kucharek ("Opętani") którą dla zabawy popełnił a dziełkiem pod znamiennym tytułem "Przewodnik po filozofii w sześć godzin i kwadrans" znajdujemy właściwą twórczość Gombrowicza, która polegała na bezpośrednim zaaplikowaniu abstrakcji na rzeczywistości. Abstrakcja która ze swej natury jest oderwaniem się, próbą opisania świata z dystansu, zostaje u niego w ten świat wpleciona. I już nie z zewnątrz zastosowana na spreparowanych zwłokach, ale płynąc przez pulsującą tętnicę życia, wyjaśnia je. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trudno właściwie podkreślić znaczenie tej różnicy. Gombrowicz nie jest ani pisarzem ani filozofem. Choć z form którymi się posługuje przewagę ma raczej ta literacka. Dziwi mnie jedynie że nie spotkałem się z kimś kto by poszedł podobną drogą. Być może moja znajomość literatury jest bardzo ograniczona.&lt;br /&gt;Funkcjunuje wprawdzie kilku pisarzy, którzy celowo zniekształcają rzeczywistość, bawiąc się świadomością. Mimo pewnego podobieństwa to jednak brakuje im charakterystycznego dla Gombra intelektualnego wymiaru. Bo właściwie jego "powieści" są prezentacją teorii lub inaczej, teorią samą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanawia mnie ta zaciekłość z jaką Gombro uderza w malarstwo. Z jednej strony potrafię zrozumieć iż jest ono doskonałym przykładem do demaskacji nabożeństwa fałszu, jakie odbywa się we wszystkich dziedzinach sztuki. Produkowanie sztucznego uwielbienia na bazie opinii innych, bez choćby kropelki własnego, subiektywnego odczucia. Ale być może stoi za tym coś więcej. W końcu to właśnie w malarstwie nastąpiła największa eksplozja abstrakcji. Tam rewolucja oderwania się od naśladowania rzeczywistości, dzięki geniuszu kilku osób, mimo ogromnego sprzeciwu żywego do dzisiaj, jednak się przyjęła. Ja osobiście jestem zazdrosny. Literaturą wciąż rządzą różnej maści "klasycy", którzy pięknie i ładnie się wyrażając, nie wnoszą żadnej nowej duchowej treści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sztuka musi być twórcza to znaczy tworzyć nowe. Takie jest jej założenie, sam sens tego słowa. Naturalnym momentem rozwoju jest nauka przez naśladowanie, w sztuce tym wzorem była natura, przybliżenie piękna w niej zawartego nieosiągalnym ideałem. Jednak okazało się że w miarę postępów w operowaniu schematem twórczy duch zaczyna się od niego odrywać i tworzyć rzeczy zupełnie nowe, pochodzącego z ludzkiego wnętrza. Może od tego momentu powinniśmy przestać mówić o sztuce, podkreślić ten moment narodzin nadaniem innego imienia. Więc wychodzi na to że to ja się mylę, wymagając od sztuki bycia twórczą. To dwie różne rzeczy. Sztuka i Stwórczość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ilustracją do tych rozważań niech będzie wypowiedź Karlheinza Stockhausena na temat chyba właśnie Stwórczości. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-113511b54fd2d652" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v13.nonxt2.googlevideo.com/videoplayback?id%3D113511b54fd2d652%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1332294789%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D80956F2C6501F1933E4D5CC0CCA44188E1D637A3.5541EBB15093CCBC5E595EED1E1F696D110CE58E%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D113511b54fd2d652%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DhxDcEd-Zm6uY1gkSFL2NMX-986s&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v13.nonxt2.googlevideo.com/videoplayback?id%3D113511b54fd2d652%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1332294789%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D80956F2C6501F1933E4D5CC0CCA44188E1D637A3.5541EBB15093CCBC5E595EED1E1F696D110CE58E%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D113511b54fd2d652%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DhxDcEd-Zm6uY1gkSFL2NMX-986s&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-9042192561426393070?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=113511b54fd2d652&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/9042192561426393070/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/01/gombrowicz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/9042192561426393070'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/9042192561426393070'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/01/gombrowicz.html' title='Gombrowicz'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-8693123259743939265</id><published>2009-01-06T21:02:00.014+01:00</published><updated>2009-02-15T22:05:24.588+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='impresje wnętrzne'/><title type='text'>łowca</title><content type='html'>Smutny uśmiech błąkał się po jego twarzy. Wiedział że i tym razem nie obędzie się bez bólu i ofiary z krwi. Nie należała do zwierzyny, którą łatwo było podejść. Wypukłości blizn pod jego palcami były tego namacalnym dowodem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozpoznawał ją w deszczowe wieczory kiedy wdychał powietrze nadlatujące z bagien. Dostrzegał prawie miękką sylwetkę przemykającą tam pośród pni. (...)&lt;br /&gt;Wszystkie zmysły szalały w nim rozdrażnione mieszaniną strachu i pożądania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy kolejny dzień naznaczony był świadomością obecności tej tajemnej istoty. Wszystko co czynił, każde nowe doświadczenie przygotowywało go do spotkania, którego nawet nie śmiał myśleć że uniknie. Musiał koniecznie stać się silniejszy, jeśli w nadchodzącym pojedynku chciał mieć nadzieję na zwycięstwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatopienie toporu w delikatnym karku czasem wydawało mu się wyzwaniem śmiesznie prostym, innym znów razem nie był wcale pewien czy znajdzie odwagę by zwrócić wzrok w jej stronę. Rozstrzygnięcie przyjdzie w ułamku sekundy. Wtedy okaże się kim naprawdę jest.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-8693123259743939265?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/8693123259743939265/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/01/owca.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8693123259743939265'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/8693123259743939265'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2009/01/owca.html' title='łowca'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-5299174742767035317</id><published>2008-12-28T22:17:00.003+01:00</published><updated>2009-05-06T13:06:05.002+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><title type='text'>Kandinsky</title><content type='html'>"Wielu określa obecny stan malarstwa mianem &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Anarchii&lt;/span&gt;. Te same słowo używane jest również tu i ówdzie do nazwania dzisiejszej muzyki. Rozumie się pod nim fałszywie bezplanowy bunt i chaos. Anarchia jest planowa i ma swój porządek, który zostaje ustanowiony nie przez zewnętrzną i ostatecznie zawodną przemoc, ale dzięki &lt;span style="font-style:italic;"&gt;poczuciu dobra&lt;/span&gt;. Tak więc również w tym przypadku zostają zakreślone granice, które jednak muszą być nazwane &lt;span style="font-style:italic;"&gt;wewnętrznymi&lt;/span&gt; i powinny zastąpić te zewnętrzne. Również te granice będą stale poszerzane, przez co powstaje ciąglę powiększająca się wolność, która ze swojej strony otwiera drogę dalszym objawieniom.&lt;br /&gt;Współczesna sztuka, która w tym sensie jest prawidłowo nazywana anarchistyczną, odzwierciedla nie tylko już osiągniety duchowy stan rzeczy, ale ucieleśnia jako materialna siła dojrzałe do objawienia Duchowe."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wassily Kandinsky "Der Blaue Reiter. Almanach" s. 147 (tłumaczenie z niem. moje własne)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo mnie ten fragment swego czasu zdziwił. Nie spodziewałem się takich słów po malarzu. Może dlatego że ja odkrywałem anarchię w jej "naturalnym" otoczeniu - mianowicie jako pewną teorię społeczną. Ale jak widać można ją rozumieć znacznie szerzej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wadą tego cytatu jest to że jest cytatem, tylko częścią większej wypowiedzi, a Kandinsky ma to do siebie że tworzy i rozwija własne pojęcia i obrazy. Łatwiej je zrozumieć kiedy zna się całość, niby można to odnieść do każdego tekstu, ale do tego jednak w sposób szczególny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chcę tu teraz tłumaczyć co autor ma na myśli ani tego komentować. Nasuwa mi się jednak jedno zasadnicze pytanie. A gdyby tak tą "anarchię" odnieść również do tożsamości człowieka, samej jego istoty?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patrzeć na siebie nie według z zewnątrz narzuconych schematów. Żyć nie według reguł stworzonych przez innych. Ale odnależć swój wewnętrzny głos i za nim podążąć. Samemu rozsądzać co jest (dla mnie) dobre i złe i ponosić za to pełną odpowiedzialność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego tak bardzo nie lubię wszelkich określeń mnie. Kiedy ktoś pyta "kim jesteś" w ściśle określonym kontekście, czy to zawodu, poglądu na politykę, wyznania - przychodzi mi do głowy jedna odpowiedź. Ja jestem ja. Nie anarchista, nie chrześcijanin, nie student. Karol. (choć funkcja imienia też mnie zastanawia)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wypełniam różne role, znam całe mnóstwo schematów które oferuje nam nasza kultura, ale z żadnym nie chcę się identyfikować. One są użyteczne, jeśli się ich twórczo używa, ale nie pozwalam im mną rządzić. Chcę znaleźć siebie, zrozumieć, pokochać i być sobie wiernym. Czego życzę też wszystkim w nadchodzącym nowym roku :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-5299174742767035317?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/5299174742767035317/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2008/12/wielu-okrela-obecny-stan-malarstwa.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5299174742767035317'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/5299174742767035317'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2008/12/wielu-okrela-obecny-stan-malarstwa.html' title='Kandinsky'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-7006433291908812524</id><published>2008-12-23T15:24:00.001+01:00</published><updated>2009-02-09T10:33:25.737+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='antypoezja'/><title type='text'>z Zajęć typu szkolnego</title><content type='html'>nie-oczy starają się&lt;br /&gt;nie-spotkać, Byle nie-widzieć&lt;br /&gt;Rzeczywistości. innej lub w ogóle&lt;br /&gt;żadnej Szczypią jak dym słowa&lt;br /&gt;które nas Nie-dotyczą. napełniając&lt;br /&gt;powieki mulistą Mgłą, coraz &lt;br /&gt;grubszą lepiej Oddzielającą nas od &lt;br /&gt;siebie Samych&lt;br /&gt;nawzajem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;transcendentne treści zamknięte w &lt;br /&gt;Mądrych Zdaniach. figlarna mozaika&lt;br /&gt;rys Podłogowych &lt;br /&gt;sprawiają że - co chwila Ktoś nowy zastyga&lt;br /&gt;w Profetycznym widzeniu, czy to&lt;br /&gt;kolej Już na mnie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tlen, ten nieproszony Gość rozbudza materię&lt;br /&gt;komórek mózgowych Niwecząc&lt;br /&gt;cały efekt. naszego Jakże doniosłego&lt;br /&gt;edukacyjnego wysiłku&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-7006433291908812524?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/7006433291908812524/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2008/12/z-zaj-typu-szkolnego.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/7006433291908812524'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/7006433291908812524'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2008/12/z-zaj-typu-szkolnego.html' title='z Zajęć typu szkolnego'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-6292041853393020495</id><published>2008-12-18T16:23:00.003+01:00</published><updated>2009-08-21T21:54:40.755+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duchowe'/><title type='text'>chrześcijaństwo</title><content type='html'>"(27) A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. (28) Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad SOBĄ i nad WASZYMI dziećmi!"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łk 23, 27-28&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto zabił Boga? Religijni ludzie. Właśnie Ci którzy twierdzili że Mu służą, w oczach innych bliżsi Mu. Żeby to trochę skonkretyzować powiem: biskupi i księża na spółkę z pastorami. Dzisiaj to byli by oni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jaką postawę katolicyzm uznaje za swój ideał, za czym tęskni w głębi duszy każdy katolik? Unicestwienie siebie dla innego. Ja nazywam to najwyższą formą egoizmu i pychy, dla nich to istota miłości. Może tylko bawię się słowem, tworzę paradoksy bez treści? Zajrzyj w siebie i sprawdź.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie czuję się chrześcijaninem. Przełomowe było dla mnie pytanie pewnego Anglika. Mianowicie: czy muzułmanin, który chce przyjąć ofiarę Jezusa za swoje życie powinien zostać chrześcijaninem. Zrozumiałem wtedy że to pojęcie kulturowe. Nie kwestia wiary, tylko ludzkiej interpretacji rzeczywistości. A ona jak wszystko co stworzone przez człowieka, jest niedoskonała i podlega krytyce. Powinna dalej się rozwijać. Natomiast każda religia ma tendencję do przyjmowania pewnego momentu historycznego - za święty. Widać to wyraźnie u wyznawców islamu, którzy próbują dzisiaj żyć według norm społecznych z XII w. Czy chrześcijaństwo nie czyni podobnie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nietzsche wspaniale to dostrzegł. Tylko brakowało mu wiary. Jako filolog klasyczny szukał odtrutki w człowieku Grecji, ale nie jest w tym szczególnie przekonujący. Należało na nowo zrozumieć Boga Hebrajczyków, Jezusa Chrystusa. Zdjąć z oczu religijne kalki. Nic mnie tak nie wkurza jak ponowne zabijanie Słowa Boga, przez schematy myślowe tłoczone do głowy od dzieciństwa. Przeklęci kapłani nieustannie Go krzyżują.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reformacja to nie jest tylko historyczne pojęcie. Po odstępstwie które przyjęło imię Kościoła Rzymsko-Katolickiego, trwa proces odnowy. Jak on się zakończy, nie mam pojęcia. Ale na pewno inaczej niż nam się wydaje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;WSZYSCY Żydzi myśleli że Mesjasz będzie politycznym przywódcą na wzór króla Dawida. Po zmartwychwstaniu i odejściu Jezusa, Piotr i Paweł byli przekonani że koniec świata jest kwestią dni. Mylili się. Bóg jest niesamowity.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-6292041853393020495?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/6292041853393020495/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2008/12/chrzecijastwo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/6292041853393020495'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/6292041853393020495'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2008/12/chrzecijastwo.html' title='chrześcijaństwo'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-4409889788524827023</id><published>2008-12-16T16:51:00.001+01:00</published><updated>2009-05-06T13:11:19.882+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><title type='text'>sympatia (ἡ συμπᾰθεία)</title><content type='html'>Puste słowo. Czy mogę cieszyć się czyimś szczęściem? A czy zasmuca Cię to że ktoś obok cierpi? Bzdury. Mogę odczuć tylko to co dotyka MOJEGO ja. To co jest na zewnątrz mojego świata, tak naprawdę nie istnieje. Inaczej życie stałoby się niemożliwe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chcesz okazać komuś współ(od)czucie, zmień na lepsze siebie. Tylko w ten sposób jesteś w stanie innemu realnie pomóc. Reszta to iluzje egoizmu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; "Kochajcież swych bliźnich, jako samych siebie, - lecz bądźcież mi wprzódy takimi, którzy samych siebie kochają -&lt;br /&gt;- wielką miłością i wielką wzgardą miłujący! Tak mówi Zaratustra, &lt;br /&gt;                                                           bezbożnik. "&lt;br /&gt;                         &lt;br /&gt;                                                         F. Nietzsche&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-4409889788524827023?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/4409889788524827023/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2008/12/sympatia.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/4409889788524827023'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/4409889788524827023'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2008/12/sympatia.html' title='sympatia (ἡ συμπᾰθεία)'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-6038951532036362367</id><published>2008-12-15T17:48:00.003+01:00</published><updated>2009-05-06T13:11:06.735+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofie'/><title type='text'>Chomsky</title><content type='html'>&lt;p&gt;W jednej z "mądrych" książek które aktualnie czytam, dotknęło mnie spojrzenie Chomskiego na naturę języka. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;"[...] language is designed as a system that is "beautiful" but in general unusable. It is designed for elegance, not for use, though with features that enable it to be used for the purposes of normal life."&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Linguistics and Cognitive Science: Problems and Mysteries. (1991)(p. 46)&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;To by pasowało do moich teorii o niedocenianiu pierwiastka estetycznego przez naszą kulturę. A język, ach co my z nim wyprawiamy. Prawda nie może istnieć w oderwaniu od Piękna. Jeśli ktoś nie brzmi dobrze (ładnie), to jego myśli nie zawierają żadnego sensu. Każde kolejne zajęcia z filozofii dobitnie mnie o tym przekonują. Choć chętnie bym sobie ten materiał empiryczny odpuścił :D To jak słuchanie gównianej (nie)muzyki - uchi bolą. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Człowiek nauki oczywiście gardzi estetyką. Pozostaje odwzajemnić mu się tym samym.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-6038951532036362367?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/6038951532036362367/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2008/12/chomsky.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/6038951532036362367'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/6038951532036362367'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2008/12/chomsky.html' title='Chomsky'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-7347362464671078298</id><published>2008-12-15T17:12:00.001+01:00</published><updated>2008-12-15T17:44:54.103+01:00</updated><title type='text'>prolog</title><content type='html'>&lt;p&gt;Tylko nie myśl że to blog (anty)poetycki, choć jakaś jego część pewnie taka będzie. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Nazwa dotarła do mnie w ułamku sekundy, a jednak zawiera się w niej wieloletni ładunek przemyśleń i macania rzeczywistości. Łączy dwie płaszczyzny, które będą w jakimś sensie osią tego blogowego wykwitu. Wiara i władza. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Inspirowałem się naturalnie pojęciem an-arche, jako że anarchizm jest mi w dużym stopniu bliski. Brak odgórnie narzuconych, przymusowych relacji dla mnie równa się wolność. Bez której miłość jest niemożliwa. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Z drugiej strony widzę wyraźnie że Bóg przekracza wszystko, nawet moją wolność. On naprawdę jest niesamowity. Dlatego przedrostek christ zamiast an.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;christarche&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-7347362464671078298?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/7347362464671078298/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2008/12/prolog.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/7347362464671078298'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/7347362464671078298'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2008/12/prolog.html' title='prolog'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7987791482404250668.post-3394042868165516323</id><published>2008-12-15T16:58:00.001+01:00</published><updated>2009-02-09T10:32:59.358+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersz'/><title type='text'>Bursa</title><content type='html'>&lt;p&gt;Kolejny wykład z gramatyki opisowej, kolejna sesja z Bursą. (...)&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Obrona żebractwa&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Uważa pan że żebrakom nie należy &lt;br /&gt;                             dawać jałmużny...&lt;br /&gt;że większość z nich mogłaby pracować &lt;br /&gt;pracować... dobre mi sobie&lt;br /&gt;czyli gdyby ten owrzodziały z głową &lt;br /&gt;                        Tołstoja machał&lt;br /&gt;   łopatą przy jakimś wykopie&lt;br /&gt;a ten starzec ze sztuczną raną warował &lt;br /&gt;                       przy magazynie&lt;br /&gt;   łopat...&lt;br /&gt;a ta czarownica (czy był pan kiedyś &lt;br /&gt;                      dzieckiem) plewiła&lt;br /&gt;   buraki...&lt;br /&gt;byłbyś pan usatysfakcjonowany&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ależ oni pracują drogi panie jak &lt;br /&gt;                              jeszcze...&lt;br /&gt;za jakikolwiek datek o każdej porze &lt;br /&gt;                       dostarczają nam&lt;br /&gt;    emocji czystej i nie sfałszowanej...&lt;br /&gt;oni nie jedzą drewnianego chleba...&lt;br /&gt;nie markują (słowo godne waszej &lt;br /&gt;                   kultury) śmierci jak&lt;br /&gt;    w waszych teatrach...&lt;br /&gt;ale grają całym ciałem wystawionym &lt;br /&gt;                        na mróz skwar&lt;br /&gt;    i ulewę każdym gestem głosem&lt;br /&gt;                           i wszą na&lt;br /&gt;    kołnierzu...&lt;br /&gt;aby osiągnąć zamierzony efekt muszą &lt;br /&gt;                  surowo przestrzegać&lt;br /&gt;    trybu życia nakazanego regułą&lt;br /&gt;spać na ławkach w parkach i na&lt;br /&gt;                dworcach nie dojadać&lt;br /&gt;   i upijać się&lt;br /&gt;a pomimo że śmierć i chleb jest u nich&lt;br /&gt;                           prawdziwy...&lt;br /&gt;sztuka ta nie jest ani trochę &lt;br /&gt;                        naturalistyczna...&lt;br /&gt;osiągają pełnię realistycznego&lt;br /&gt;             uogólnienia o czym nawet&lt;br /&gt;    marzyć nie mogą wasze wypchane akademickie&lt;br /&gt;    trupy...&lt;br /&gt;oni są na wskroś nowocześni...&lt;br /&gt;mimo że tradycja ich jest stara jak &lt;br /&gt;                                nędza...&lt;br /&gt;artyści awangardy winni uczyć się od &lt;br /&gt;                    nich i co mądrzejsi&lt;br /&gt;   robią to...&lt;br /&gt;W pociągu Kraków-Przemyśl stanął &lt;br /&gt;                   nagle w drzwiach&lt;br /&gt;   przedziału ślepiec z laską&lt;br /&gt;czy pan wie że każde z tych &lt;br /&gt;            drętwiejących na ławce ciał&lt;br /&gt;   dążących do wygodniejszego &lt;br /&gt;                     usadowienia się&lt;br /&gt;zostało nagle postawione przed &lt;br /&gt;                    problemem...&lt;br /&gt;którego najsłabszego echa trudno się&lt;br /&gt;                    doszukać w waszej&lt;br /&gt;   sztuce...&lt;br /&gt;to wy nie pracujecie...&lt;br /&gt;co pan dziś zrobił panie literacie...&lt;br /&gt;jaki jest twój "zawód" &lt;br /&gt;                     konferansjerku...&lt;br /&gt;za co ci tyle płacą dziwko z ekranu...&lt;br /&gt;za co chleje twój reżyser.............?&lt;br /&gt;(najbardziej bawią mnie ci którzy&lt;br /&gt;               zarzucają żebrakom że&lt;br /&gt;    czasem piją wódkę)&lt;br /&gt;jak wy w ogóle wyglądacie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;karzeł wzrost około 1 m 30 cm&lt;br /&gt;numer obuwia około 45&lt;br /&gt;gra na harmonii&lt;br /&gt;rękami konarami (3 buraczkowe &lt;br /&gt;                 krzywule przy każdej&lt;br /&gt;    dłoni)&lt;br /&gt;pieśń kościelną&lt;br /&gt;Łączy Grand Guignol&lt;br /&gt;z misterium religijnym&lt;br /&gt;i robi to ze smakiem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a ten rzucany drgawkami&lt;br /&gt;(u was balet polega ciągle&lt;br /&gt;na erotycznym rajcowaniu&lt;br /&gt;ojców rodzin)&lt;br /&gt;zubożały inteligent (ach co za &lt;br /&gt;                       charakteryzacja)&lt;br /&gt;mówi że wyszedł niewinny z więzienia&lt;br /&gt;przeżywa głęboki konflikt&lt;br /&gt;trudno mu jest prosić&lt;br /&gt;zaobserwuj gest jakim chowa &lt;br /&gt;                           10 złotych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;staruszek z pieskiem na dywaniku&lt;br /&gt;żeby miękko było biedactwu&lt;br /&gt;obłąkana w męskim kapeluszu&lt;br /&gt;ojciec niepocieszony po stracie&lt;br /&gt;trzech synów bohaterów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;oni grają przez całe życie jedną rolę&lt;br /&gt;ale robią to doskonale&lt;br /&gt;Nie pomyślcie że fratenizuję się &lt;br /&gt;                           z lumpami&lt;br /&gt;żebracy są przeważnie ograniczeni &lt;br /&gt;                             i cuchną&lt;br /&gt;czuję do nich taki sam wstręt&lt;br /&gt;jak do was panowie... artyści&lt;br /&gt;tyle że bardziej gustuję w ich sztuce&lt;br /&gt;niż w waszej.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;A. Bursa&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7987791482404250668-3394042868165516323?l=christarche.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://christarche.blogspot.com/feeds/3394042868165516323/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2008/12/kolejny-wykad-z-gramatyki-opisowej.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/3394042868165516323'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7987791482404250668/posts/default/3394042868165516323'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://christarche.blogspot.com/2008/12/kolejny-wykad-z-gramatyki-opisowej.html' title='Bursa'/><author><name>klasyk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17562946302100941453</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_6xi6e3LuKck/Sg7sUj0Cb-I/AAAAAAAAAEA/LiB7RNDGmTo/S220/Bild.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
